2011

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Czy to politycy powinni odpowiadać na pytanie, jak żyć?

Prof. Jacek Bartyzel, historia myśli politycznej, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu Troska o dobre życie jest bez wątpienia obowiązkiem rządzących, a nawet więcej – usprawiedliwieniem i racją bytu wszelkiej władzy. Niestety, w naszych czasach powinność ta została wykoślawiona i zredukowana do zainteresowania materialnym poziomem życia obywateli ze strony państwa wyręczającego osoby, rodziny i mniejsze jednostki społeczne w zachowaniu cnoty roztropności i zapobiegliwości. Wynika to z zaniechania – jeśli nie ze świadomego odrzucenia – klasycznej koncepcji wspólnoty politycznej, zgodnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czy jesteśmy narodem smutasów?

Problem polskiego ponuractwa oczami ekspertów Kto pamięta słynny pojedynek na miny Miętusa z Syfonem w „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza, ten wie, że przeciwnika można zwyciężyć samym spojrzeniem. A Polacy potrafią robić miny i Gombrowicz wokół tego zwyczaju osnuł wiele dzieł. Szkoda, że nie można dziś porozmawiać z takim znawcą polskości jak on. Czy to prawda, że Polaków można poznać po ponurym spojrzeniu? Postanowiliśmy zmierzyć się z tym pytaniem i zasięgnąć opinii osób naukowo zajmujących się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sejsmolodzy przed sądem

Czy włoscy naukowcy trafią do więzienia, bo nie ostrzegli o trzęsieniu ziemi? We włoskim mieście L’Aquila toczy się osobliwy proces. Podsądni to sześciu wybitnych sejsmologów oraz były wysoko postawiony urzędnik obrony cywilnej. Oskarżono ich o nieudolność, zaniedbania oraz umyślne spowodowanie śmierci 309 osób, nie ostrzegli bowiem przed trzęsieniem ziemi, które zniszczyło to piękne średniowieczne miasto. Grozi im do 15 lat więzienia. Naukowcy na świecie są zaniepokojeni. Wiadomo przecież, że w krótkim czasie trzęsień ziemi nie sposób przewidzieć. Ponad 5 tys.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Gimnazjum i inne chroniczne choroby edukacji

Co jeszcze musi się zdarzyć, żebyśmy dojrzeli do decyzji o likwidacji gimnazjów? Nauczyciele uczą coraz więcej, uczniowie wiedzą coraz mniej. Tak oto 200 lat temu kurs rozwoju edukacji podsumował Komeniusz. Prorocze słowa, dziś całe społeczeństwo dokłada się do edukacyjnej równi pochyłej. Żadna inna sfera życia społecznego nie oddaje tak dobrze sytuacji całego społeczeństwa jak właśnie kondycja szkolnictwa. A kondycja ta jest katastrofalna: od niewłaściwego systemu finansowania przez nieprzygotowanie kadr nauczycielskich do pracy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Molochy przyszłości

Połowa ludzi na świecie mieszka dziś w miastach. W ciągu kolejnych 40 lat mieszkańcy miejskich gigantów będą stanowili już 75% populacji. Na początku tego roku chińskie władze poinformowały o planach stworzenia największego miasta świata. W ciągu kolejnych sześciu lat z połączenia dziewięciu mniejszych metropolii ma powstać 42-milionowy moloch. Mało tego, do 2020 r. w Państwie Środka powstaną kolejne aglomeracyjne giganty, liczące od 50 do nawet 100 mln mieszkańców. Przerażające? Niestety, do takich wizji musimy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Kapitał rządzi – rozmowa z Janem Guzem

Mamy bardzo liberalną władzę, która przerzuca koszty utrzymania państwa na pracownika. 17 września we Wrocławiu miało miejsce symboliczne wydarzenie. Świat pracy – związkowcy ze wszystkich państw Unii Europejskiej – wyszedł na ulicę, a obradujący na specjalnie ogrodzonym i chronionym terenie ministrowie finansów i prezesi banków centralnych na wszelki wypadek szybciej zakończyli obrady i wyjechali z miasta. – Stchórzyli, obawiali się naszej obecności. Nie mieli nam nic do powiedzenia, bo chcą przerzucić kryzys na barki pracujących. Reprezentują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Długa noc czarnych imigrantów

Murzyni w Libii zawsze byli traktowani z pogardą. Po rewolucji ich znienawidzono. Mówią o nich „psy Kaddafiego” Korespondencja z Trypolisu Czarni imigranci zarobkowi w Libii nigdy nie mieli łatwo. Funkcjonowali na marginesie społeczeństwa pełnego uprzedzeń do często nieproszonych gości. Po zwycięstwie rewolucji, która wybuchła 17 lutego w Bengazi, ich sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Wręcz przeciwnie. Życie wielu Afrykańczyków zamieniło się w koszmar. – Czego się gapisz, skurwielu?! – z rozpędzonego auta krzyczy do przechodzącego Murzyna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Nie lubię szlachetnego nudziarstwa – rozmowa z Jerzym Hoffmanem

Dawanie nadziei jest moim obowiązkiem jako człowieka i artysty Dużo wiedział pan o wojnie 1920 r. przed przystąpieniem do pisania scenariusza „Bitwy Warszawskiej”? – Owszem, sporo. Mówiłem już nieraz: gdybym nie został reżyserem, zapewne byłbym historykiem. Może dobrze, że pan nim nie został. Ludzie mało korzystają z doświadczeń historii… – Ba, nawet ci, którzy dobrze ją znają, często nie wyciągają z niej żadnych wniosków. Cóż mogę na to poradzić? Jakże wiele jest jednak mało przydatnych dziedzin,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sztuka zdobywania i nietracenia wyborców

Wiatr sprzyja Kaczyńskiemu. Czy Tusk i Platforma się obudzą? Czy Palikot wypłynie? Im bliżej wyborów, tym mniej wiemy. Po prostu coraz trudniej oszacować wynik wyborów, wskazać ich zwycięzcę. Kampania kieruje się własną logiką, co nie ułatwia życia komentatorom. A to wszystko dlatego, że Polacy na co dzień niezbyt się interesują polityką, nie śledzą politycznych sporów, więc najczęściej podejmują decyzję w ostatnich dniach. Ta grupa, która w ostatnich godzinach kampanii decyduje się na oddanie głosu, kieruje się intuicją, impulsem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na linach i kominach

Zakłócanie miru Podczas niedawnego spotkania Polska-Niemcy, które było meczem otwarcia PGE Areny w Gdańsku, pod koniec pierwszej połowy grupa aktywistów Greenpeace’u usiłowała się podpiąć pod konstrukcję dachu. Akcję udaremniła interwencja policji, ochrony oraz straży pożarnej. Zatrzymano siedem osób: trzech Polaków, dwóch Węgrów, Szweda i Fina. Odpowiedzą przed sądem za złamanie przepisów ustawy o imprezach masowych poprzez przebywanie w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności. Grozi im za to grzywna w wysokości co najmniej 2 tys. zł.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.