Czy zasługi dla Kościoła są ważniejsze od bezstronności Trybunału Konstytucyjnego?

Czy zasługi dla Kościoła są ważniejsze od bezstronności Trybunału Konstytucyjnego?

Prof. Andrzej Walicki,
historyk idei, PAN
Polska jest konstytucyjnie państwem świeckim, ale polski Kościół katolicki w wielu sprawach tę świeckość kwestionuje. W tej sytuacji przyjęcie medalu Pro Ecclesia et Pontifice przez prezesa TK może być źle zrozumiane, a więc nie powinno mieć miejsca.

Prof. Monika Płatek,
Wydział Prawa i Administracji UW
Jeżeli to pytanie dotyczyłoby zwykłego obywatela lub obywatelki, można byłoby dyskutować. Jeżeli jednak dotyczy sędziego Trybunału Konstytucyjnego, którego zadaniem jest stanie na straży konstytucji, kierowanie się konstytucją, w związku z czym powinien on pilnować, by swoimi działaniami, zachowaniami i wystąpieniami nie sprawiał wrażenia, że nie jest bezstronny i niezawisły, odpowiedź staje się oczywista. W Polsce mamy dwa podmioty, które przez to, że stoją na straży konstytucji, są szczególnie zobowiązane do bezstronności. To Prezydent RP i Trybunał Konstytucyjny.

Prof. Tadeusz Bartoś,
filozof, Akademia Humanistyczna
Należy rozróżnić dwie kwestie. Pierwszą jest faktyczna bezstronność TK, drugą – wizerunek Trybunału jako instytucji bezstronnej. Bezstronność TK można badać, analizując uzasadnienia wyroków. Natomiast wizerunek kształtowany jest przez wiele czynników, spośród których najważniejsze to jakość orzecznictwa i publiczne zachowania sędziów. Trybunał nie może utrzymać wizerunku instytucji bezstronnej bez demonstrowania równego dystansu wobec wszelkich grup interesu, politycznych, biznesowych czy religijnych. Tę regułę prof. Rzepliński pogwałcił. Przyjął nagrodę za zasługi dla jednej z nich. Stracił w ten sposób opinię bezstronnego sędziego (choć zachował wewnętrzne poczucie bezstronności). Decyzja o przyjęciu papieskiego odznaczenia za zasługi dla Kościoła przez urzędującego prezesa TK stanowi uszczerbek na wizerunku tego organu. To szkoda wyrządzona państwu polskiemu; wymaga naprawy i zadośćuczynienia. Mam nadzieję, że świadomość tego będzie docierać do prof. Rzeplińskiego. Pójście w zaparte groziłoby utratą zrozumienia pryncypiów funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w państwie prawa.

Dr Paweł Borecki,
Katedra Prawa Wyznaniowego UW
Oczywiście, że nie są. Urzędujący prezes TK powinien działać przede wszystkim tak, by społeczeństwo miało zaufanie do bezstronności Trybunału jako organu stojącego na straży praworządności w Polsce. Prezes Rzepliński nie powinien był przyjmować papieskiego orderu, szczególnie w trakcie kadencji. Prezes jest reprezentantem całego Trybunału. Jego decyzja może sugerować, że Kościół nagradza TK za ostatnie, korzystne dla niego, werdykty. Nikt nie zabrania prezesowi być człowiekiem wierzącym, natomiast w imię obrony bezstronności instytucji, której przewodniczy, powinien zachować wstrzemięźliwość, szczególnie w sprawach wyznaniowych, które w Polsce są źródłem licznych kontrowersji.

Not. WR

Wydanie: 7/2015

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy