Polskie kino niechcący polityczne

Polskie kino niechcący polityczne

Berlinale to jedyny na świecie festiwal filmowy klasy A, na którym nacisk kładzie się na kino polityczne i społeczne. Od kilku lat stałymi gośćmi Berlinale są twórcy z Polski. Dziś niemieckie media bardzo dużo piszą o polskiej polityce. To dodatkowo rozbudza zainteresowanie Niemców naszą sztuką. Po seansie „Pokotu” Agnieszki Holland dziennikarze zadawali sobie pytanie, dlaczego reżyserka tak zaangażowana w walkę o inny kształt swojej ojczyzny nie zdecydowała się na jednoznaczne stanowisko polityczne w swoim dziele. – Gdy zaczynaliśmy prace nad filmem, nie chcieliśmy zbawiać świata – zastrzegała sama Agnieszka Holland na konferencji prasowej i przypomniała, że ekipa pracowała nad „Pokotem” cztery lata. – W międzyczasie rzeczywistość wokół nas zaczęła jednak strasznie galopować. To naprawdę nie jest nasza wina, że „Pokot” stał się naraz filmem politycznym.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 8/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy