Strajk grubasów

Strajk grubasów

Manifestacji z hasłami: “Precz z kiełbasą, precz z golonką” i “Chcemy pyr bez chemii” jeszcze w Koninie nie było

Jolanta Piątek zasłynęła w mediach ubiegłoroczną akcją wyprowadzenia pielęgniarek na tory, czym skutecznie zablokowała przejazd pociągów przez Konin. Jak się później okazało, te dramatyczne zabiegi zdały się psu na budę, bo w Polsce z “budżetówką” nikt się specjalnie nie liczy.
12 sierpnia br. Jola stanęła na czele strajku ostrzegawczego konińskiego Klubu Kwadransowych Grubasów. Przemarsz ulicami Konina wzbudził sensację. Mieszkańcy reagowali spontanicznie, bili brawo, wszak strajku z takimi hasłami jeszcze tu nie było: “Precz z kiełbasą, precz z golonką”, “Chcemy pyr bez chemii”, “Czyste powietrze dla Konina”, “Konin zdrowym miastem”.
Ale prawdziwy cel akcji był zupełnie inny. “Mamy dość niekompetencji urzędników kas chorych, to z naszych podatków zbudowano ich siedziby. Wydano na ten cel 100 mln zł, czyli bilion starych złotych. To są ogromne pieniądze. Żądamy likwidacji chorych kas, dymisji ministra zdrowia i prawdziwej reformy służby zdrowia. Lekarze mają nas leczyć, a urzędnicy sprawnie to organizować. Tymczasem pogarsza się dostęp nie tylko do specjalistów, ale i normalnych świadczeń” – tak w skrócie brzmiały postulaty strajkujących.
Z ankiety przeprowadzonej przez dziennikarzy Radia 66 wynika, że w Koninie na wizytę u ginekologa czeka się ponad dwa miesiące, u okulisty i reumatologa ponad trzy, u dentysty od trzech do sześciu miesięcy. Sławomir Matysiak, dyr. konińskiego oddziału Wielkopolskiej Regionalnej Kasy Chorych, publicznie stwierdził, że tak długie terminy to wina pacjentów, bo wybierają najlepszych specjalistów.
Petycja strajkujących złożona na ręce prezydenta miasta zawierała m.in. żądanie włączenia Konina do akcji “Zdrowe miasto”. Wiąże się to z niemałymi wydatkami, trzeba dbać o ekologię, zlikwidować trucicieli i przeznaczać znaczne sumy na promocję zdrowia oraz badania profilaktyczne mieszkańców. Konin jest pięknym, zielonym miastem zatruwanym przez elektrownie Konin i Pątnów, a do niedawna także przez hutę aluminium. Prezydent Kazimierz Pałasz – przygnieciony siłą, a przede wszystkim gabarytami naszych argumentów – przyrzekł zgłosić miasto do tej akcji.
Organizatorzy protestu pomyśleli też o tym, aby mieszkańcom umożliwić bezpłatne badania ciśnienia, poziomu cukru we krwi, cholesterolu i porady medyczne dotyczące m.in. walki z otyłością. W namiotach ustawionych przez PCK przyjmowali specjaliści z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego i dr Magdalena Białkowska z Instytutu Żywności i Żywnienia.
Oprócz koninian pojawił się poseł Józef Nowicki (SLD), który zdecydowanie odmówił zjedzenia kaszanki. Jak się okazało, jest zagorzałym wegetarianinem. Wywołany do tablicy przedstawił koncepcję pierwszego etapu porządkowania służby zdrowia. Przede wszystkim należy zlikwidować kasy chorych, co znacznie zmniejszy sztywne wydatki, i zamiast nich powołać pięć, sześć funduszy, w których uprości się procedury medyczne, usprawni przepływ pieniędzy i leczenie pacjentów.
Senator Ryszard Sławiński (SLD), wciągając lekko zaokrąglony brzuch, skrytykował resort zdrowia za przetrzymanie w biurkach gotowego do wdrożenia Strategicznego Programu Rządowego “Poprawa stanu zdrowia Polaków poprzez podniesienie jakości zdrowotnej żywności i racjonalizację sposobu żywienia”. Program ten został opracowany w 1999 r. z inicjatywy Instytutu Żywności i Żywienia przez 34 ośrodki naukowe, KBN, Ministerstwo Edukacji, Zdrowia, Rolnictwa i poparty przez Senat RP. Nigdy jednak nie trafił pod obrady rządu. Senator Sławiński przyrzekł zająć się tą sprawą w nowej kadencji. Będziemy obserwować, kto kogo położy na łopatki: senator urzędnika czy odwrotnie.
Najbardziej zaskoczył nas Janusz Kałuża (radny SLD), który bez żadnych nacisków złożył przyrzeczenie rozpoczęcia z nami kuracji odchudzającej. Z wagą 155 kg może spokojnie startować w konkursie o tytuł Króla Odchudzania.
Na zakończenie spotkania odbyła się próbka ćwiczeń konińskich Grubasów. Nowi dostali zadyszki. Duże brawa otrzymali prezydent z senatorem za rywalizację w pompkach. Więcej wykonał prezydent, ale był dobrze podparty, a senatorowi buty rozjeżdżały się na śliskich kafelkach. Jej Wyskość Danuta Cieszkowska, aktualna Królowa Odchudzania, obu panów pasowała na rycerzy. Osobiście będzie czuwać nad dotrzymaniem złożonych publicznie obietnic.
W proteście klubowiczów z Konina czynnie wsparli prezesi KKG ze Szczecina Prawobrzeża, z Choszczna i Białegostoku. Kluby w Polsce gotowe są do przeprowadzenia podobnych akcji, a jeżeli nic się nie zmieni, spotkamy się na ogólnopolskim proteście w Warszawie.

Wydanie: 34/2001

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy