My tu sobie gaworzymy, a za oknem wojna. Cywilizacja życia na czele z poseł (co trzeba podkreślić, bo za posłankę można dostać po łapach) Anną Marią Siarkowską toczy bój z cywilizacją śmierci. Czyli, nie ma co kryć, także z nami. Bo my ciągle głosimy, że nie zmuszamy nikogo do aborcji. Nasze hasło „Nie chcesz aborcji, to jej sobie nie rób”, bardzo wkurza poseł Siarkowską. Traktuje je jako przemocową presję. Dlaczego? Widzimy, że Siarkowska lubi dobrze zjeść. Ale coś jej w tej diecie wyraźnie szkodzi. Zaburza myśl prostą jak stylisko łopaty. Poseł PiS chętnie cytuje fragment Apokalipsy św. Jana dotyczący „Bestii mającej rogi Baranka, która mówiła jak Smok” („Do Rzeczy”). Nie wyjaśniając tego, kim sama jest. Barankiem? Smokiem? Albo, strach pomyśleć, Bestią? Niezależnie od tego wiadomo, że jest przeciwnikiem (nie przeciwniczką) szczepień w każdej postaci. Podobnie jak kumple z Młodzieży Wszechpolskiej, którymi kierowała w Siedlcach. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






