Protesty przeciwko Czarnkowi przetaczają się przez Polskę

Protesty przeciwko Czarnkowi przetaczają się przez Polskę

Tarnów, Warszawa, Wrocław, Szczecin – protesty przeciwko ministrowi edukacji i nauki Przemysławowi Czarnkowi są organizowane w całej Polsce i nabierają tempa. Coraz więcej ludzi domaga się dymisji Czarnka. Pod obywatelskim wnioskiem o odwołanie ministra podpisało się już prawie 60 tys. osób.

Czarnek chce, aby po wakacjach młodzież wróciła do kompletnie odmienionych szkół i uczelni. Ręczne sterowanie wyborem dyrektorów szkół, dyktatura fanatycznych kuratorów, praktycznie obowiązkowa religia, dla której alternatywą będzie etyka z nauczycielami po uczelni Rydzyka, likwidacja niezależnej Polskiej Akademii Nauk, wyrzucanie niepokornych profesorów (jak na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie) i nagrody dla swoich. Nie mówiąc już o nadal skandalicznie niskich pensjach nauczycieli i przeładowaniu podstawy programowej – to jest rzeczywistość polskiej oświaty i nauki pod rządami Czarnka”, napisali inicjatorzy wniosku.

W sieci krążą hasztagi #CzarnekJesteśuPani i #CzarnekChallenge, które wymyśliła poznańska nauczycielka Agnieszka Jankowiak-Maik, znana jako „Babka od histy”. Każdy może zrobić zdjęcie czy nagrać filmik z hasztagiem i napisać, dlaczego Przemysław Czarnek powinien podać się do dymisji. Akcja cieszy się rosnącą popularnością. „Nie pozwolimy, aby do reszty zniszczyć polską edukację! Tu nie ma miejsca dla człowieka, dla którego bicie dzieci jest w porządku, który nie szanuje ludzi, który grozi dyrektorom więzieniem, który całkowicie chce przejąć kontrolę nad szkołami i spowodować, aby były podporządkowane upartyjnionym kuratoriom. Więc #CzarnekOut”, napisała jedna z protestujących nauczycielek na swoim Instagramie.

 

Kuratorzy u władzy

Chociaż protesty przeciwko ministrowi edukacji trwają właściwie od samego początku jego kadencji, szalę goryczy przelała proponowana przez niego ustawa o zwiększeniu kompetencji kuratorów. Dzięki niej kuratorzy będą mogli m.in. zwolnić dyrektora szkoły i mianować nowego. Decydowaliby także o tym, kto może prowadzić zajęcia z uczniami, a kto nie.
– To jest najlepsza droga do tego, żeby pozbyć się wszystkich dyrektorów, którzy mają odwagę, by walczyć o szkoły autonomiczne, wszystkich dyrektorów, którzy mówią, że szkoła jest tym miejscem, gdzie uczymy, ale i wychowujemy młodzież, wszystkich dyrektorów, którzy mają odwagę mieć odmienne poglądy polityczne, ale także jest to zamach na edukację niepubliczną – skwitował w programie „Newsroom” w portalu wp.pl Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Dwa tygodnie temu Koalicja Obywatelska złożyła wniosek o wotum nieufności wobec ministra edukacji. Wniosek popiera Lewica. Głosowanie ma się odbyć pod koniec lipca.

 

 

fot. Jakub Orzechowski

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy