Jak postępować z przestępcami seksualnymi?

Jak postępować z przestępcami seksualnymi?

Prof. Andrzej Siemaszko,
dyrektor Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości
Kategoria przestępcy seksualnego jest szalenie wieloznaczna. Inaczej należałoby postępować z „normalnym” gwałcicielem, tzn. bez podłoża psychopatycznego czy psychotycznego, czy z „normalnym” kazirodcą, a inaczej w przypadkach autentycznych dewiantów seksualnych. Obecnie wielu prawników skłania się do stosowania sankcji kombinowanych – po więzieniu zakład psychiatryczny. Zdajemy sobie sprawę z tego, że sprawcy po wyjściu z więzienia będą nadal popełniali przestępstwa, bo na wolności taki człowiek jest nie do upilnowania. Nawet ścisły nadzór kuratora czy policji nie da gwarancji przez 24 godziny. Należałoby więc stosować detencję, która byłaby równoznaczna z zamknięciem np. w zakładzie psychiatrycznym – nawet dożywotnio. Oczywiście, trzeba do każdej sprawy podchodzić bardzo ostrożnie, ale przestępcy, którzy są w opinii psychiatrów groźni, powinni być objęci taką procedurą. Dożywotnia detencja wymaga niewątpliwie zmiany ustawowej, bo w tej chwili skazanemu nawet na 25 lat pozbawienia wolności nie można nic zrobić, jeśli karę odsiedział.

Tadeusz Wołek,
wiceminister sprawiedliwości
Jesteśmy na etapie dyskusji, czy zmienić przepisy i w jakim kierunku. Zadaliśmy pytania różnym autorytetom medycznym. Z jednej strony, wydaje mi się, iż trudno karać wszystkich dożywotnim pozbawieniem wolności, z drugiej, trzeba się zastanowić, co zrobić z takim przestępcą, który wychodzi na wolność. W kwestii orzekania wyroków nie ma u nas obecnie określonej polityki wymiaru sprawiedliwości i wytycznych ani instrumentu prawnego, który skłaniałby sędziów, aby np. karali ostrzej.

Prof. Renata Siemieńska,
socjologia problemów płci
Niepokojące są zwłaszcza przykłady świadczące o tym, że część przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości nadal bagatelizuje także przestępstwa jak molestowanie seksualne i gwałty. Zdarzały się kuriozalne argumentacje sądu, że oskarżony np. o gwałt na pięcioletniej dziewczynce otrzymuje niski wyrok, bo ma dobrą opinię z miejsca pracy i zrobił to pierwszy raz. Pozwala to mniemać, iż sędziowie nierzadko nie są przygotowani do rozpatrywania takich spraw.
Co do samych przestępców – powinni być badani przez psychologów i psychiatrów, by można było określić, czy istnieje szansa ich resocjalizacji. Na pewno sprawcy takich czynów nie powinni być zatrudniani w takich miejscach i sytuacjach, które ułatwiają popełnienie podobnego przestępstwa, prowokują takie przypadki. Profil psychologiczny takiej osoby powinien wpływać na stosunek do niej nawet po odbyciu całej kary. Decyzja o dalszym losie przestępcy wymaga olbrzymiej ostrożności od sądu, nawet jeśli psychologowie i psychiatrzy uznają, że możliwa jest terapia pozwalająca na funkcjonowanie w społeczeństwie.
Trzeba też podejmować działania profilaktyczne, które zmniejszą ryzyko gwałtów czy molestowania w takich instytucjach jak domy dziecka, szkoły itd. Szczególnie tam personel musi być badany i monitorowany.

mł. insp. Jan Świerczewski,
kierownik Zakładu Kryminologii i Wiktymologii Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie
Jeśli ktoś jest dotknięty chorobą, zaburzeniami psychicznymi, nerwicą seksualną, powinien się leczyć. Samo karanie, a także podwyższanie kar, na pewno nie rozwiąże problemu. Często skazani po wyjściu z więzienia ponawiają przestępstwa. Chodzi raczej o odizolowanie sprawcy od społeczeństwa, umieszczenie w zakładzie zamkniętym. Biegli psychiatrzy ustalają, czy sprawca był zdrowy psychicznie, czy miał świadomość wyboru.

Antoni Ferenc,
biegły psychiatra, seksuolog, ordynator oddziału psychiatrycznego szpitala w Jarosławiu
Jeśli u przestępcy na tle seksualnym rozpoznano zboczenie płciowe, to jest on chory i patologia powinna być leczona. Niezależnie od tego, jaki będzie efekt leczenia, osobom z rozpoznanym zboczeniem płciowym można zmniejszyć wyrok i karę na skutek ograniczonej poczytalności zgodnie z art. 31 par. 2 kodeksu karnego – wobec więźniów z anomaliami psychicznymi stosuje się oddziaływania psychoterapeutyczno-resocjalizacyjne lub rehabilitacyjne w formie terapii biologicznej. Leczenie w takim przypadku jest obowiązkowe i przymusowe. Oczywiście, nie każda dewiacja jest patologią i wymaga przymusowego stosowania leków. Zachowania odbiegające od normy, jak ekshibicjonizm, fetyszyzm, nawet pedofilia, będą dewiacjami i nie muszą być traktowane jak choroby. Wówczas pacjenta można leczyć za jego zgodą. Jeśli uznamy, że przestępca seksualny jest zdrowy, powinien dostać maksymalny wyrok, bez ulg i przepustek, i odsiedzieć od A do Z. Jeśli natomiast jest zboczeńcem, powinien część kary odbywać na zamkniętym oddziale szpitalnym, gdzie będzie poddawany leczeniu. Niestety, nie ma żadnej skutecznej metody neurochirurgicznej likwidującej spaczony popęd seksualny.

Ryszard Pieńkowski,
wiceprezes Pracowni Badań Społecznych, Sopot
Społeczeństwo dało przestępcom seksualnym, w szczególności pedofilom, ogromną szansę – przez dziesiątki lat pedofilię próbowano traktować jak chorobę, usiłując objąć sprawców różnymi programami pomocy psychologicznej. Ci jednak w ogóle nie chcą z tego korzystać. Dziś seksuolodzy nie mają wątpliwości – pedofilia nie jest chorobą. W każdym razie nie w takim sensie, który usprawiedliwiałby zwyrodniałe zachowania. Jest świadomym wyborem sposobu zaspokajania popędu seksualnego. Każdy sprawca wie, że łamie normy społeczne, moralne i prawne. Jest zbrodnia – musi więc być kara. W tym przypadku szczególnie surowa i bezwzględna – ofiary są bowiem najczęściej zupełnie bezbronne. Z uwagi na niemal stuprocentowe ryzyko recydywy obowiązkiem państwa jest skuteczne izolowanie pedofilów i znaczne ograniczenie ich wolności również po odbyciu kary, a także szerokie stosowanie tzw. kastracji farmakologicznej. Każdemu, kto znajduje w sobie współczucie dla problemów, jakie przeżywa pedofil, polecam wizytę na oddziale dziecięcym dowolnego szpitala psychiatrycznego, gdzie leczy się ich ofiary.

Wydanie: 14/2004

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy