Szkolnikowski i Borek. Żenada

Szkolnikowski i Borek. Żenada

Kibice ukarani przez piłkarzy słabiutką grą dostali sfermentowany deser od namiestnika telewizyjnego sportu. Dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski wyznaczył na finał ME sprawozdawców jak z koszmarnego snu. Mateusz Borek i Kazimierz Węgrzyn. Słabszych od nich w ekipie nie było. Pletli z szybkością starego cekaemu. Kompromitacja na całego. I to przewidywalna. Borek to facet, który w Polsacie zajmował się reklamą zakładów bukmacherskich. I zarabianiem na organizacji walk bokserskich, które później bez żenady komentował. Kasa nie tylko się zgadzała, była wręcz na dużym plusie. A Szkolnikowski? Typowy szkodnik z głębokiego zaplecza. Zapisał się głupotą dekady. Odsunął od finału na Wembley Dariusza Szpakowskiego. Najlepszego odesłał do rezerwy. Zaiste głęboki to myśliciel.

Wydanie: 30/2021

Kategorie: Przebłyski, Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy