Pośle, idź na bezrobocie

Pośle, idź na bezrobocie

Najpierw na sali było 27 posłów, potem 37, później 32. Tak było przez pierwsze godziny. Marian Krzaklewski wychodzi, gdy Józef Wiaderny zwraca się do niego z raczej retorycznym pytaniem, dlaczego w kraju rządzi “Solidarność”? Premier Buzek dotrwał do słów Wiadernego o rozszabrowanych PGR-ach. Aha, premier Balcerowicz opuścił salę, gdy Maciej Manicki powiedział, że osłon socjalnych potrzebują nie tylko najsilniejsi, górnicy, hutnicy, ale także pracownicy z małych, likwidowanych przedsiębiorstw. Też przeżywają tragedię.
Ale tak ogólnie było spokojnie, bo pusto. I po prawej, i po lewej stronie rzędy pustych ław poselskich. Rozpoczyna się jakiś nadzwyczaj nieżyciowy temat… Cóż to za martwa debata? Otóż Sejm w ten właśnie sposób dyskutował nad bezrobociem. Zapełniły się kuluary. Część parlamentarzystów mierzyła sobie ciśnienie. Taka bezpłatna usługa oferowana była na sejmowym korytarzu. Na sali obecni byli tylko posłowie OPZZ, bo to ich pakt dla pracy miał być dzisiaj omawiany. Obecni też byli ci, którzy zapisali się do dyskusji. Na chwilę wrócił wicepremier Balcerowicz (o piętnastej muszę wyjść, ale wrócę) i zapewnił, że bezrobotni zmierzają w odpowiednim kierunku (?), a OPZZ proponuje rozwiązania gorsze od choroby. Trwał minister Komołowski, wyraźnie zmartwiony losem tegorocznych maturzystów.
Poza obojętnością posłów widoczne było jeszcze jedno – niemożliwa jest ponadpartyjna dyskusja nad tym dramatem społecznym.
Rząd przedstawił swoją ocenę sytuacji na rynku pracy, OPZZ uchwałę – Pakt dla Pracy i własne propozycje zmniejszenia bezrobocia. Nie udało się porozumieć. 24-proentowe bezrobocie w województwie warmińskim, 19-procentowe w województwie zachodniopomorskim nie stało się pomostem do porozumienia. Maciej Manicki, przedstawiając pakt, przypomniał, że polskie bezrobocie jest już najgorsze z możliwych, strukturalne, a więc niezależne tylko od fali demograficznej. Polskie bezrobocie rośnie, za to maleje liczba osób uprawnionych do zasiłku. A wszyscy oni, jak powiedział Manicki, mogą zastrajkować się na śmierć. – Bezrobotni to ludzie wykluczeni z życia – powiedział Józef Wiaderny, szef OPZZ. – 39% z nich już rok pozostaje bez pracy, a co ósmy nie ma zatrudnienia od dwóch lat.
Wiaderny przypomniał też, że Polska łamie konwencje MOP, m.in. dotyczące zatrudnienia w przedsiębiorstwach z kapitałem obcym.
OPZZ proponuje rozwiązania, które mają zahamować bezrobocie. Nie domaga się zwiększenia świadczeń. Za to chce znowelizowania budżetu w części dotyczącej Funduszu Pracy, proponuje również, by odprawy dla pracowników wypłacane były nie przez pracodawców, ale z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Pakt dla Pracy ma podtytuł “porozumienie społeczne”. Posłowie, którzy dyskutowali nad bezrobociem, nie porozumieli się ponad podziałem opozycja-koalicja.

Wydanie: 20/2000

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy