2011

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Psychologia tłumu

Taksówkarze, najlepiej znana mi reprezentacja opinii publicznej, twierdzą prawie bez wyjątku, że w PZPN panuje olbrzymia korupcja. Skąd to wiedzą? Z telewizji i od szwagra. Premier Donald Tusk dał do zrozumienia, że przed końcem roku zarząd tej społecznej, samorządnej organizacji zostanie zmieniony. Sprawa politycznego „zagospodarowania” kibiców nabiera coraz większego znaczenia. Najpierw PiS przyhołubił sobie kiboli, teraz PO sięga po władzę nad PZPN-em. W cesarstwie bizantyjskim nie było partii politycznych, scenę publiczną wypełniał antagonizm kibiców, zorganizowanych w dwie partie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Szpiegiem byłbym fatalnym

Jestem aktorem plastycznym, wypożyczam siebie reżyserom do wypełniania ich wizji i wyobrażeń Nie wygląda jak James Bond, ale gra tak, że jego kreacje aktorskie zapadają w pamięć. John Hurt, rocznik 1940, chowa się za swoimi rolami. Ma ich na koncie ponad setkę. Na festiwalu w Wenecji promował sensacyjny thriller „Szpieg” w reżyserii Tomasa Alfredsona. To adaptacja głośnej książki Johna le Carrégo. Hurt gra tu agenta brytyjskiego wywiadu. W swoich rolach niczego nie szuka, nie nasyca ich sobą,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Spadek po Napieralskim

Od tego, kto zostanie nowym liderem, zależy, czy SLD kupi sobie czas. 10 grudnia odbędzie się Konwencja Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W siedzibie SLD przy ul. Rozbrat słychać komentarze, że będzie to najdziwniejsza konwencja w historii partii. Nie ma murowanych faworytów. Nie ma dwóch zintegrowanych bloków, starających się przeciągać na swoją stronę delegatów z powiatów i województw. Wyjątek stanowi grupa Napieralskiego. – Szybko się otrząsnęli po porażce. Zwarli szyki. Dzięki ich głosom wybrano Leszka Millera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dziennikarz, czyli kto? – rozmowa z prof. Darią Nałęcz

Prawdziwych dziennikarzy można ukształtować, bazując na solidnej wiedzy zdobytej na studiach innych niż dziennikarskie. Prof. Daria Nałęcz– w latach 1996-2006 była naczelnym dyrektorem Archiwów Państwowych. Była też dziekanem Wydziału Nauk Politycznych Akademii Humanistycznej w Pułtusku, a od 2008 r. jest rektorem Uczelni Łazarskiego. Specjalizuje się w historii Polski XIX i XX w. oraz w dziejach polskiej inteligencji. Napisała m.in. pracę „Zawód dziennikarza w Polsce: 1918-1939”. Czy zdaniem pani profesor uniwersyteckie kształcenie zawodowców dziennikarskich ma sens? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Tajemnica stanu wojennego

Trzy scenariusze rozwoju wydarzeń z lat 1980-1981 Jeżeli jest jakiś mit konstytuujący III Rzeczpospolitą, to jest nim mit stanu wojennego. Powtarzany jest jak Biblia: że naród chciał wolności i zryw został zdławiony w krwawy sposób przez gen. Jaruzelskiego. To wizja czarno-biała, bardzo emocjonalna, wzmocniona obrazem czołgów i ofiar z kopalni Wujek. Taki jest mit założycielski formacji, która po roku 1989 przejęła władzę. Formacja ta prezentuje się jako naród. Ten obraz znakomicie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mamy rozrastające się MSZ, a nie mamy komórek ani odpowiednich ludzi, którzy potrafiliby ministrowi ważne przemówienie napisać. Minister Sikorski wygłosił w Berlinie przemówienie na temat przyszłości Unii Europejskiej i jest wielki szum. Dwa elementy przykuły bowiem uwagę. Pierwszy – to treść wystąpienia. Drugi – ujawniony fakt, że minister co najmniej konsultował je z Charlesem Crawfordem, byłym ambasadorem Wielkiej Brytanii w Polsce. Ale zacznijmy od treści. Po pierwsze, przemówienie jest świetne. Sikorski nigdy wcześniej takich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Opus Dei czy opium dei

Prawo jest słuszne tylko wtedy, jeśli nie sprzeciwia się normom Kościoła – głosił założyciel Opus Dei. Czy dlatego nominacja Jarosława Gowina budzi tyle kontrowersji? Nominacja Jarosława Gowina to zwycięstwo Opus Dei – ogłosił Ruch Palikota, zarzucając, że nowy minister sprawiedliwości jest agentem tajemnego stowarzyszenia działającego na usługach Watykanu, a to stanowi zagrożenie dla wolności prawa. Agentami „kościelnego wywiadu” mają być jeszcze Tomasz Arabski, Radosław Sikorski i Jan Vincent-Rostowski. Śmiech

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Polowanie na Kwaśniewskich

Generał, minister, kancelaria prawna… – jak szukano haków na ekipę prezydenta Krakowski prokurator Marek Wełna zeznawał pod przysięgą. 3 listopada był świadkiem na rozprawie w warszawskim sądzie okręgowym. Świadczył w sprawie Kaczyński kontra Giertych – prezes PiS wytoczył ją swojemu wicepremierowi, bo Giertych powiedział, że gdy Kaczyński był premierem, zbierał haki na przeciwników politycznych. Wełna powiedział jeszcze więcej – że urzędnicy rządu PiS kazali mu szukać haków na Leszka Millera, Jacka Piechotę, Marię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Tak jak powoli kończy się nasza prezydencja, tak coraz częściej spekuluje się w MSZ o kadrowych nominacjach. A to istotne, ponieważ w przyszłym roku na placówki wyjedzie grupa ambasadorów zdecydowanie większa niż zazwyczaj. Powód jest prosty – w bieżącym roku, z uwagi na prezydencję, dość dużej grupie ambasadorów przedłużono rotację. Teraz więc zjadą do kraju i oni, i ci, którzy powinni byli zjechać… Lista jest zatem spora. Mówi się przy tej okazji o Marku Prawdzie, który jest ambasadorem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W niewoli Azji

Otwarcie pierwszej w historii stałej ekspozycji Muzeum Azji i Pacyfiku będzie dla Andrzeja Wawrzyniaka tym, czym dla himalaisty postawienie stopy na wierzchołku Everestu Lato, rok 1936. Gdynia-Orłowo. Pięcioletni chłopiec stoi jak urzeczony przed witryną księgarni. Nie może oderwać wzroku od książeczki „Słoń Birara” Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego. Marzy o niej od dawna, ale książeczka kosztuje aż 4 zł i 5 gr. Aby zebrać tę kwotę, chłopiec zrywa codziennie kwiaty w pobliskim lesie i sprzedaje je na ulicach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.