Potencjały przeciwników

Potencjały przeciwników

Czym dysponowali Rosjanie, czym Gruzini i dlaczego wojska Saakaszwilego poniosły tak ogromne straty

Starcie zbrojne niewielkiej Gruzji z wielką Federacją Rosyjską jedynie pozornie może wyglądać na starcie Dawida z Goliatem. W rejonie Kaukazu Rosja może operować tylko niewielką częścią swego potencjału militarnego. Budżet obronny Rosji to w przeliczeniu 31 mld dol. plus dalsze ok. 10 ukryte w budżetach innych ministerstw. Natomiast Gruzja wydaje na obronę narodową, przynajmniej oficjalnie, ok. 1 mld dol. Jak na małe państwo to bardzo dużo w przeliczeniu na wewnętrzne proporcje budżetu. Ta suma obok innych, również poukrywanych, daje ok.

12% budżetu państwa.

Podobne proporcje wewnętrzne budżetu mają tylko takie kraje jak Iran, Syria czy Izrael.
W okresie prezydentury Micheila Saakaszwilego Gruzja zbroiła się na wielką skalę. Ale nie tylko. Armia Gruzji od około czterech lat jest szkolona przez instruktorów amerykańskich i izraelskich.
Liczebność armii gruzińskiej to 31 tys. ludzi, ale w chwili agresji na Osetię Południową zwiększono jej stan do 45 tys. poprzez powołanie części rezerwistów. Gruzja dysponuje, na papierze, 230 czołgami klasy T-72M, z czego ok. 160 to maszyny sprawne. Stan parku pancernego uzupełnia ok. 150 czołgów starszego typu T-55. Ponadto armia gruzińska ma 120 bojowych wozów piechoty klasy BMP-1 i 2, a także dysponuje 60 transporterami kołowymi typu BTR. Do tego dochodzi prawie 100, ale znów na papierze, transporterów rozpoznawczych BRDM. Zakupiono również we Francji licencję na produkcję lekkich transporterów piechoty typu Panhard i ok. 50 tych pojazdów użyto w tej kampanii.
Siły lotnicze to teoretycznie 26 samolotów klasy SU-25. Paradoksem jest, że właśnie na przedmieściach Tbilisi jest wielki zakład, który te maszyny niegdyś produkował.
Ponadto Gruzja dysponuje, znów teoretycznie, ok. 30 samolotami myśliwskimi typu Mig-23. Gruzini mają ponadto 18 szturmowych śmigłowców klasy Mi-24 oraz siedem transportowych Mi-8. Do tego dochodzą siły morskie, tj. pięć kutrów rakietowych klasy Osa i sześć kutrów torpedowych.
Gruzja działała całością posiadanych sił wzmacnianych sukcesywnie kolejnymi grupami rezerwistów uzbrojonymi w kałasznikowy i RPG-7. W dyspozycji armii gruzińskiej pozostają ponadto cztery rakietowe zestawy przeciwlotnicze Krug oraz prawdopodobnie ok. 30 zestawów lufowych ZSU-23-4.
Po stronie rosyjskiej natomiast wystąpiły siły Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego. Wojska działające na terenie Północnego Kaukazu należą do najlepiej wyszkolonych, mających bezcenne doświadczenie bojowe w sytuacji starć zbrojnych. Okręg skierował do działań w Osetii siły wydzielone 58. armii. Liczebność tych wojsk w pierwszej fazie operacji militarnej nie przekraczała 12 tys. żołnierzy, ale trzeba pamiętać, że to wojska z prawdziwego zdarzenia, dobrze wyposażone,

zaprawione w walce.

Nie tysiące czołgów rosyjskich, jak zapewniał Saakaszwili, ale 150 maszyn. Większość czołgów rosyjskich użytych w akcji to te same T-72M. Ponadto wśród tych 150 maszyn było 30 nowszych T-80. Dostrzeżono również kilkanaście czołgów starszego typu T-62, które są jednak uważane za nieudane. Związki pancerne uzupełnione są oczywiście wozami bojowymi. Tych Rosja wprowadziła do Osetii Południowej ok. 300. Ponadto w ramach wojsk wydzielonych 58. armii znalazły się trzy pułki artylerii samobieżnej haubic 152 i 122 mm. Po 24 godzinach weszły wojska drugiego rzutu operacyjnego, czyli kolejna brygada pancerna, dwie brygady zmotoryzowane oraz dwa samodzielne pułki Specnazu. Z powietrza osłaniała działania mieszana dywizja lotnicza. Tworzyło ją ok. 90 samolotów szturmowych SU-24 oraz 40 maszyn myśliwskich klasy Mig-29 M. Pułk śmigłowców szturmowych w liczbie 36 maszyn uzupełniał siły Rosji. Z Sewastopola wyszły w morze okręty Floty Czarnomorskiej z flagowym krążownikiem rakietowym „Moskwa” na czele. Zespół uderzeniowy tworzyły ponadto dwa krążowniki klasy Kresta oraz sześć, osiem niszczycieli typu Sowremiennyj. Siły rosyjskie uzupełniały około czterotysięczne wojska Abchazji oraz półtoratysięczna

bardziej milicja niż armia

Osetii Południowej.
Armia Rosji to praktycznie 900 tys. żołnierzy, 5,5 tys. czołgów i 1,3 tys. samolotów bojowych. Użyto więc ok. 3,5% zasobu militarnego. Ten kontyngent wykazał wysoką sprawność bojową, rozbijając zupełnie w starciach spotkaniowych czołowe oddziały gruzińskie. Później natomiast Gruzini wykazali zacofanie bojowe, próbując na rozkaz z Tbilisi bronić się w ruinach Cchinwali za pomocą sprzętu pancernego. W tej sytuacji nie mogą dziwić wielkie straty w sprzęcie. Rosjanie zniszczyli w tej fazie walk aż 120 czołgów i transporterów. Potem armia gruzińska wycofywała się w panice, szczególnie gdy do boju weszły niebiorące jeńców oddziały Specnazu.
Nie może jednak być wybaczone zniszczenie prawie w 80%, na rozkaz prezydenta Gruzji, osetyjskiej stolicy. W pierwszej fazie walk gruzińskie czołgi z okolicznych wzgórz prowadziły ostrzał miasta ogniem pośrednim z odległości ok. 4 km. Również zachowanie gruzińskich rezerwistów, którzy strzelali masowo do ludności cywilnej, nie może znaleźć żadnego usprawiedliwienia.

 

Wydanie: 34/2008

Kategorie: Świat

Komentarze

  1. Anonim
    Anonim 31 marca, 2018, 09:18

    ,Artykuł, – zwykła manipulacja, makąca niewiele wspólnego z prawdą.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy