2006
Polityk jak mydełko FA
Hasła wyborcze to ogólnikowe życzenia, dobre na wieczorek u cioci Wyborca ma dzisiaj ciężkie życie. Czyta hasła porozlepiane na ulicach i czuje się jak Pietruszka z „Martwych dusz”: „Oto z liter ciągle wychodzą jakieś słowa, które diabli wiedzą, co znaczą”. Niby na pierwszy rzut oka wszystko w porządku, ale gdy wyborca przypatrzył się bliżej, mógł tracić ochotę na głosowanie. Dlaczego? Proponujemy poddać hasła wyborcze dwóm testom. Test pierwszy: hasło przeciwne Polityka to podobno spór o kształt
Znawca Krzyżaków
Poseł Wojciech Wierzejski broni powitania gestem podniesionej ręki, tłumacząc, że w filmie „Krzyżacy” rycerze też się tak witali i nikomu nie nasuwało to żadnych skojarzeń. Otóż właśnie nasuwało! Aleksander Ford świadomie wprowadził takie powitanie oraz słowa „Wielki Mistrz Heil”, o których głucho u Sienkiewicza, by Krzyżacy kojarzyli się z hitlerowcami. Zrozumiałe jednak, że pos. Wierzejski nie ma o tym pojęcia, bo choć dla naszych tzw. narodowców polska martyrologia jest ponoć świętością, to generalnie niewiele oni oglądają, czytają i rozumieją.
Jacek Karnowski w ekipie PiS
Wynikiem 2:1 dla PiS skończyła się w Programie 1 TVP „Kwadrans po ósmej” dyskusja przedstawicieli sztabów wyborczych PO i PiS, Jacka Kozłowskiego, reprezentującego Hannę Gronkiewicz-Waltz i Konrada Ciesiołkiewicza, reprezentanta Kazimierza Marcinkiewicza. O wyniku zadecydował niezależny jak zawsze Jacek Karnowski, który nie dawał Kozłowskiemu szansy na dokończenie myśli. Gratulacje dla Wildsteina. Również niezależnego.
Pawlicki wash & go
Jednym z najbardziej komicznych programów w telewizji Wildsteina są „Polacy” (jakżesz typowa nazwa dla manier PiS). Scenariusz: Maciej Pawlicki. Prowadzący: Maciej Pawlicki. Redakcja: Agnieszka Majle-Pawlicka. Produkcja: PICARESQUE Maciej Pawlicki. Mówi się, że PiS-owcy nie grzeszą nachalną inteligencją. A tu proszę człowiek orkiestra dowodzi, że co jak co, ale Polak potrafi… się wyżywić.
Terlikowskiemu odebrało rozum
Ultraprawicowy filozof Tomasz Terlikowski zarzucił krytykom programu Giertycha, że odebrało im rozum i poczucie przyzwoitości. Szczególnie dostało się Magdalenie Środzie. Dla Terlikowskiego Giertych spłodził świetny program. Terlikowski ma oczywiście prawo kochać Giertycha i jego równie wysublimowane, co rozumne projekty. Nie ma jednak prawa każdego myślącego inaczej nazywać głupkiem. Bo to za dużo, nawet jak na maniery katolickiego mentora.
Notes dyplomatyczny
Dzwonili do nas czytelnicy, pytając, dlaczego dla pani minister Fotygi tak ważne było, by wręczyć odwołanie 26 października, a nie 27. Odpowiedź jest prosta – od 27 października zaczęła obowiązywać ustawa o zasobie kadrowym. Więc jeśli urzędnik w zasobie się znalazł, to może się cieszyć pełnią urzędniczych praw. Jeśli nie – to będzie mu trudniej. Na przykład z wyjazdem na zagraniczną placówkę. No i łatwo będzie go można z MSZ zwolnić. Było więc o co się bić! Z tego punktu widzenia Tomasz Lis
Publiczny wzorzec obiektywizmu
Red. Miłosz Horodyski z Radia Kraków w jednej ze swych audycji oskarżył prezydenta miasta, Jacka Majchrowskiego, o to, że prywatna uczelnia, której współzałożycielem wiele lat temu był Majchrowski, jest nieprzychylna prawicy i krytykuje braci Kaczyńskich. Jaka tu wina Majchrowskiego? Nie wiadomo. Mamy jednak czas przedwyborczy, więc audycję pokazano w Programie 1 TVP. Red. Horodyski przygotował zaś następny materiał – o tym, że kandydaci na prezydenta Krakowa, Majchrowski i Szczypiński, nie znoszą dziennikarzy. Ich wredne zachowanie komentował
Rzecznik praw PiS
Rzecznik praw obywatelskich uznał, że „proceder określany mianem dziennikarskiej prowokacji” nie da się pogodzić z odpowiedzialnością dziennikarzy za rzetelność i prawdziwość zbieranych informacji. Wprawdzie trudno pojąć, co to ma wspólnego z ochroną praw obywatelskich (a nic nie wiadomo, by dr Janusz Kochanowski został rzecznikiem etyki dziennikarskiej), ale wiadomo, że rzecznikowi chodzi tu nie o interes obywateli, lecz o partyjny interes PiS, który doznał uszczerbku w wyniku ujawnienia negocjacji Beger-Lipiński przez dziennikarzy TVN. Dlatego też rzecznik zajmuje niesłychanie krytyczne stanowisko wobec „rozpowszechniania zapisów fonicznych
Ta zniewaga krwi wymaga
Okazuje się, że w IV RP można lżyć jej prezydenta i dobrze z tego żyć. Przykładem jest Hubert K. Nieposiadający własnego domu, czyli jeden z tych Obywateli IV RP, który czeka na obiecane przez państwa Kaczyńskich 3 mln mieszkań. Przez wiele miesięcy człowiek sławny, ale jego twarzy nikt prawie nie znał. Jak twarzy Obywateli IV RP prezentowanych przez propagandzistów PiS na licznych, płatnych billboardach. Hubert K. podczas wędrówek po IV RP, na stołecznym Dworcu Centralnym obraził słownie
Rejs pod prąd
Marek Piwowski zapowiada nakręcenie drugiej części swego kultowego filmu. Ale nie tłumaczy, po co Średnio raz na dwa lata Marek Piwowski zabiera się do kręcenia „Rejsu II”. W tym roku też zapowiada, że latem ruszą zdjęcia z udziałem Stanisława Tyma, Janusza Głowackiego (scenarzysty pierwowzoru), a także Marka Kondrata i Wojciecha Manna. Mamy jednak nadzieję, że z projektu nic nie wyjdzie. Dlaczego? Bo „Rejs II” jest możliwy, ale pod warunkiem że Piwowski zapomni o wszystkim, co kojarzy się z „Rejsem” pierwszym.






