2008
Ujazdowski w klubie nieegoistów
Wciąż rozśmiesza nas były minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski, który nie umie pogodzić się z tym, że jako polityk mało znaczy. Gotów jest nawet zrobić szpagat, byle tylko zaistnieć. Na złość swojemu byłemu szefowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu, został internautą. I pewnie teraz kojarzy się prezesowi z piwkiem i wiadomymi filmikami. A że ma dużo wolnego czasu, to… chce przeprowadzić „zasadniczą reformę ustrojową państwa”. W jaki sposób? – Portal internetowy PolskaXXI.pl ma być forum dyskusji o kwestiach
Strażniczka apolityczności TVP
Dorota Macieja, nowa szefowa Programu 1 TVP, oświadczyła, że boi się politycznego zamachu na media publiczne, planowanego przez PO. Rzeczywiście, takie zakusy musiałyby być dla niej czymś strasznym. Przecież red. Macieja, powołana za swe ogromne zasługi zawodowe od razu na kierownicze stanowisko do telewizji kierowanej przez Bronisława Wildsteina, oraz jej koleżanka, wielka przyjaciółka domu Kaczyńskich, tyle razem zrobiły, by telewizja publiczna była absolutnie apolityczna i niezależna! I teraz to wszystko miałoby pójść na marne?
Piszcie listy do „Dziennika”
„Skąd czytelnicy »Dziennika« biorą listy do redakcji?” – pod tak frapującym tytułem „Rzeczpospolita” ujawniła, że list z 11 marca, zamieszczony w „Dzienniku”, a podpisany Michał Wichita, jest prawie identyczny z tekstem Macieja Rybińskiego „Zawłaszczony marzec”, opublikowanym w „Rzeczpospolitej” 10 marca. Dobrze, że zbliża się Wielkanoc, bo to wydarzenie czysto jajcarskie. Odnotowujemy je jednak ze smutkiem, bo mimo wszystko kibicujemy springerowskiemu „Dziennikowi” w jego dzielnej walce o przeżycie.
Czy Adam Michnik powinien otrzymać Order Orła Białego?
PRO Lech Wałęsa, były prezydent RP Powiem krótko: jeżeli ktoś powinien u nas otrzymać Order Orła Białego, to na pewno tą osobą jest Adam Michnik. Jemu to odznaczenie należało się i należy w pierwszej kolejności. Tak. Wydaje mi się, że dalszy komentarz w tej sprawie jest zbyteczny. KONTRA Andrzej Gwiazda, Kawaler Orderu Orła Białego, b. działacz „Solidarności” w Gdańsku Nie. On sprzeniewierzył się ideałom „Solidarności”. Jako redaktor naczelny imperium prasowego zawłaszcza coraz większe obszary.
Czy inteligencja stanęła na wysokości zadania?
Dziś słowa znaczą nie to, co znaczą, ale to, przeciw komu zostały użyte Z prof. Andrzejem Walickim rozmawiają Paweł Dybicz i Robert Walenciak – Panie profesorze, w najnowszej książce „O inteligencji, liberalizmach i o Rosji („Universitas”, Kraków 2007) napisał pan, że inteligencja nie stanęła na wysokości zadania i powinna dokonać rozliczenia sama z sobą. Czy teraz, po październikowych wyborach, też pan tę opinię podtrzymuje? (Kwestię Rosji pomińmy w niniejszej rozmowie jako zasługującą na osobną prezentację). – Podtrzymuję. Polityka PiS była nie tylko zaprzeczeniem
Demokracja na uniwersytecie
Wybory rektora UW podgrzewają media Nasz znakomity felietonista prof. Bronisław Łagowski w ostatnim numerze „P” przeciwstawia nudne i nazywane farsą wybory prezydenckie w Rosji żywiołowej i barwnej kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, które określa mianem „wesołego miasteczka”. Jak na tym tle można by scharakteryzować wybory rektora największej uczelni w Polsce, Uniwersytetu Warszawskiego? Kampania, która promuje kandydatów, jest dosyć niemrawa i wyciszona, a rezultat wydaje się przesądzony, więc bliżej jej do Rosji niż USA. Z drugiej strony,
Biały Jar, biała śmierć
Seria zbiegów okoliczności doprowadziła do największej tragedii w polskich górach Dokładnie 40 lat temu, 20 marca 1968 r., zdarzyła się największa tragedia, do jakiej kiedykolwiek doszło w polskich górach. Nie w Tatrach, w Karkonoszach. Pod lawiną, która zeszła Białym Jarem ze zboczy Równi pod Śnieżką, zginęło 19 osób, dziesięć kobiet i dziewięciu mężczyzn. Trzynaścioro ofiar to turyści rosyjscy, grupa młodych nauczycieli z Kujbyszewa. Oprócz nich czworo Niemców z NRD i dwóch Polaków. Tuż za tymi, którzy zginęli, szły dwie
Wspomnienie Marca’68
Rewolta studencka przed 40 laty rozpoczęła się pod dwoma, generalnie rzecz biorąc, konkretnymi hasłami. Studenci, najpierw warszawscy, a wkrótce w całej Polsce, domagali się przywrócenia na scenę „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka oraz przywrócenia na studia relegowanych z Uniwersytetu Warszawskiego studentów: Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Potem doszły dalsze żądania, w szczególności żądano ukarania winnych brutalnych, wykonanych przez ZOMO, ORMO i tzw. aktyw robotniczy pacyfikacji manifestacji studenckich, uwolnienia zatrzymanych i aresztowanych. Ale marzec ’68
Czy w Polsce jest przyzwolenie na ograniczenie praw pracowniczych?
Joanna Kluzik-Rostkowska, posłanka PiS, b. wiceminister pracy Moim zdaniem, nie ma. Przy każdej propozycji ograniczenia praw pracowniczych odzywają się związki zawodowe, które zareagowałyby na to dużą polityczną awanturą. Na to nakładają się jeszcze dwa czynniki. Załóżmy, że PO jednak jakieś ograniczenie chciałaby wprowadzić, to byłoby to sprzeczne z taktyką premiera Tuska \”podobania się\” wszystkim uczestnikom sceny polityczne i niepolaryzowania jej przez opowiedzenie się po którejś ze stron, choć przecież z powodu \”miękkiego traktowania\” wszystkich kwestii spornych






