2005
Lem uniwersalny
Wszystkie najważniejsze książki Stanisława Lema doczekały się japońskich przekładów Prof. MITSUYOSHI NUMANO z Wydziału Slawistyki i Literatury Słowiańskiej Uniwersytetu w Tokio, tłumacz książek Stanisława Lema na język japoński – W publicznych wypowiedziach nie kryje pan fascynacji twórczością Stanisława Lema. Czy może pan zdradzić, jakie były początki tej fascynacji? – Cóż, to dość zamierzchła historia (śmiech). Ale do rzeczy – mając mniej więcej 15 lat, już na poważnie interesowałem się fantastyką naukową. Czytałem jednak
Parcie na wschód
Pod wrażeniem wywiadu z prof. Dariuszem Rosatim, byłym ministrem spraw zagranicznych, a teraz eurodeputowanym z listy „borówek” uświadomiłem sobie jaśniej to, co przedtem mi się tylko zdawało, że między lewicą a prawicą nie ma istotnych różnic, jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Prawica wygłasza swoje poglądy za pomocą słów przesadnie ekspresyjnych i w tonie wojowniczym, lewica mówi to samo spokojnie. Stroną dyktującą poglądy jest prawica, lewica akomoduje się do wszystkich faktów dokonanych, także do propagandowego dyktatu przeciwników, co – nawiasem mówiąc
Przebudzony niedźwiedź
W miarę tego, jak się Putin wycofywał stopniowo z polityki Gorbaczowa i Jelcyna, czyniąc swoje rządy coraz bardziej autorytarnymi, można było równocześnie zaobserwować wzrost pozytywnych uczuć między Niemcami i Rosją. Ostatnio kanclerz Schröder nie omieszkał już wziąć przy spotkaniu w objęcia Putina i serdecznie go wyciskać. Sceny tego rodzaju tworzą nieco zabawny kontrast z tenorem niemieckich opisów procesu Chodorkowskiego, wraz z jego konsekwencjami i przyległościami dla światowego kapitału. Kapitał śmiertelnie się
Na krótką metę
W cieniu politycznych igrzysk przebiegają nowe matury i – przyznać trzeba – jedna chyba tylko „Gazeta Wyborcza” starała się, mimo wybuchających co chwila politycznych fajerwerków, towarzyszyć jakoś pocącym się z wysiłku maturzystom. Nie czuję się specjalistą w zakresie edukacji, moja własna matura tonie już w mroku dziejów, jedno wszak wiadomo z pewnością, o czym pisał już kiedyś nieżyjący prof. Jan Szczepański: otóż od pół wieku nie było w Polsce pokolenia, które by skończyło szkołę
Układanka na Woronicza
W TVP widać gołym okiem, że toczy się cicha wojna Gawła z prezesem Dworakiem W TVP się kotłuje, a będzie jeszcze gorzej – w taki sposób osoba od lat związana z telewizją publiczną diagnozuje obecny stan rzeczy na Woronicza. Do czego zmierzają działania władz telewizji publicznej? Tylko wspomnienie pozostało po szumnie zapowiadanym „nowym otwarciu” TVP, które miało wyrażać się w gruntownej restrukturyzacji spółki, kolegialności zarządzania oraz ofercie programowej. Dziś na Woronicza karty rozdaje tandem
Orły Sukcesu uczyły się „u Koźmińskiego”
W Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania odbyła się V konferencja studencka „Quo vadis, młody Polaku”, poświęcona recepcie na szeroko rozumiany sukces. Gośćmi byli przedstawiciele polskich przedsiębiorstw: m.in. Piotr Gawron – dyrektor mBanku, Przemysław Gacek – prezes Pracuj.pl, Zbigniew Sykulski – prezes Zarządu Merlin.com.pl i Maciej Oppel-Bronikowski – dyrektor operacyjny QXL Poland oraz absolwenci WSPiZ im. L. Koźmińskiego – menedżerowie korporacji oraz prywatni przedsiębiorcy, którzy opowiadali o swoich doświadczeniach zawodowych, pomyśle na sukces
Papież powiedział, ale co?
Nie ma takiej możliwości, żeby wierni Kościoła katolickiego w Polsce z programów informacyjnych dowiedzieli się, o czym papież Benedykt XVI nauczał w katechezie podczas audiencji generalnej. Dla dziennikarzy wszystkich polskich kanałów telewizyjnych ważne są bowiem tylko postępy, jakie papież czyni w nauce naszego języka oraz ile razy wspomni swojego poprzednika. I tu „Wiadomości” TVP odnotowały już pierwszą jego wpadkę, bo Benedykt XVI w ostatnią środę nie wymienił imienia Jana Pawła II. Czyżby nowy papież miał szansę
Niestrategiczna Lipińska
Prószyński i S-ka, wydawca nowej książki Olgi Lipińskiej „Mój pamiętnik potoczny”, zwrócił się do Programu 1 TVP z prośbą o patronat medialny. Telewizja odmówiła, uzasadniając, że „charakter tego przedsięwzięcia nie jest zbieżny ze strategią marketingową przyjętą na 2005 r.”, jak napisał Leszek Zaborowski, zastępca dyrektora TVP 1 ds. marketingu. Czyżby szefowie Jedynki, z którą Olga Lipińska związana jest od lat, przestraszyli się, że w pamiętniku znalazło się kilka słów prawdy o nich?
Polski dowcip
Okazuje się, że prof. Mirosław Piotrowski, europoseł z ramienia LPR, pozwolił się wybrać do Parlamentu Europejskiego tylko po to, by odgrywać tam rolę żartownisia. Ogłosił konkurs na największy unijny absurd, a nagrody zakupił ze swoich diet. Najśmieszniejszy okazał się m.in. przepis o zasadach higieny, których trzeba przestrzegać w restauracjach. Rzeczywiście, dla mieszkańca kraju, w którym Sanepid nie nadąża z wypisywaniem mandatów, obowiązek dokładnego mycia naczyń może wydawać się absurdalny. Ale czy aby to stwierdzić, warto było wyjeżdżać z Polski?
Dwa lata Gelberga fachowca
Na dwa lata wystarczyło cierpliwości taksówkarzom z warszawskiego MPT dla dyrektora Andrzeja Gelberga, mianowanego na to stanowisko przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Taksówkarze znieśli spokojnie, jak były naczelny „Tygodnika Solidarność” ściągnął do firmy Jana Parysa, byłego wiceszefa fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, który zasłynął tym, że nie chciał oddać 100 tys. zł nienależnej premii. Ale kiedy dowiedzieli się, że dochody firmy spadły o prawie 3 mln, a 350 osób straciło pracę, zażądali odwołania Gelberga. My o jego los






