Piękny redaktor w oparach ble-blet

Piękny redaktor w oparach ble-blet

„Dziwny jest ten świat”, śpiewał Czesław Niemen. Śpiewał o tym, co widział. Nie tylko za oknem. Minęło sporo lat i jest jeszcze dziwniej. Tak ciekawie, że wyobraźni brakuje. Czy ktoś by uwierzył, że niemiecki wydawca (Polskapresse Sp. z o.o.) będzie wydawał gazetę o finezyjnej nazwie „Polska The Times”? I że będzie chciał zarobić na tym namolnym podkreślaniu polskości? Niestety, albo nowi polscy patrioci są za słabo wiarygodni, albo ich produkt jest z grupy nielotów.
Z tymi lotami jest coś na rzeczy. Niziutko lata np. Mariusz Grabowski, Redaktor Grabowski. Bo tak go w gazecie podpisują w odróżnieniu od innych autorów. Musi chłop mieć kompleksy wielkie jak stodoła. Wyłażą z każdego jego tekstu. A już feministki tak Grabowskiego intelektualnie paraliżują, że płodzi myśli w rodzaju: „była tak ładna, że wcale nie wyglądała na feministkę”, „feminizm przeminie jak wszystkie postępowe mody” i „trzeba to znosić, choćby człowiek miał nieustanne poczucie absurdu”. Człowiek to oczywiście Grabowski. Piękny, niewyglądający wcale na redaktora. Na szczęście dla redaktorów.

Wydanie: 8/2011

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy