Patent na szympansa

Patent na szympansa

Na zmienionych genetycznie małpach mają być testowane nowe leki dla ludzi

Europejski Urząd Patentowy przyznał w 2012 r. trzy patenty na zmienione genetycznie szympansy. Obrońcy praw człekokształtnych protestują przeciw tej decyzji.
„Opatentowanie małp naczelnych wskazuje na trend, który jest absolutnie nie do przyjęcia. Europejski Urząd Patentowy powinien działać na rzecz ochrony ssaków. Manipulacje genetyczne na zwierzętach dokonywane są coraz intensywniej, a urząd jeszcze komercyjnie do tego zachęca”, oburza się Ruth Tippe z organizacji pod nazwą  Nie wolno patentować życia!
Szympans zwyczajny (Pan troglodytes), zamieszkujący tropikalne obszary Afryki, oraz karłowaty (Pan paniscus), czyli bonobo, z rozległych lasów deszczowych Demokratycznej Republiki Konga, to najbliżsi w świecie zwierzęcym krewniacy człowieka. Podobnie jak ludzie kochają, nudzą się, cieszą i smucą, odczuwają zazdrość, walczą, mordują i są świadome własnego istnienia.
Mają świetną pamięć i dobre zdolności poznawcze, a także talenty przedmatematyczne. Z łatwością rozróżniają „więcej” od „mniej”. Potrafią klasyfikować przedmioty na kategorie według przyjętych kryteriów; podzielenie stosu pokarmu na owoce i jarzyny czy też na duże i małe nie stanowi dla szympansów problemu. Nauczone języka migowego umieją twórczo łączyć sygnały w celu opisania przedmiotu, którego znaku nie znają, niekiedy nawet wymyślają nowe znaki. Uwielbiają rysować, a zwłaszcza malować – te, które znają język migowy, czasem z własnej woli oznaczają swoje dzieło: to kolba kukurydzy, a to jabłko lub ptak. Potrafią rozpoznać się w lustrze i robić plany na przyszłość.

Nasi zwierzęcy bracia

Wybitny szwedzki uczony Karol Linneusz zaklasyfikował w 1758 r. szympansa pod nazwą systematyczną Homo nocturnus – człowiek nocny. Nazwa Pan troglodytes została nadana zwierzęciu dopiero 17 lat później. Podobieństwo genetyczne między człowiekiem a szympansem to, według różnych metod obliczeń, od 93,5 do 99,4% genów. Człowieczeństwo, język, cywilizację, religię, kulturę – to wszystko stworzyła różnica zaledwie kilku procent genomu. Uderzające podobieństwa między człowiekiem a szympansem występują w anatomii, w budowie układu nerwowego i mózgu.
Wybitny amerykański biolog Jared Diamond stwierdził, że zoolog z przestrzeni pozaziemskiej natychmiast sklasyfikowałby ludzi jako trzeci gatunek szympansa. Napisał to w książce poświęconej ewolucji człowieka, mającej charakterystyczny tytuł „Trzeci szympans”. Aktywiści skupieni w międzynarodowym Great Ape Project domagają się, aby wielkim człekokształtnym – szympansom, orangutanom i gorylom – przyznane zostało prawo do życia, wolności, nietykalności fizycznej i psychicznej. Stanowczo sprzeciwiają się przeprowadzaniu na człowiekowatych eksperymentów medycznych.

szympans z padaczką

Pierwsze zwierzę zmienione genetycznie zamierzał opatentować w 1985 r. amerykański koncern chemiczny DuPont. Była to mysz, której naukowcy wszczepili komórki powodujące u ludzi raka piersi. Nieszczęsny gryzoń bardzo łatwo wykształcał guzy nowotworowe i stał się znakomitym obiektem do badań. Rakowa mysz została opatentowana w USA, Japonii i w Australii. Sąd Najwyższy Kanady orzekł natomiast, że zwierzęta nie są wynalazkami i nie można wydawać na nie patentów. Europejski Urząd Patentowy, początkowo przeciwny, w 1992 r. opatentował jednak rakową mysz. Wkrótce potem w laboratoriach stworzono inne zmienione genetycznie gryzonie, cierpiące na cukrzycę, AIDS, dolegliwości układu krążenia i inne choroby. Testowano na nich różne substancje i metody terapii. Naukowcy spodziewali się, że w ten sposób znajdą lekarstwa na ludzkie schorzenia.
Te nadzieje spełniły się tylko w pewnym stopniu. Homo sapiens przecież mocno się różni genetycznie od myszy czy szczura. Ale szympansy to prawie ludzie. Doświadczenia na małpach człekokształtnych mają przynieść lepsze wyniki. Tym bardziej że szympansy można zakazić wszystkimi znanymi ludzkimi chorobami, w tym AIDS i wirusowym zapaleniem wątroby typu B, na które inne zwierzęta są odporne.
Europejski Urząd Patentowy wydał do tej pory ok. 1,2 tys. patentów na zwierzęta transgeniczne, przeważnie gryzonie. W 2006 r. EUP przyznał patent na małpę z wszczepionymi genami powodującymi raka. Wnioskodawca ustąpił jednak pod wpływem protestów ekologów z organizacji Greenpeace i zrezygnował z patentu. Cztery lata później australijska firma Bionomics uzyskała kontrowersyjny patent (nr EP1852505) na transgeniczne zwierzęta chorujące na epilepsję. Bardzo szeroki patent obejmuje „szczury, myszy, chomiki, świnki morskie, króliki, psy, koty, kozy, owce, świnie i naczelne, niebędące ludźmi, takie jak małpy, w tym szympansy”.

W stylu Frankensteina

W 2012 r. EUP wydał trzy patenty na szympansy zmienione genetycznie. Patent EP1409646 dostała amerykańska firma Altor BioScience, która stworzyła małpę z mocno uczłowieczonym układem odpornościowym. Mają być na niej testowane lekarstwa oparte na przeciwciałach. Naukowcy liczą, że w ten sposób uda się opracować skuteczną terapię AIDS. Dwa inne patenty (EP1456346 i EP1572862) otrzymała amerykańska firma Intrexon, która prowadzi eksperymenty trochę w stylu Frankensteina – umieszcza w organizmach ssaków geny owadów. Firma zapewniła sobie wyłączne prawo do stosowania tej metody oraz do komercyjnego rozpowszechniania produktu, czyli żywego stworzenia.
Przedstawiciele koncernów twierdzą, że eksperymenty na zmienionych genetycznie szympansach mogą przynieść przełom w medycynie. Dzięki nim powstaną nowe lekarstwa, które uratują setki tysięcy ludzi. Obrońcy praw człekokształtnych odpowiadają, że nie można dokonywać postępu kosztem cierpień i śmierci naszych najbliższych krewniaków. Według ich opinii, przyznanie praw człekokształtnym zostanie kiedyś uznane za równie epokowy i chwalebny krok w dziejach ludzkości jak wcześniej zniesienie niewolnictwa. Ostatnio przyjaciele „człekokształtnych braci” odnieśli pewien sukces. Amerykański Narodowy Instytut Zdrowia zrezygnował z eksperymentów na swoich 110 szympansach. Małpy mają być umieszczone w przyjaznych dla nich miejscach, m.in. w federalnym tzw. sanktuarium szympansów w stanie Luizjana. Słynna dr Jane Goodall, która przez trzy dziesięciolecia badała te zwierzęta w ich naturalnym środowisku w Afryce, przyjęła decyzję instytutu z najwyższym zadowoleniem.
Dr Goodall napisała w książce „Przez dziurkę od klucza. 30 lat obserwacji szympansów”, że wielu nie chce uznać wniosku o podobieństwie umysłu szympansa i człowieka. W końcu wygodniej jest wierzyć, że istota, która cierpi podczas eksperymentów laboratoryjnych, jest jedynie pozbawionym uczuć, bezmyślnym zwierzęciem, chociaż szympansy zachowują się niepokojąco podobnie do ludzi.
Nie wiadomo, czy decyzja Narodowego Instytutu Zdrowia zostanie w pełni zrealizowana. Toczy się dyskusja, gdzie umieścić dwa szympansy z genami powodującymi epilepsję. Na tych zwierzętach, dotkniętych chorobą za sprawą człowieka, nie przeprowadzono ani jednego eksperymentu.

Wydanie: 47/2012

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy