2009
Niestrawna Fasolowa
Myśleli, że po 30 latach doczekają się pięknej ulicy, a mają dwugarbny wał ziemi przed domami i sprawę w sądzie Mieszkający od 30 lat w domkach jednorodzinnych przy Fasolowej zawsze czuli się torunianami VI kategorii. Piaszczysta, płaska ulica po deszczu zamieniała się w błoto, a latem wiatr wzniecał tumany kurzu. Wodę założyli im dopiero kilka lat temu, kanalizację zaś w 2008 r. Na inwestowanie w Fasolową zawsze brakowało pieniędzy. I mieszkańcy się do tego przyzwyczaili. Nawet nie protestowali. Wiadomo
Wespazjan i zapach pieniędzy
Archeolodzy odkryli willę sławnego z oszczędności cesarza Przywrócił stabilność państwa po krwawych wojnach domowych. Rozpoczął budowę ogromnego amfiteatru – Koloseum, który stał się symbolem imperium. Tytus Flawiusz Wespazjan był jednym z najzdolniejszych władców cesarstwa rzymskiego. A jednak przeszedł do historii jako pazerny skąpiec i sknera, który wprowadził podatek od moczu. Nawet dziś toalety publiczne w niektórych krajach nazywane są imieniem oszczędnego imperatora, założyciela dynastii Flawiuszów. (vespasiennes we Francji, vespasiani we Włoszech, vespasiene w Rumunii).
Gry i gierki generała
To gen. Skrzypczak był odpowiedzialny za przygotowanie wszystkich zmian w Afganistanie. Po wykonaniu zadania był zobowiązany do złożenia o tym pisemnego meldunku ministrowi. Co w nim pisał? Szykując się do święta, Wojsko Polskie nawet w najśmielszych snach nie spodziewało się, że zanim ostatecznie zamilkną fanfary na placu Piłsudskiego w Warszawie, przedstawiciele najwyższych gremiów dowódczych armii zafundują nam taki szum i wrzawę. Dowódca Wojsk Lądowych generał broni Waldemar Skrzypczak zabrał głos w sprawie misji w Afganistanie. Głos ten
Cywilna kontrola
Publiczna wypowiedź dowódcy Sił Lądowych, gen. Waldemara Skrzypczaka, w której krytycznie wypowiedział się o ministerialnych biurokratach, którzy nie wiedzą, czego wojsku potrzeba, i nie słuchają wojskowych, rozpętała burzę. Cały problem polega jednak na tym, że wprawdzie generał nie powinien powiedzieć tego, co powiedział, ale mówiąc, zdaje się, niestety miał rację. Jakie będą konsekwencje? Generał wyleciał, ale problemy zostaną. Strona formalna znów wzięła górę nad meritum. Generał wyleciał, ale nasi żołnierze w Afganistanie zostaną nadal bez helikopterów, bez odpowiedniej
Ucieczka Gruzinów do Polski
Od początku roku do naszego kraju przybyło ponad 3 tys. uchodźców z Gruzji. Będzie więcej Maja ma 28 lat. Razem z mężem i dwójką dzieci w pierwszym tygodniu lipca dotarła do Polski. Czeka na decyzję w sprawie nadania statusu uchodźcy. Tak jak setki innych, którzy od maja i czerwca tego roku przybywają do Polski. W ostatnich latach do naszego kraju przyjeżdżali przede wszystkim uchodźcy z Czeczenii. Zdarzali się także przybysze z niektórych państw afrykańskich i azjatyckich… Gruzinów bywało niewielu.
O czym opowiadają włosy?
Obfite owłosienie było ważnym i cenionym znakiem siły, seksualnej jurności i życiowego powodzenia Banalna rzecz – włosy. Naturalny element naszego biologicznego wyposażenia, ten sam co końska grzywa czy kocie futro, odpowiednik gadziej łuski i ptasiego pióra. Włosy na głowie, na brodzie, w miejscach intymnych. Element urody i świadectwo seksualności, ale też kłopotliwe dziedzictwo zwierzęcej przeszłości ciągle obecne w cielesności człowieka. Coraz częściej traktowane wyłącznie w wymiarze estetycznym, w kategoriach mody i urody, coraz mniej
Szampan z Hitlerem
Tylko jednemu polskiemu dziennikarzowi, Kazimierzowi Smogorzewskiemu, udało się przeprowadzić wywiad z führerem Trzy razy Adolf Hitler zdecydował się udzielić wywiadu zagranicznym dziennikarzom. W 1933 r., zaraz po dojściu do władzy, rozmawiał z płk. Ethertonem z angielskiego „Sunday Express”, w 1935 r. z Kazimierzem Smogorzewskim z „Gazety Polskiej” oraz rok później z wysłannikiem francuskiego „Le Matin”. Ogromnie ceniłem sobie znajomość ze zmarłym w 1992 r. w Shepperton pod Londynem Kazimierzem Smogorzewskim (obecnie w Polsce niemal zapomnianym), gdyż był to nie tylko najznakomitszy komentator spraw międzynarodowych
Piknik na katamaranach
Korespondencja z Rosji W Rosji pachody są co najmniej tak popularne jak u nas grille Od wczoraj Michaiła nie widziałem bez papierosa. Kiedy do mnie mówi, non stop trzyma go w ustach. – Teraz w Rosji wszystko się pozmieniało. Skończyła się moda na te wszystkie Turcje, Egipty, Antalye i ludzie znów chcą tajgi, ogniska i pograć na gitarach. Wręcza mi czarną wizytówkę z głową pirata. Podpisane: Splavy, pachody. Denis jest nowym ruskim. Czasem opowie historię ze swoich wakacji na Kubie, ale z taktem, tak że nikogo
Koltan spływa krwią
Cenne surowce to paliwo okrutnej wojny w Kongu Mieszkańcy zamożnych krajów przemysłowych, którzy rozmawiają przez telefony komórkowe, szaleją przy konsolach gier wideo i piszą na laptopach, nie wiedzą, że ich sprzęt spływa krwią. Surowce niezbędne do produkcji tych urządzeń: wolfram, zawierający cynę kasyteryt, a przede wszystkim koltan, zwany czarnym złotem, stały się przekleństwem dla milionów Afrykanów. Cenne złoża podsycają przerażającą wojnę domową w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Dzięki eksploatacji kopalń rebelianci
Stocznie i gaz
Wielokrotnie, także na blogu, pisałem, że Rosja pozostaje dla nas i nie tylko dla nas krajem niebezpiecznym, bo w odróżnieniu od innych dawnych imperiów nie uznała upadku swojego. Nie rozliczyła się też przed samą sobą z napastniczych czynów, w tym ze współodpowiedzialności za wybuch II wojny światowej. Wszelako nieufność nie powinna prowadzić do antyrosyjskiej alergii umysłowej. A tak się, moim zdaniem, dzieje np. w kwestii zaopatrzenia Polski w gaz. Alergia, czy wręcz histeria zaczęła się za rządu Jerzego Buzka, w którego kancelarii była grupa takich alergików, dziś






