Spór o komórki macierzyste

Spór o komórki macierzyste

Ratunek dla chorych czy zbyt wielkie nadzieje? Uważane są za Świętego Graala medycyny i potencjalne lekarstwo na wszelkie choroby. Być może sprawią, że niewidomi odzyskają wzrok, a sparaliżowani wstaną z wózków. Można je jednak pozyskiwać poprzez niszczenie ludzkich embrionów. Dlatego na temat komórek macierzystych od lat toczy się zacięty spór, w którym często politycy odgrywają większą rolę niż naukowcy. W niektórych krajach, takich jak Niemcy czy USA, w badaniach nad embrionalnymi komórkami macierzystymi wprowadzono ścisłe ograniczenia. Także w Polsce przygotowywany jest projekt ustawy zakazującej wszelkich badań nad komórkami pobranymi z ludzkich zarodków. Komórki macierzyste mają zadziwiające właściwości. W sprzyjających warunkach mogą dzielić się w nieskończoność, są nieśmiertelne. Embrionalne komórki macierzyste potrafią się zróżnicować w każdy typ komórek występujących w ludzkim organizmie, czyli mogą stworzyć ponad 200 różnych tkanek. Istnieją także somatyczne komórki macierzyste, które występują w organizmach osobników dorosłych, we krwi, w szpiku kostnym, w skórze, w mózgu. Są one jednak znacznie mniej elastyczne, jeśli chodzi o różnicowanie się, niż komórki embrionalne. Teoretycznie z tych ostatnich można wyhodować każdą tkankę, komórki trzustki, wątroby, mięśnia sercowego, neurony. Tak więc dzięki komórkom macierzystym mogą zostać opracowane rewelacyjne metody leczenia ofiar wypadków, a także takich chorób jak cukrzyca, nowotwory, choroby Alzheimera czy Parkinsona. Niemal co tydzień ze światowych laboratoriów dochodzą informacje o kolejnych „przełomach”. Być może embrionalne komórki macierzyste będą chronić przed rakiem. Amerykańscy badacze z uniwersytetu w Louisville, pracujący pod kierunkiem Johna Eatona, zaszczepili myszy w ten sposób, że stały się odporne na raka płuc. Gryzonie otrzymały iniekcję embrionalnych komórek macierzystych, a także, kilka dni później – komórek rakowych. Tylko u 20% szczepionych zwierząt wykształciły się w płucach guzy nowotworowe. Kiedy zaś oprócz komórek macierzystych zwierzętom podano proteiny pobudzające układ odpornościowy, wszystkie gryzonie pozostały zdrowe. Natomiast wszystkie myszy, które nie otrzymały szczepionki z komórek macierzystych, zachorowały na raka płuc. Zbliżone wyniki przyniosły doświadczenia, w których gryzonie poddawano działaniom chemikaliów o podobnym składzie jak dym papierosowy. Po 27 tygodniach 90% szczepionych komórkami macierzystymi myszy nie miało żadnych objawów choroby, a guzy, które wykształciły się w płucach pozostałych, były mniejsze niż zazwyczaj. Komórki rakowe pod wieloma względami przypominają embrionalne. Występują w grudkach i pokryte są osobliwą strukturą białkową. System odpornościowy organizmu, który „rozpozna” jako wroga komórki macierzyste, będzie więc atakował także komórki rakowe. Trwają próby leczenia za pomocą „dorosłych” komórek macierzystych uszkodzeń mięśnia serca, na razie świńskiego. Ale przecież, jak podkreślają badacze, organizm świni jest bardzo podobny do ludzkiego. Zespół Eduarda Marbana, kardiologa z Johns Hopkins University School of Medicine w Baltimore, osiągnął obiecujące rezultaty. Kardiolodzy pobrali milion komórek macierzystych z mięśnia sercowego świni, rozmnożyli je w laboratorium do dziesięciu milionów i znów umieścili w sercu. Komórki „przyjęły się” i zawędrowały do różnych regionów mięśnia sercowego. Prof. Marban zamierza powtórzyć ten eksperyment z większą ilością komórek, aby sprawdzić, czy doprowadzą one do regeneracji uszkodzonych części serca. Takie informacje budzą wśród chorych wielkie nadzieje. Znany aktor Christopher Reeve, odtwórca roli „Supermana”, sparaliżowany po upadku z konia, tydzień przed śmiercią nakręcił film propagujący badania nad komórkami macierzystymi. Powiedział wtedy: „Ta terapia doprowadziła już do zwalczenia paraliżu u zwierząt”. Dodajmy, niestety, tylko u zwierząt. Wśród naukowców popularne jest bowiem stwierdzenie: „Człowiek to nie jest duża mysz”. To, co pomaga gryzoniom lub innym stworzeniom, niekoniecznie musi być dobre dla nieporównanie bardziej złożonego organizmu homo sapiens. W przeszłości w laboratoriach wielokrotnie zwalczano mysiego raka, co jednak ludziom przyniosło niewiele korzyści. Badania nad komórkami macierzystymi są dopiero we wstępnej fazie. Prof. John Eaton obrazowo wyraził opinię na temat swej szczepionki przeciwko rakowi płuc: „Rezultaty testów na myszach były dobre, ale zanim ta terapia pomoże ludziom, przypuszczalnie będę już wąchał kwiatki od spodu”. Niezliczone pytania pozostają bez odpowiedzi. Czy uda się wyhodować z komórek macierzystych funkcjonujące organy? Czy zaobserwowana w niektórych przypadkach poprawa stanu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2006, 48/2006

Kategorie: Nauka