Gdy stracimy kartę płatniczą

Choć karty płatnicze są bezpieczniejsze niż noszenie przy sobie gotówki, zdarza się, że i one stają się łupem złodzieja albo po prostu je gubimy. Wtedy bardzo wiele zależy od nas samych, bo trzeba jak najszybciej zawiadomić bank, który wydał kartę, aby ją zablokował. Można to zrobić telefonicznie (numer jest na karcie – wpisz go do telefonu, bo jeśli kartę stracisz, to go nie odczytasz) lub osobiście w dowolnym oddziale banku.

Zastrzeż jak najszybciej

Moment zastrzeżenia karty jest bardzo ważny, bo dopiero wtedy staje się ona nieaktywna i nikt nie będzie mógł (przynajmniej teoretycznie) dokonać nią żadnej transakcji. Wiele banków posiada 24-godzinny serwis służący właśnie do kontaktów z klientami, którzy mają tego typu kłopoty. Jeżeli zgłaszamy zagubienie karty, a nie znamy jej numeru, musimy podać dodatkowe dane identyfikacyjne. Zazwyczaj wystarczy samo nazwisko i numer PESEL, ale często pracownik banku zadaje dodatkowe pytania, na podstawie których weryfikuje, czy rzeczywiście jesteśmy właścicielem utraconej karty.
Zgodnie z obecnymi przepisami klient, który zgłosi do banku fakt utraty karty, ma gwarancję, że za operacje dokonane przez złodzieja przed zastrzeżeniem karty będzie odpowiadał maksymalnie do kwoty będącej równowartością 150 euro, czyli ok. 650 zł. Resztę pokryje bank, który będzie również odpowiadał za wszystkie straty powstałe od momentu zastrzeżenia karty.
Co ważne dla klienta, bank ponosi odpowiedzialność także za transakcje, w których wykorzystany był kod PIN. Do tej pory to klient ponosił całkowitą odpowiedzialność za wszystkie transakcje dokonane z użyciem kodu PIN jego karty. Jeśli jednak bank się dowie, że klient niefrasobliwie udostępnił PIN innym osobom, wtedy nie będzie on mógł liczyć na pokrycie strat ewentualnej kradzieży karty.
Np. w PKO BP każdy rodzaj karty ma odrębny regulamin, ale zgłoszenia utraty karty dokonuje się, dzwoniąc na całodobowy numer kartolinii 801 124 365.
Bank jednak może uchylić się od odpowiedzialności, jeżeli będzie w stanie udowodnić, że nie dokonaliśmy niezwłocznego zgłoszenia utraty karty, co spowodowało podjęcie środków z naszego konta.

Nie chwal się PIN-em

Podobnie będzie, gdy bank stwierdzi i udowodni, że posiadacz karty nie zadbał o nią. Co to znaczy? Np. że daliśmy komuś kartę, żeby sam wziął sobie pieniądze z bankomatu, bo nie mamy na to czasu, i oczywiście zdradziliśmy mu numer PIN.
Inna sytuacja, która znakomicie ułatwia życie złodziejom, to trzymanie karty w portfelu razem z numerem PIN. Takich sytuacji bank nie toleruje i może się okazać, że to klient poniesie całą odpowiedzialność za straty. Zgodnie bowiem z regulaminem, posiadacza rachunku obciążają operacje dokonane przez osoby, którym on lub użytkownik karty udostępnił kartę albo ujawnił PIN.

Sprawdzaj wyciągi

Może się zdarzyć, że karty nie zgubimy, ale złodziej ją zeskanuje – np. w bankomacie czy przy płaceniu w terminalu – dlatego nie można dopuścić do sytuacji, w której płacąc, tracimy kartę z oczu, np. w restauracji. (Łatwiej zeskanować kartę tylko z paskiem magnetycznym, te z czipem są bezpieczniejsze). Wtedy ktoś będzie mógł bezkarnie korzystać z naszego konta. Dlatego bardzo ważne jest kontrolowanie jego stanu i sprawdzanie, czy nie pojawiły się operacje, których nie dokonywaliśmy. Zgodnie z ustawą o elektronicznych instrumentach płatniczych posiadacz karty jest obowiązany zgłosić bankowi wszelkie niezgodności i błędy w otrzymywanych zestawieniach operacji, a szczególnie wskazać te operacje, których sam nie dokonywał. I powinien to zrobić nie później niż 14 dni od daty otrzymania takiego zestawienia.

Jeśli nie znasz numeru telefonu swojego banku ani numeru kartolinii, możesz się połączyć z Centralą Kart Kredytowych, dzwoniąc pod ogólnopolski numer 9584 czynny całą dobę
(z zagranicy – +48 22 9584).
Możesz z tej możliwości korzystać bez względu na rodzaj karty i bank, który ją wystawił. Chociaż centrala nie blokuje kart, zostaniesz przełączony do banku, który wydał kartę, i wtedy dokonasz blokady.

Wydanie: 2/2011

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, czesc I
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy