Czy projekt nowego Kodeksu pracy jest korzystny dla pracowników?

Czy projekt nowego Kodeksu pracy jest korzystny dla pracowników?

Czy projekt nowego Kodeksu pracy jest korzystny dla pracowników?

Dorota Gardias,
przewodnicząca Forum Związków Zawodowych
Niestety, nie. Popełniono wiele błędów. Największy to budowanie atmosfery tajemnicy wokół prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Kierunek zaczął odbiegać znacząco od realiów. Oczekiwaliśmy, że dyskusja będzie prowadzona w wymiarze pragmatycznym, a nie akademickim. Ostatecznie nie udało się uniknąć przecieków do mediów, co tylko skomplikowało i tak już trudną dla wszystkich sytuację. FZZ od początku nie zgadzało się na podwyższenie progów reprezentatywności, wprowadzenie tzw. delegata związkowego. Wyrażaliśmy sceptycyzm wobec propozycji zmian w systemie urlopowym. Na szczęście przygotowany przez komisję projekt trafi na stół Rady Dialogu Społecznego. Tam zrobimy wszystko, aby zapobiec wprowadzeniu przepisów antypracowniczych.

Dr Liwiusz Laska,
ekspert OPZZ
Moja osobista statystyka wskazuje ponad 30 zmian na lepsze i ponad 40 na gorsze. Nie sposób jednak ich wyważyć – dla każdego pracownika bilans może być inny. Korzystne rozwiązania to wprowadzenie domniemania stosunku pracy oraz równy wymiar urlopu dla wszystkich pracowników – 26 dni. Niekorzystną zmianą jest wygaśnięcie prawa do urlopu, jeżeli nie został udzielony do końca stycznia następnego roku po nabyciu tego prawa albo do 30 września – wówczas gdy jest to dopuszczalne. Jest nią również nadmierna liberalizacja zatrudnienia u pracodawców zatrudniających do 10 osób oraz zmniejszenie stabilności/ochrony zatrudnienia kobiet w ciąży. Zgodnie z projektem pracodawca będzie mógł jednostronnie zastrzec obowiązek powstrzymania się od prowadzenia działalności konkurencyjnej przez pracownika w czasie trwania stosunku pracy. Ocena wielu przepisów będzie bardzo różna, przykładem jest konieczność odpracowania przerw na palenie papierosów.

Dr Krzysztof Hagemejer,
Międzynarodowe Centrum Badań i Analiz ICRA
Główną deklarowaną zmianą jest utrudnienie korzystania z innych niż umowa o pracę form zatrudniania (np. umów o dzieło). Takie ucywilizowanie rynku pracy byłoby korzystne dla pracowników, ale pracodawcy próbowaliby je sabotować na wszelkie sposoby (na razie leją krokodyle łzy, jakie problemy im to stworzy). Niepokój budzi przewidziane przez projekt zbiorowego Kodeksu pracy znaczne ograniczenie obecności związków zawodowych w przedsiębiorstwach – choć biorąc pod uwagę niskie uzwiązkowienie, można przewidywać, że fatalna pozycja pracowników pogorszyłaby się w niewielkim stopniu. Nie widzę jednak perspektyw na porozumienie między związkami zawodowymi a pracodawcami, a wątpię, by bez niego rząd zdecydował się wprowadzać poważniejsze zmiany.

Zdzisław Nowak,
czytelnik PRZEGLĄDU
Przecież nie ma jeszcze żadnego projektu. Na razie są tylko wypuszczane balony próbne, żeby sprawdzić, ile praw da się jeszcze odebrać i w jaką demagogię trzeba to odbieranie ubrać. Przykładem może być zniesienie nielegalnych obecnie umów pozakodeksowych poprzez wpisanie ich do kodeksu, dzięki czemu będą i kodeksowe, i legalne.

Wydanie: 13/2018

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy