Podczepić się pod papieża

Podczepić się pod papieża

Politycy nie mają oporów przed wykorzystaniem śmierci Jana Pawła II do kampanii wyborczej Autentyczny żal Polaków po śmierci Jana Pawła II i społeczna mobilizacja, jaka później nastąpiła, dały do myślenia politykom. Postanowili oni wykorzystać sytuację i popłynąć na fali nastrojów społecznych. W roku wyborczym dało to efekt opłakany – otrzymaliśmy mieszankę obelg i natchnionych słów o potrzebie uczynienia polityki bardziej… moralną. A wszystko to w imię pamięci Jana Pawła II. Samoobrona: dlaczego nie piszecie o Lepperze? Wśród głosów smutku po śmierci papieża z pewnością wyróżniało się oryginalne utyskiwanie Samoobrony z powodu… zbyt małego zainteresowania dziennikarzy udziałem Andrzeja Lepper w uroczystościach pogrzebowych! Rozgoryczony działacz pisze na internetowych stronach o Lepperze, że to przecież on był pierwszym politykiem, który „zareagował natychmiast i był przy Janie Pawle II niemal od momentu Jego śmierci”. – Zwyczajna przyzwoitość nakazywałaby chociaż w dni żałoby narodowej zapomnieć o różnicach i rzetelnie relacjonować przebieg wydarzeń – wypomina aktywista partii. Kiedy sama obecność w Rzymie lidera Samoobrony nie pomogła zaistnieć medialnie, działacze postanowili wyróżnić się innymi inicjatywami. Podczas sejmowej debaty (20 kwietnia) poseł Samoobrony przekonywał, że papież miał takie samo zdanie na temat spółdzielczości jak partia Leppera. 23 kwietnia, podczas kongresu, delegaci podjęli uchwałę, by 16 października, dzień wyboru Karola Wojtyły na papieża, uczynić świętem państwowym. Ale na szczyt hipokryzji wspięli się politycy Samoobrony dopiero na początku maja, gdy zaproponowali amnestię dla drobnych przestępców. Przy tej wątpliwej moralnie kwestii nie krępowali się powołać na autorytet zmarłego. Datą graniczną, przed którą popełnienie przestępstwa nie podlegałoby karze, byłby dzień śmierci Jana Pawła II. Byłby to – jak stwierdzili – „wielki hołd złożony Ojcu Świętemu”. Hołd tym bardziej cenny, że (w pierwszej, później poprawionej wersji) uwalniałby od odpowiedzialności karnej sporą gromadkę posłów Samoobrony ściganych przez prokuratorów. – Nastąpiło powszechne moralne odrodzenie w społeczeństwie. Dając dowód, że słuchaliśmy ze zrozumieniem homilii wygłaszanych przez Wielkiego Papieża, Jana Pawła II, który nawoływał w nich do zrozumienia i wybaczania, celem dania możliwości wielu skazanym do poprawy i zmiany swojego życia, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwala amnestię. (…) Papież Polak umiał przebaczać wszystkim, którzy w swoim życiu zbłądzili. (…) W dniu jego odejścia w społeczeństwie polskim nastąpiła wielka refleksja i odnowa moralna. Polacy świadomi, jak Wielkiego Rodaka utracili, na zawsze stali się z dnia na dzień lepsi, uprzejmiejsi dla siebie i bardziej wyrozumiali – przekonywali w uzasadnieniu projektu. Papieska aktywność Samoobrony nie w smak była LPR – partii usiłującej zmonopolizować wszystko, co katolickie. Ale dopiero kuriozalny pomysł na amnestię dla przestępców wywołał ostrą reakcję polityków Ligi. Chociaż obie partie ostatnio unikają wzajemnych starć, poseł Zygmunt Wrzodak nie przebierał w słowach: – To tania reklama Samoobrony pod publiczkę przed wyborami. LPR z Bogiem i obelgą na ustach LPR śmiercią papieża żyła intensywnie przez prawie miesiąc. Na stronie internetowej skwapliwie wymieniała nazwiska działaczy, którzy pojechali na pogrzeb (przy okazji pomylono datę tej uroczystości!), umieszczono również czterozdaniowe wystąpienie europosła Bogdana Pęka, w którym deputowany jednocześnie poinformował Parlament Europejski, na czym polegała wielkość papieża, oraz postraszył, że nadchodzi kres UE. LPR gorąco poparła też pomysł przemianowania ulicy Andrzeja Struga na aleję Jana Pawła II. Zaznaczając, że jest to „emanacja oczekiwań niemal wszystkich mieszkańców Szczecina”. Kilka dni później LPR piętnuje – całkiem słusznie – radnych szczecińskich, którzy wybrali się na pogrzeb papieża, pobrawszy z miejskiej kasy 350 euro diety. Nie wspomina jednak słowem o posłach, którzy zainkasowali po 75 euro diety na wyjazd do Rzymu. LPR, która jeszcze przed rokiem krytykowała Jana Pawła II za jego poparcie dla jednoczącej się Europy, nie omieszkała teraz napiętnować polskich eurodeputowanych, którzy tydzień po śmierci papieża poparli finansowanie m.in. planowania rodziny, leczenia chorób wenerycznych i bezpieczną aborcję w tych krajach, gdzie jest to dopuszczalne. Nazwiska posłów, którzy – jak czytamy na stronie internetowej – „de facto głosowali za zabijaniem dzieci nienarodzonych”, zostały (tłustym drukiem) wymienione do publicznej wiadomości i osądu. – Dla nas, posłów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2005, 21/2005

Kategorie: Kraj