Sława anty-Nobli

Sława anty-Nobli

W Harvardzie po raz 13. rozdano nagrody za najbardziej absurdalne „osiągnięcia” naukowe

To już tradycja. Co roku na kilka dni przed rozdaniem prawdziwych Nobli w Teatrze Sandersa szacownego Uniwersytetu Harvarda odbywa się osobliwa ceremonia. Wśród szyderczych wrzasków, dźwięków hałaśliwej muzyki i roju samolocików z papieru rozdawane są Ig Noble, czyli nagrody za osiągnięcia naukowe, „które nie mogą lub nie powinny zostać powtórzone”. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa ignoble co znaczy niegodny, ale także nonsensowny. Jak twierdzi inicjator tego przedsięwzięcia, matematyk i wydawca naukowo-humorystycznego pisma „Annals of Improbable Research” („Roczniki badań nieprawdopodobnych”), Marc Abrahams, laureaci muszą być

twórcami zdumiewających dzieł,

które najpierw skłaniają do śmiechu, potem jednak do myślenia.
O dziwo, anty-Noble cieszą się w świecie naukowym coraz większą renomą. Niektórzy badacze świadomie piszą wyjątkowo nonsensowne i napuszone prace, aby zdobyć kontrowersyjne trofeum. Jak dotąd udało się to tylko zespołowi norweskich naukowców, który w 1994 r. opublikował na łamach „British Medical Journal” przełomowe studium „Wpływ piwa, czosnku i kwaśnej śmietany na apetyt pijawek”. Wielu laureatów przyjeżdża z dalekiego świata na własny koszt, aby osobiście odebrać „ręcznie wykonaną nagrodę z wyjątkowo taniego materiału, która rozpadnie się w ciągu czterech tygodni”. Antynobliści mogą bowiem liczyć na międzynarodową sławę, wywiady, korzystne umowy wydawnicze, a przedtem ich przeraźliwie nudnych artykułów nie czytali nawet członkowie najbliższej rodziny.
2 października br. ceremonia w Harvardzie odbyła się po raz 13. Laureaci otrzymali jako nagrody sztabki złota długości jednego nanometra (jedna miliardowa część metra). Po odbiór Ig Nobla z dziedziny biologii przybył C.W. Moeliker z Muzeum Przyrodniczego w Rotterdamie, autor szokującej analizy: „Pierwszy przypadek homoseksualnej nekrofilii kaczki krzyżówki z gatunku Anas platyrhynchos”. „5 czerwca 1995 r. dorosły samiec kaczki krzyżówki uderzył w szklaną fasadę Muzeum Przyrodniczego w Rotterdamie i zakończył życie. Inny kaczor gwałcił zwłoki prawie nieprzerwanie przez 75 minut. Te scenę przerwał autor artykułu i zabezpieczył martwego ptaka. Sekcja zwłok potwierdziła, że istotnie chodziło o samca, który przypuszczalnie zginął, uciekając przed gwałcicielem”.
Na polu fizyki zatriumfował Australijczyk John Culvenor wraz z zespołem. Eksperci z Melbourne wzbogacili skarbnicę światowej wiedzy pracą: „Analiza sił potrzebnych do ciągnięcia owiec po różnych powierzchniach”. Culvenor, który również uczestniczył w ceremonii, wywodził, że sprawa jest poważna, bowiem w Australii owce podczas strzyżenia często stawiają opór. Najlepiej wlec te zwierzęta po powierzchniach drewnianych, chropowatych i lekko pochyłych. Pokojowym Ig Noblem uhonorowany został Lal Bihari z indyjskiego stanu Uttar Pradesz za potrójne osiągnięcie: po pierwsze, prowadził aktywne życie, aczkolwiek został uznany za zmarłego, po drugie – prowadził „pośmiertną” kampanię przeciw chciwym krewnym i biurokratycznej inercji, po trzecie, założył

Stowarzyszenie Ludzi Martwych.

W Indiach skorumpowani urzędnicy często uznają ludzi za zmarłych, aby krewni mogli odziedziczyć ich gospodarstwa. Lal Bihari został „oficjalnym” nieboszczykiem w 1976 r. i przez lata daremnie walczył o zmianę tej decyzji. Ig Nobla na polu literatury osobiście odebrał John Trinkaus z Zicklin School of Business w Nowym Jorku, który opublikował ponad 80 drobiazgowych artykułów akademickich na temat rozmaitych fenomenów życia codziennego, np.: jaki procent młodych ludzi nosi czapki daszkiem do tyłu, jaki procent pieszych nosi buty sportowe białego koloru, jaki odsetek pływaków trzyma się płytkiej części basenu, jaki procent uczniów nie lubi smaku kiełków brukselki. Na polu chemii wyróżniony został Yukio Hirose z uniwersytetu w japońskim mieście Kanazawa. Poddał on analizie chemicznej spiżowy posąg, aby wykryć, dlaczego na tej figurze nie siadają gołębie. Nagroda na polu medycyny przypadła Eleanor Maguire i jej kolegom z University College London. Wykazali oni, że londyńscy taksówkarze mają bardziej niż przeciętni zjadacze chleba rozwinięte ośrodki mózgu zwane hippocampus, odpowiedzialne za orientację. W dziedzinie badań interdyscyplinarnych sukces odnieśli Stefano Ghirlanda i jego koledzy z uniwersytetu w Sztokholmie za swój odkrywczy raport: „Kurczaki wolą pięknych ludzi”. Badania jakoby wykazały, że

drób ma podobne preferencje seksualne,

jak homo sapiens. Z portretów kurczęta wybierały rzekomo długowłose dziewczyny o zmysłowych wargach i przystojnych młodzieńców. Ma to świadczyć, że preferencje seksualne zostały zakodowane przez naturę – ptaki i ludzie szukają do rozrodu partnera z optymalnymi genami…
Ekonomicznym Ig Noblem zostali zaszczyceni przedsiębiorca Karl Schwärzler oraz 33-tysięczne społeczeństwo księstwa Liechtenstein. Schwärzler twierdzi, że jest w stanie wynająć całe to państewko na przyjęcie firmowe, ceremonie wesela czy bar micwy. Na polu inżynierii uhonorowany został pośmiertnie kapitan amerykańskich sił powietrznych, Edward Murphy, wraz z dwoma kolegami. Laureaci stworzyli przed laty słynne prawo Murphy’ego: „Jeżeli coś może pójść źle, na pewno pójdzie źle”. Komentatorzy twierdzą, że przyszłości anty-Noble będą zyskiwać na znaczeniu. Nagrody te sprawiają przecież, że nauka, zazwyczaj hermetyczna i sucha, staje się interesująca także dla zwykłych ludzi.

 

Wydanie: 41/2003

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy