2006
Ostatni gasi światło
Albo Polska wycofa swój sprzeciw wobec tranzytu taniej rosyjskiej energii, albo powstaną połączenia omijające nasz kraj 23 grudnia 2005 r. sztokholmski dziennik „Dagens Industri” poinformował, że co najmniej 18 wielkich firm skandynawskich, głównie szwedzkich, podpisało umowę o imporcie energii elektrycznej z Rosji. Analitycy oszacowali jej wartość na 2,1-4,2 mld euro. Stronami umowy były: BasEl AB – spółka powołana przez Skandynawów – i reprezentujący państwowy koncern Rosenergoatom rosyjski dystrybutor energii United
Notes dyplomatyczny
To jeszcze trochę o Bejrucie. Gdy samoloty z ewakuowanymi Polakami (a raczej Polkami) wylądowały na Okęciu, wicepremier Dorn i minister Fotyga urządzili sobie show, tak jakby to oni osobiście wyciągali rodaków z tarapatów. No i, wielkie paniska, dziękowali placówce w Bejrucie za zorganizowanie ewakuacji. Tym sposobem radca Sławomir Krajczyński, który kieruje ambasadą w Bejrucie, dowiedział się, że jest „placówką”. Tak bowiem się składa, że jest on jedynym pracownikiem merytorycznym ambasady. A do pomocy ma zastępcę szyfranta (szyfrant akurat wyjechał na urlop). Ta oto
Pamiętnik IV Rzepy
23.07 Koalicjantów już właściwie możemy nazywać blokowymi, ponieważ do wyborów będą chodzić blokami, natomiast opozycję blokersami, bo tak jak blokersi stali przed mównicą i nie wiedzieli, co ze sobą robić. 24.07 Zarząd Telewizji Polskiej wymyślił, że abonament radiowo-telewizyjny będzie płacił każdy, kto ma w domu prąd. No dobrze, a co będzie z tymi, którzy nie mają prądu, a słuchają radia na baterie? 25.07 Detektyw Rutkowski skrócił sobie dla niepoznaki nazwisko i teraz nazywa się Krzysztof R. Niestety w sądzie już mu zabrakło
Zadziora Ziemiec
Szkoda, że wielu Polaków o 8 rano już pracuje albo jedzie do pracy, bo przegapiają najzabawniejszą audycję telewizji Wildsteina „Kwadrans po ósmej”. Żal, że nie możecie Państwo oglądać podpory tej telewizji. Zadziornego, odważnego i bezkompromisowego Krzysztofa Ziemca. Co tu dużo opowiadać. Zacytujmy. „Jest dobrze. Jest bardzo dobrze. To dobrze wróży na przyszłość. To duży sukces pana resortu. Już tyle udało się panu ministrowi załatwić”. Itd. Itd. Niestety, rząd ciągle jest jeszcze niezadowolony. Postarajcie się,
Cwany lis z PiS
Nowy szef Radia Bis, Jacek Sobala, wprowadza w życie plan uczynienia z tej publicznej rozgłośni komercyjnej szafy grającej. Ma być lekko i bez wyrazu. Z anteny mają zniknąć audycje autorskie; na pierwszy ogień poszła „Masala” Maksa Cegielskiego. A pracownicy Biski opowiadają, jak to Sobala wypytuje, kto jest gejem, bo gejów w firmie ani myśli tolerować. Słuchacze piszą listy protestacyjne, broniąc swego radia przed destrukcyjnymi działaniami Sobali, a autorzy hiphopowej audycji, Pan Duże Pe i DJ Spox,
Karnowski czyta teksty Walenciaka, ale czy rozumie?
Michał Karnowski, jeden z wielkiej armii dziennikarzy springerowskich w Polsce, pochwalił się na łamach „Pressa”, że codziennie coś czyta i ogląda. To wzruszające zwierzenie. Wprawiło nas ono w osłupienie, bo po lekturze jego tekstów żyliśmy w przekonaniu, że wiedzę czerpie z towarzyskich spotkań pampersów albo odpraw w PiS. Jeszcze bardziej wzruszył nas Karnowski oświadczeniem, że czyta teksty Roberta Walenciaka. Co prawda tylko wtedy, gdy mu o nich doniosą, ale i tak nie spodziewaliśmy się, żeby się ruszył bez donosu lub zlecenia.
Wielki deszcz
PiS zamówiło modlitwę w intencji deszczu. Modły tylko katolickie mogą nie wystarczyć, potrzebny jest ekumenizm. Dlatego proponujemy, by PiS skorzystało z doświadczeń afrykańskiego czarownika, który opowiadał swym współplemieńcom, jak wywoływano deszcz w Anglii: „Przyszło wielu, wielu ludzi i usiedli naokoło. Potem na trawnik wybiegło 11 ludzi w białych strojach i 11 w czerwonych, a na środku stanęło trzech ubranych na czarno. Jeden z nich gwizdnął. I wtedy lunął wielki deszcz”.
W dwie limuzyny na ślub Pardy
Zestresowany użeraniem się z maturzystami minister edukacji (!) Roman Giertych pojechał trochę się rozerwać. Nie pożałował kilometrów. Z Warszawy do Kliczkowa na Dolnym Śląsku jest kawał drogi, ale czego się nie robi, by dotrzeć na ślub kumpla, byłego szefa Młodzieży Wszechpolskiej, Radosława Pardy. Zamek w Kliczkowie słynie ze słonych cen. Ale o to Giertycha głowa nie bolała. Podobnie jak nie spędzał mu snu z powiek koszt dwóch limuzyn i obstawy z BOR. Niech żyje młoda para i „tanie państwo” PiS. Gorzko, gorzko…
Maturalne przekupstwo
Zamiast przepustki do dorosłości Roman Giertych zafundował maturzystom wilczy bilet Nie matura, lecz chęć szczera zrobią z Giertycha wicepremiera – taka rymowanka krąży ostatnio wśród tegorocznych maturzystów. Wysokich lotów to ona nie prezentuje, ale i postępowanie ministra edukacji nie jest lepsze. Bo jak oceniać ministra edukacji, który dla podreperowania swojej reputacji decyduje się na złamanie elementarnych zasad prawa? Zgodnie z propozycją ministra Giertycha, każdy maturzysta, który zda cztery z pięciu egzaminów maturalnych (egzaminy pisemne: z języka
Antek [prawie] likwidator
Macierewicz, Kaczyńscy i WSI Piszę te słowa w piątek wieczorem, gdy rzecznik rządu zapowiedział, iż decyzja w sprawie powołania Antoniego Macierewicza na likwidatora WSI ma zapaść w sobotę. Jednym słowem – Kaczyńscy od dwóch tygodni go powołują i powołać nie mogą. Oni – ludzie od szybkich decyzji. Cóż takiego się dzieje, że – najpierw – zaproponowali mu to stanowisko, a potem zaczęli zwlekać? Na co liczyli? Co ich wyhamowało? Można spekulować – Macierewicz to gracz równie bezkompromisowy jak oni, więc pewnie się targują






