Rok 2008 w krzywym zwierciadle

Rok 2008 w krzywym zwierciadle

Czyli najbardziej zaskakujące, niesamowite, niewiarygodne, makabryczne, śmieszne i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy

Myśliwy roku
50-letni Jack White z Nowego Jorku, który w styczniu wraz z kolegami i wiernym psem wybrał się na polowanie na kaczki. Niestety, zamiast uganiać się za ptakami, piesek bawił się znalezioną kością. Poirytowany łowca usiłował ją odebrać. Zwierzak, jak można się było spodziewać, nie chciał oddać łupu. Rozwścieczony Jack chwycił nabitą strzelbę i zaczął okładać kolbą krnąbrnego ogara. W pewnej chwili uderzył w ziemię. Rozległ się huk wystrzału. Ciężko ranny myśliwy został przewieziony helikopterem do szpitala, lecz ratunek przyszedł za późno. Jack zdążył jeszcze opowiedzieć policji o swoim pechu, dlatego jego towarzyszy o nic nie oskarżono. Pies nie został trafiony.

Minister roku
Matt Brown, zaprzysiężony we wrześniu jako minister policji australijskiego stanu Nowa Południowa Walia. Trzy dni później musiał ustąpić ze stanowiska, gdy okazało się, że podczas biurowego przyjęcia tańczył w oparach alkoholu i w samych majtkach na skórzanej sofie, a ponadto obmacywał piersi posłanki do parlamentu.

Kierowca roku
68-letni Włoch Ivece Plattner, który w lipcu tak się spieszył w swym sportowym samochodzie Porsche Cayenne, że usiłował przejechać przez tory kolejowe, zanim opadną szlabany. Niestety, nie zdążył i został uwięziony na torach, a pociąg był już blisko. Ivece mógł uciec i rzeczywiście wyskoczył z auta. Pobiegł co sił w nogach, lecz nie w bezpieczne miejsce, lecz wprost na lokomotywę. Krzyczał przy tym i machał rękami, usiłując zatrzymać pociąg, aby ocalić samochód. W pewnym sensie osiągnął sukces, gdyż maszynista zaczął hamować kilka sekund wcześniej i porsche doznał mniejszych szkód niż jego właściciel. Na pogrzebie przyjaciele tragicznie zmarłego mówili, że naprawdę kochał auta nad życie.

Tatuś roku
Holender Ed Houben, który został ojcem 46 dzieci, aczkolwiek ani razu nie uprawiał seksu z ich matkami, ponieważ zasłynął w Europie jako najskuteczniejszy i najbardziej pożądany dawca spermy. Dodajmy, dawca honorowy, gdyż, jak zapewnia, nie dostał za swe usługi ani centa, poza zwrotem kosztów podróży do hoteli w różnych krajach. Jak poinformowały w grudniu agencje prasowe, Houben zaprosił nawet do domu rodziny z 12 swymi naturalnymi potomkami, ale dzieciaki nie zwracały na „prawdziwego tatę” większej uwagi. W każdym razie uczynny Holender sukces ewolucyjny (przekazanie swych genów następnemu pokoleniu) ma zapewniony.

Oskarżenie roku
Wygłosił je w grudniu chilijski kardynał Jorge Medina. Gniewny purpurat odsądził od czci i wiary gwiazdę muzyki pop, Madonnę. „Ta kobieta przybywa tu i w niewiarygodnie bezwstydny sposób prowokuje szalony entuzjazm, entuzjazm żądzy, lubieżnych myśli, nieczystych myśli”, oskarżał kościelny dygnitarz. Podobno Madonna nie posiadała się z radości z powodu tej darmowej reklamy.

Dowcipniś roku
19-letni Calvin Morett z Saratoga Springs w stanie Nowy Jork, który na uroczystości z okazji ukończenia szkoły średniej przyszedł w lipcu w przebraniu penisa i jeszcze potraktował sprejem kilka osób z pięciotysięcznego tłumu. Za ten żart skazany został na 24 godziny pracy społecznej i 100 dol. grzywny, ale zdobył światową sławę, gdy wideo z nagraniem swych wyczynów umieścił na Youtube.

Seksowny roku
Były wicepremier Rosji Boris Niemcow, obecnie 48-letni przedstawiciel beznadziejnie słabej i stłamszonej opozycji. We wrześniu rosyjskie wydanie magazynu „Sex and the City” uznało go za „polityka z największym seksapilem”. Szef rządu i były prezydent Władimir Putin, który lubi pozować reporterom z muskularnym torsem, został zakwalifikowany dopiero na miejscu drugim. Nie spodobało się to kremlowskim pretorianom. Deputowany do Dumy Siergiej Markow wystąpił z opinią eksperta: „Putin wygląda o niebo lepiej. Jest jednym z najbardziej seksownych polityków świata”.

Wynalazcy roku
Csaba Molnar wraz z kolegami z uniwersytetu Eotvos w Budapeszcie. W październiku opracowali oni program komputerowy, pomagający ludziom zrozumieć szczekanie psa. W tym celu pracowici badacze przeanalizowali około 6 tys. różnych szczeknięć. Kolejnym etapem badań będzie badanie psiego szczekania, wycia, skomlenia, pisków i innych dźwięków z uwzględnieniem poszczególnych ras.

Lalka roku
Laleczkę przedstawiającą prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego wyprodukowała francuska firma K&B. W lalkę można wbijać szpilki, zgodnie z rytuałem rzucania klątw wudu. Oburzony Sarkozy wystąpił do sądu, domagając się zakazu sprzedaży figurki. W grudniu sąd nie zgodził się na to, stwierdzając, że lalka „mieści się w uznanych granicach ekspresji i prawa do humoru”, skazał jednak producenta na zapłatę prezydentowi symbolicznego odszkodowania w wysokości 1 euro.

Zdobywca przestworzy roku
Brazylijski ksiądz Adelire Antonio, który w kwietniu usiłował pobić rekord lotu na pęku baloników. Zamierzał utrzymać się w powietrzu przez 19 godzin. Około 1000 balonów wyniosło siedzącego na specjalnym pływającym krześle kapłana na wysokość 6 tys. m. Antonio był doskonale wyposażony, miał wodoodporny skafander ratunkowy, zapasy żywności i wody na pięć dni. Niestety, zapomniał nauczyć się, jak obsługiwać aparat GPS. Kiedy wiatry zepchnęły księdza nad ocean, wezwał pomoc przez telefon satelitarny, ale nie umiał włączyć GPS, toteż ratownicy nie znali jego pozycji. Szczątki zdobywcy przestworzy znaleziono dopiero w lipcu.

Parlamentarzystka roku
Holenderka Annemarie Jorritsma, reprezentująca centroprawicową partię VVD. W październiku zaproponowała, aby wysłać holenderskim żołnierzom, pełniącym trudną służbę w Bośni i w Afganistanie, krajowe córy Koryntu. Znużeni wojacy powinni przecież trochę się zrelaksować. Rzecznik sił zbrojnych skomentował: „Nie sądzę, aby ten pomysł spodobał się mojej żonie”. „Pracownice seksualne” w Holandii uznały natomiast koncepcję dobrze rozumiejącej potrzeby armii parlamentarzystki za znakomitą.

Przedsiębiorca roku
27-letni Cristi Birgu z rumuńskiego miasta Lilieci, producent krasnali ogrodowych i podobnych figurek. W ramach reklamy swej firmy postawił w listopadzie na ulicy plastikowe manekiny wyglądające kubek w kubek jak prostytutki w godzinach pracy. Sąsiedzi skarżą się, że to obraza boska. Także przedsiębiorca nie jest do końca zadowolony ze swej reklamy: „Kierowcy ciężarówek, owszem, trąbią zachwyceni, ale klientów nie przybyło”.

Nudysta roku
Niemiec Siegfried Grawert, który postanowił przejść przez cały swój rozległy kraj bez przyodziewku. Oczywiście od razu capnęła go policja, a w sierpniu sąd w Norymberdze wlepił gołemu wędrowniczkowi grzywnę za obrazę moralności. Niezłomny Siegfried nie chciał zapłacić, musiał więc spędzić 10 tygodni za kratkami. Pozwolono mu jednak odbywać karę w stroju Adama, gdyż zaklinał się, że ubranie powoduje u niego depresję. Dano mu pojedynczą cele, aby nie wodził innych więźniów na pokuszenie.

Intryga roku
Uknuł ją w marcu 47-letni rumuński kapłan Petrica Florea z miasta Costesti. Pragnął usunąć ze stanowiska 74-letniego radnego Constantina Moise i zająć jego miejsce. W tym celu namówił 17-letnią dziewczynę, aby uwiodła radnego i uprawiała z nim seks na ołtarzu. Podstępnie sfilmował ten akt świętokradczej miłości, a potem pokazał film w kościele swoim parafianom. Intryga spaliła na panewce, ponieważ oburzeni wierni przegnali duszpasterza ze świątyni. Wkrótce potem Florea stanął przed sądem, oskarżony o szantaż.

Zdemaskowana roku
26-letnia Niemka Sandra Meiser, która we wrześniu, z maską na twarzy i z bronią w ręku, obrabowała bank w mieście Norf. Łupem młodej kobiety padło około 20 tys. euro. Zbrodniarka miała jednak charakterystyczną sylwetkę. Świadkowie opisali ją jako osobę „z gigantycznym zadkiem i potężnymi udami”. Kilka tygodni później panna Meiser znów odwiedziła ten bank, tym razem jako niewinna klientka. Stojący za nią w kolejce człowiek rozpoznał wszakże winowajczynię i wezwał policję. „Od razu byłem pewien, że to ona, takiej ogromnej pupy się nie zapomina”, opowiadał, zadowolony z nagrody za pomoc w ujęciu rabusia (4 tys. euro!). Wielkopośladkowa Sandra czeka na proces za kratkami, grozi jej do 10 lat więzienia.

Imię roku
Nowe imię, które we wrześniu przybrał 19-letni Brytyjczyk George Garratt z Somerset. Za urzędową zmianę imienia zapłacił 10 funtów. Obecnie przedstawia się jako Captain Fantastic Faster Than Superman Spiderman Batman Wolverine Hulk And The Flash Combined (Kapitan Fantastic Szybszy Niż Superman Spiderman Batman Wolverine Hulk i Flash Razem Wzięci). Może śmiało rywalizować z panną Williams z Teksasu, której kochający rodzice nadali w 1984 r. imiona Rhoshandiatellyneshiaunneveshenk Koyaanisquatsiuth. Garratt nie rozumie, dlaczego odkąd przybrał nowe imię, babcia przestała się do niego odzywać.

Kochankowie roku
25-letnia Lin Gu i o cztery lata starszy Li Szin z Tajwanu, którzy w lipcu zaparkowali samochód na wzgórzu, tuż nad zboczem. Nie zaciągnęli hamulca ręcznego i z entuzjazmem uprawiali miłość na tylnym siedzeniu. Jak można było przewidzieć, rozkołysany samochód ruszył z miejsca i spadł z wysokości prawie 50 m. Kochankowie doznali licznych obrażeń, na szczęście niegroźnych dla życia. Kobieta dowlokła się do pobliskiego domu, gdzie poprosiła o pomoc. Właściciel domu Czen Czenggang relacjonował później: „Błagała, abym nie zdradził okoliczności wypadku, gdyż jej mąż na pewno wystąpi o rozwód”. Złośliwy Czen jednak wszystko wypaplał. A może wiedział, że lepiej nie kłamać policji, która przeprowadziła skrupulatne dochodzenie w sprawie tego wypadku?

Eksperymentator roku
Anonimowy 23-letni Amerykanin (nazwijmy go John Doe) z Pensylwanii, który w styczniu postanowił przepuścić przez swe kolczyki w piersiach prąd z elektronicznego testera. Stało się to w godzinach pracy, koledzy z firmy z naciskiem ostrzegali Johna, że to niekoniecznie dobry pomysł. Nieustraszony eksperymentator podłączył jednak kable do kolczyków i nacisnął przycisk. Koledzy niestrudzenie usiłowali go reanimować aż do przyjazdu pogotowia. Niestety, młodzieniec był już definitywnie na drugim brzegu Styksu.

Loteria roku
Zorganizowały ją w lutym władze Marano. W tym położonym koło Neapolu miasteczku zabrakło miejsc na cmentarzu, toteż zwłoki składowane są w kostnicach. Na nowo założonym „alarmowym cmentarzu” zmieści się tylko 48 grobów. Magistrat postanowił więc, że bardzo pożądane miejsca pochówku będzie można wygrać tylko na specjalnej loterii – w ten sposób nikt nie zostanie posądzony o kumoterstwo lub korupcję.

Niepełnosprawny roku
20-letni Kristjan Gradolf z estońskiego miasta Tartu. Ten niewidomy mężczyzna został w kwietniu przyłapany przez stróżów prawa, jak prowadził samochód, i to w stanie mocno wskazującym na spożycie. Kierunki podpowiadał mu kolega, także zawiany. Kristjanowi grozi więzienie i grzywna, ale się nie przejmuje: „To prawda, że nie widzę, ale jako kierowca jestem bardzo dobry”.

Złodzieje roku
Anonimowi, jak dotąd, złoczyńcy, którzy skradli w rosyjskiej wsi Komarowo całą cerkiew Zmartwychwstania. Jak poinformował w październiku rzecznik miejscowego Kościoła prawosławnego, ojciec Witalij, dom boży został rozebrany cegła po cegle, pozostały tylko fundamenty.

Wyrok roku
Wydał go w styczniu irański sąd, który skazał uznanego za skąpca męża na zwrot żonie wiana, ale w postaci 124 tys. róż. Kobieta imieniem Hengameh poskarżyła się, że jej małżonek Szahin jest takim dusigroszem, iż nie chce zapłacić nawet za jej kawę w restauracji. Sędziowie uznali te racje. Za 124 tys. tych szlachetnych kwiatów w Iranie trzeba zapłacić równowartość około 20 tys. dol. Władze skonfiskowały mieszkanie małżonka, które oddadzą mu dopiero wtedy, kiedy spełni nakaz sądu co do róży.

Zniewaga roku
Jej autorem jest 34-letni Jose Cruz z amerykańskiego stanu Zachodnia Wirginia. Zatrzymany we wrześniu pod zarzutem jazdy po pijanemu i doprowadzony do kwatery głównej policji w Charleston słaniający się na nogach rozsierdzony Jose, mówiąc słowami protokołu, „podniósł nogę i głośno wypuścił gaz w kierunku policjanta patrolowego T.E. Parsonsa. Gaz był bardzo cuchnący i stworzył kontakt znieważającej lub prowokującej natury z policjantem Parsonsem”. Winowajca został oskarżony nie tylko o to, że prowadził mocno podchmielony, ale również o obrazę funkcjonariusza.

Ofiara kryzysu roku
44-letni Brytyjczyk Andy Park z Melksham, zwany Mr Christmas, czyli Boże Narodzenie, o którym już pisaliśmy w naszym rocznym bilansie. Park codziennie obchodzi święto Bożego Narodzenia. Ma rzęsiście oświetlone choinki, pieczonego indyka, otwiera prezenty i kartki świąteczne, które sam sobie sprawił. „Do tej pory zużyłem 37 piecyków elektrycznych i 23 magnetowidy, na których oglądałem świąteczne przemówienie królowej. Wysłałem sobie też 235.206 kartek świątecznych”, opowiada. Z powodu wzrostu cen Andy postanowił jednak w grudniu graniczyć wydatki. Wystawia tylko jedną choinkę zamiast trzech (prąd do lampek przecież kosztuje), zadowala się mniejszym indykiem i szampanem pośledniejszego gatunku. Kartek nie wysyła za pośrednictwem poczty, lecz przynosi sobie sam. Marzy o urządzeniu sobie kiedyś pogrzebu za symboliczne 70 tys. funtów, podczas którego przebrani za elfy i mikołajów żałobnicy zaśpiewają: „Merry Christmas Everybody”.

Pierwsza Dama Roku
Oczywiście była modelka Carla Bruni, obecnie żona prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego. Oboje zmienili polityczne życie we Francji w wielki show. W kwietniu zdjęcie Carli w stroju Ewy zostało sprzedane za 91 tys. dol., a więc za cenę 20 razy wyższą, niż oczekiwano.

Zwolniony roku
61-letni Kanadyjczyk Eric Allen Kirkpatrick z Vancouver, zwolniony 11 grudnia z przedsiębiorstwa TallGrass Distribution Ltd. Dwa dni później rozwścieczony bezrobotny przyszedł na przyjęcie bożonarodzeniowe firmy i zastrzelił swego byłego szefa, Benjamina Banky’ego. Aresztowany zabójca skarżył się, że założono mu za ciasne kajdanki.

Pech roku
Spotkał w listopadzie 67-letnią Brazylijkę Marcianę Silvę Barcelos, która została zabita podczas pogrzebu męża przez jego trumnę. Marciana siedziała w karawanie obok kierowcy, kiedy w tył pojazdu uderzył inny samochód. Ciężka trumna z ciałem przesunęła się i zmiażdżyła pogrążonej w żałobie wdowie kręgi szyjne.

Zebrał Marek Karolkiewicz

Wydanie: 52/2008

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy