Pieniądze w sieci

Pieniądze w sieci

Jak zarabiać na życie, mając w domu komputer z modemem

Najprostsze zastosowania komputera to korzystanie z jego podstawowych programów, np. edytorów tekstowych, które służą do zapisywania lub przepisywania najróżniejszych tekstów np. prac naukowych, artykułów, dzieł literackich, a także już bardziej zaawansowanych programów łamiących książki i gazety. Odrębnymi gałęziami są programy graficzne pomagające rysować, projektować dzieła plastyczne, przygotowywać je do druku lub realizacji inną techniką, a także programy dźwiękowo-muzyczne służące do komponowania, a nawet dźwiękowej realizacji dzieł muzycznych. Oczywiście, można na tym zarabiać i z tego żyć.
Drugim nurtem komputerowych zastosowań są programy liczące, które działają jak wielkie kalkulatory, tj. dodają, odejmują, dzielą, mnożą, potęgują, wyciągają pierwiastki. Najczęściej wykonują one czynności bardziej skomplikowane np. dzięki programom finansowo-księgowym wyliczającym zysk, dochód, podatki, składki ZUS, pomagającym dokonywać bilansów i analiz. Inne programy pomagają np. realizować projekty inżynierskie, sprawdzać wytrzymałość budowli, narzędzi, pojazdów, wyliczać współczynniki bezpiecznego zużycia substancji chemicznych czy biologicznych, przeprowadzać operacje chirurgiczne itd. Programy te pomagają ludziom wykonującym różne zawody w ich codziennej pracy. Do korzystania z tych specjalistycznych zastosowań potrzebna jest jednak gruntowna wiedza, bo nikt, mając nawet najdoskonalszy komputer i najdroższe, kosztujące nieraz dziesiątki tysięcy dolarów oprogramowanie, bez wieloletnich studiów politechnicznych nie stanie się inżynierem czy bez studiów medycznych – lekarzem.
Wszystkie te możliwości komputera zwielokrotniają się wówczas, gdy zostanie on podłączony do sieci lokalnej, np. w obrębie dużej firmy, banku, uczelni albo w wymiarze szerszym, co oferuje Internet. Sama obecność w sieci jest już pewnym kapitałem, który można na różny sposób wykorzystać, albo roztrwonić, używając sieci wyłącznie do rozrywki, zabawy, szukając ekscytujących gier i rozebranych panienek.
Sieć grupująca abonentów najróżniejszych specjalności jest zarazem ogromnym rynkiem, gdzie występuje podaż i popyt na najróżniejsze dobra. Niektórym wystarcza bierne oglądanie różnorakich ofert, inni włączają się w ten nurt aktywnie, próbują w nim zaistnieć.
Pozwalają na to, z grubsza biorąc, dwie procedury: 1) Korzystanie z poczty internetowej, czyli wysyłanie i odbieranie tzw. e-maili (z jęz. angielskiego elektroniczna przesyłka); 2) Założenie własnej strony www. (World Wide Web, czyli sieć rozciągająca się na cały świat, albo światowa pajęczyna), która będzie albo tylko naszą witryną, albo punktem handlowo-usługowym.
Główna domena krajowa w Polsce jest oznaczona przez pl. Znaczenie domen trzyliterowych jest następujące: com. – organizacje komercyjne; edu. – instytucje edukacyjne; gov. – agencje rządowe; mil. – organizacje wojskowe; net. – organizacje utrzymania sieci komputerowych; org. – pozostałe organizacje.
Każdy użytkownik Internetu może być jednocześnie nadawcą i odbiorcą, uczestnikiem dowolnej listy dyskusyjnej, obecnej w sieci i może otworzyć własną stronę w Internecie.

Moja strona www.

1. Wersja maxi. Można ją założyć, wykupując własne łącze i instalując serwer (nowoczesne radiołącze, niezależne od tradycyjnej sieci telefonicznej kosztuje ok. 750 zł miesięcznie). Do tego trzeba mieć komputer skonfigurowany jako serwer.
2. Wersja mini. Zakłada się własną stronę www. na czyimś serwerze, np. internetowego prowidera, jakich jest już w Polsce kilkaset. Są nawet strony www. bezpłatne, przeważnie jednak założenie takiej strony kosztuje ok. 400 zł miesięcznie.
Do zarejestrowania strony www. potrzebne jest też wykupienie w specjalistycznej firmie nazwy, co kosztuje od 50 do 300 zł rocznie. Najdroższa nazwa zawiera najkrótszą domenę, umożliwiającą też najszybsze dotarcie do strony, np. www.onet.pl, średnio droga, kosztuje 150 zł i przed literkami pl, odnoszącymi się do kraju, zawiera jeszcze domenę trzyliterową np. com., co oznacza, że jest to strona komercyjna, prv. – znaczy prywatna itd.
Mając już adres strony www., który składa się z czterech bloków cyfr, należy zapewnić mu rozpoznawanie przez innych uczestników sieci. To także kosztuje. W węzłach sieci zainstalowane są wyspecjalizowane komputery. Każdy komputer dołączony do Internetu ma niepowtarzalny adres, nazywany numerem internetowym lub adresem IP. Jest to 32-bitowa liczba, zapisywana jako sekwencja czterech liczb ośmiobitowych dziesiętnych (tzn. mogących przybierać wartości od 0 do 255), rozdzielonych kropkami.
Co można umieścić na własnej stronie www.? Oczywiście, informacje o sobie, o własnej pracy, produktach lub usługach, o tym, co może nam przynieść jakiś dochód, pieniądze albo po prostu o tym, co interesuje innych ludzi. Jeśli naszą stronę www. będzie odwiedzało wielu internautów, stanie się to argumentem dla reklamodawców, aby umieścili (oczywiście, za pieniądze) swoje reklamy, bannery – mrugające, zmieniające się w określonym rytmie, kolorowe ogłoszenia. Wymyślanie ciekawych stron www. też jest zajęciem pracochłonnym. Nie można od razu spodziewać się wielkich dochodów, ale jeśli znajdzie się wielu reklamodawców, sprawa może się okazać opłacalna. Np. Bankier.pl zamierza uzyskać oglądalność liczoną w milionach odwiedzin miesięcznie. W tym celu zorganizował program dla posiadaczy stron www., którym będzie wypłacał wynagrodzenie za przekierowania do własnego portalu oraz pozyskiwanie kolejnych reklamobiorców (tak prywatnych, jak i firmy). Za każde przekierowanie płaci 10 gr oraz premię za efekty uzyskiwane przez osoby zarejestrowane z polecenia danej strony www. (wystarczy, że przeszedł do serwisu Bankiera przez banner). W takim systemie wynagrodzenie jest znacznie wyższe. Firma płaci za każdy “klik” tyle samo. Jeśli serwis posiada dużą oglądalność, należy się spodziewać, że pozyska w ten sposób szeroką rzeszę partnerów Bankiera, a co za tym idzie, odpowiednie profity.
Komercyjne strony www. zarabiają na swoich właścicieli. Można tam znaleźć różne wyszukiwarki, katalogi oraz wiele użytecznych serwisów: aktualne wiadomości, prognozę pogody, program tv, kursy walut. Dodatkowo są tam serwisy tematyczne np. na temat pozycji filmowych, repertuaru kin w różnych miastach Polski, serwisy sportowe dla kibiców, serwisy poświęcone grom komputerowym, serwisy chatowe (dyskusyjne) dla ludzi spragnionych zabawy.
Zakładając własną stronę www., warto przejrzeć zasoby internetowe w interesującej nas dziedzinie, aby wybrać coś ciekawego, jeszcze nie wyeksploatowanego do końca, coś, na czym się dobrze znamy.

Moja skrytka pocztowa e-mail

Na czytaniu przychodzącej do nas poczty też można zarobić. Niektóre polskie firmy oferują niemałe zarobki za czytanie poczty i wypełnianie ankiet. Np. polska firma Logomedia płaci od 0,02 zł do 0,10 zł za odebranie reklamy przez e-mail oraz od 2 zł do 10 zł za wypełnienie ankiety w zależności od jej długości. Za podobną czynność firmy płacą od 0,01 zł do 0,05 zł lub 0,50 zł do 4 zł. Pierwsze płatne e-maile zostały już rozesłane. Całkiem realny zarobek w ciągu miesiąca – ponad 210 zł.
Netprofit płaci również za odbieranie e-maili reklamowych i wypełnianie ankiet. Za każdy przeczytany e-mail daje od 4 gr do 50 gr (w zależności od rodzaju przesyłki), natomiast za wypełnioną ankietę od 1 zł do 10 zł (w zależności od jej długości). Ale to nie wszystko! Jeśli poleci się komuś tę firmę, można otrzymać dodatkowo premię w wysokości 20% tego, co zarobi ta osoba oraz 10% tego, co zarobią osoby, które “zwerbują” osoby polecone przez Ciebie. I tak aż do czwartego poziomu. Można zarobić na tym ponad 250 zł miesięcznie, polecając takie zajęcie trzem osobom.
Nawet tak szacowna firma jak Kredyt Bank SA włącza się w akcję płatnego czytania e-maili. Każdemu, kto uzbiera za taką pracę 100 zł, bank będzie przyznawał za darmo kartę płatniczą VISA Electron oraz konto bankowe, na które będzie przelewana gotówka. Jeśli każdy znajomy wprowadzi trzech nowych użytkowników, to jego dochód miesięczny wyniesie 1372 zł, a jeśli wprowadzi czterech nowych użytkowników – miesięczny dochód wyniesie 5030 zł!!! Itd., itp.
Podsumowując – posiadacz komputera i modemu może czerpać korzyści z podłączenia do sieci na cztery różne sposoby:
1. Może zamieszczać reklamy na swojej stronie www. i dokonywać w ten sposób przekierowania zgłaszających się.
2. Może odbierać e-maile np. dla jakiegoś banku czy innej firmy, której na tym zależy.
3. Może zawrzeć umowę, która przyniesie dochód za samo odwiedzanie jego strony www.
4. Może wreszcie stać się naciągaczem i zmontować jakiś internetowy “łańcuszek św. Antoniego”. Przeważnie zaczyna się to całkiem poważnie i niewinnie: “NIE KASUJ TEGO WYDRUKU. PRZECZYTAJ, A ZAROBISZ WIELKIE PIENIĄDZE. TA METODA DZIAŁA ZNAKOMICIE!! ZAROBISZ 100.000 DOLARÓW W CIĄGU ROKU ZA REKLAMĘ W INTERNECIE I WYSYŁANIE   !!!” (cytat z jednego z licznych e-maili, które otrzymują posiadacze bezpłatnych kont pocztowych).


Doskonałym przykładem witryny oferującej internautom kontakty umożliwiające im zarabianie w Internecie jest Wirtualna Polska – pierwszy polski portal internetowy i obecnie jeden z największych. Witryna ta początkowo funkcjonowała jako prywatny katalog stron www., utrzymywany na serwerze Politechniki Gdańskiej, następnie zaś przekształciła się w obszerną bramę wejściową do Internetu, która obecnie, w formie spółki akcyjnej, istnieje jako samodzielny podmiot gospodarczy.
Wirtualna Polska jest w 100% firmą internetową. Współpracując z wieloma internautami z całego świata, tworzy wspólnie z nimi najnowsze rozwiązania technologiczne. Poprzez ciągły, interaktywny kontakt z użytkownikami zorganizowanymi wokół Wirtualnej Kawiarenki, Forum i Spotkań Przyjaciół Wirtualnej Polski, już od 1995 r. firma aktywnie buduje społeczność polskiego Internetu.
Dynamicznemu rozwojowi i stałemu wzrostowi zapotrzebowania na produkty Wirtualnej Polski nieodłącznie towarzyszył wewnętrzny rozwój technologiczny firmy. Wirtualna Polska zaczynała na jednym komputerze wyposażonym w procesor firmy Intel, dzisiaj jest to kilkadziesiąt serwerów obsługujących tysiące użytkowników i miliony załadowań.
Od samego początku wykorzystywano tam w pełni profesjonalne narzędzia, dające pewność niezawodności, żądaną skalowalność i bezpieczeństwo przy zachowaniu standardu świadczonych usług. Te wszystkie warunki mogły spełnić, przy bardzo dużej skali ich wykorzystania, jedynie wysoce wyspecjalizowane narzędzia firmy Oracle, działające na platformie sprzętowo-systemowej Intel/Linux, takie jak Oracle8i – pierwsza na świecie internetowa baza danych, stanowiąca solidną i zarazem tanią platformę internetową, która upraszcza budowę, instalację i zarządzanie aplikacjami opartymi na najnowszej technologii. W efekcie system informatyczny, z którego korzysta dziś Wirtualna Polska, został zbudowany od podstaw w taki sposób, by jego architektura cały czas mogła być dostosowywana do aktualnych potrzeb i wymagań.
Dzięki technologii Oracle, prócz wsparcia dla swego głównego biznesu, Wirtualna Polska zyskała także trwałe podstawy do budowy wewnętrznego systemu, wspomagającego zarządzanie. W ramach dalszych inwestycji w technologię firma Oracle podjęła decyzję o zakupie zestawu modułów systemu Oracle E-Business Suite.
Wdrożenie obejmuje następujące moduły:
– Finanse,
– Zakupy (Purchasing),
– Zamówienia (Order Management),
– Pakiety analityczne (Sales/Financial Analyzer).
W dalszej części projektu planuje się wdrożenie modułu kadrowo-płacowego Oracle oraz niektórych elementów systemu Oracle CRM (Sales/Marketing Online).


W 1997 r. liczba polskich użytkowników Internetu przekroczyła 1 mln i w ilości tzw. hostów (komputerów podłączonych do Internetu łączem stałym) Polska zajmuje pierwsze miejsce wśród wszystkich krajów Europy Wschodniej. Polacy najczęściej korzystają z poczty elektronicznej oraz internetowych stron www. Wśród użytkowników przeważają ludzie młodzi, do 24. roku życia, co pokrywa się z tendencją światową.
W 1997 r. z łącz internetowych w domu korzysta już 22% wszystkich użytkowników. Wedle różnych szacunków i przewidywań, Internet stanie się w Polsce środkiem powszechnie dostępnym w 2005 r. Około 50 tys. osób podłącza się do Internetu każdego miesiąca.
Na Zachodzie coraz więcej instytucji zatrudniających urzędników, których miejscem pracy jest biuro, redakcja, kancelaria itp., zezwala swojemu pracownikowi na wykonywanie tych czynności w domu, co opłaca się obustronnie.

Wydanie: 1/2001

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy