Tag "Adam Bielan"

Powrót na stronę główną
Przebłyski Z dnia na dzień

Mamy jeszcze dużo zapału do rządzenia

Tego się nie spodziewaliśmy po tym polityku. Cóż, chwila słabości dopadła nawet tak cynicznego gracza jak Adam Bielan. W rozmowie z tygodnikiem „Sieci” dumnie ogłosił: „Mamy jeszcze dużo zapału do rządzenia”. Bielan ciągle jest samozwańczym p.o. prezesem Porozumienia Jarosława Gowina. I w związku z tą samonominacją bardzo zabawną figurą. Ale też politykiem wyjątkowo bezwzględnym w dążeniu do celu. Jeśli czegoś mu brak, to refleksu. Potrzebował trzech lat, by się zorientować, że w jego partii nie było wyborów prezesa. Znosił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Bielan. Od intrygi do intrygi

Komunikat ze świata równoległego. Z kwatery głównej nadaje Adam Bielan. W historii Solidarności najbardziej groteskowy puczysta, nawet jak na to, że w post-Solidarności Bielan jest piątą wodą po kisielu. Na dodatek z omamami. Gość z poważną miną opowiada, że to Lech Kaczyński był ważniejszy od Wałęsy. Choć przykleił się do Gowina, dla niego prezes jest tylko jeden. Co zamiast skrywać, z dumą ogłasza: „Jako pełniący obowiązki prezesa Porozumienia wielokrotnie rozmawiałem z Jarosławem Kaczyńskim” („Polska The Times”). Bez efektu i większego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Bielan nie przejął

Jaki strateg, takie prognozy. I taka partia. Strateg to Adam Bielan. We wrześniu przewidywał, że niebawem Zjednoczona Prawica przejmie Senat i kilka samorządów wojewódzkich. Minęły ledwo dwa miesiące, a po nadziejach, że teraz prawicę czeka długi okres spokojnych rządów, został tylko kurz. Nawet posada Bielana w Parlamencie Europejskim jest zagrożona. Bo jak nas ekipa prezesa K. wyprowadzi z Brukseli, to razem z nim, Szydło, Kempą, Jakim i Tarczyńskim. Unia też straci – tak egzotycznych wrażeń nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Bielan ze stajni

Z jakiej stajni jest Adam Bielan? Takie pytanie byłoby chamskie, gdyby nie ojciec tego określenia. Czyli eurodeputowany Bielan we własnej osobie. W pisowskim programie „Kwadrans polityczny” (TVP 1) Bielan, z typowym dla swojego środowiska taktem, oświadczył, że „Jourová pochodzi ze stajni Timmermansa”. I dlatego to, co robi, nie zasługuje na uwagę. W ten sposób Bielan, w swoim przekonaniu równy Talleyrandowi, potraktował z buta Věrę Jourovą, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej odpowiedzialną za wartości i przejrzystość. I Fransa Timmermansa, wiceprzewodniczącego KE.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Przechodni gabinecik

Nie minęło 10 lat, jak Michał Kamiński z Adamem Bielanem przymilnie zaglądali w oczy Jarosławowi Kaczyńskiemu. Pełne oddanie dwóch kumpli. Ale gdy uznali, że prezes jest już passé, poszukali sobie nowych idoli. Bielan pierwszy zauważył, że to pomyłka. Na kolanach odrabiał straty u prezesa. I jako pisowiec został wicemarszałkiem Senatu. Dostał też to, co lubi najbardziej. Własny gabinecik. Teraz jest europosłem. A opuszczony gabinet zajął… Michał Kamiński, już nie kumpel Bielana, do tego zaciekły krytyk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Czekoladowa kopalnia

A teraz coś z krainy absurdu. Kopalnia krzemienia czekoladowego. Szukają go w okolicach Radomia ludzie Mariusza Oriona Jędryska. Faceta, który za rządów PiS zawsze jest głównym geologiem kraju. Specjalista od odlotów. Kiedyś mieliśmy na gazie z łupków odlecieć do krainy niezwykłego bogactwa. Gazu nie ma, ale jest Jędrysek. Ropy i gazu mamy szukać na oceanie za 530 mln zł. A ile kasy idzie na czekoladowy krzemień, nie wiemy. Ale wiemy, dlaczego Radom. Jacy politycy z PiS i przybudówek startują z Radomia? Suski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Czasami krzyczę

Teresa Torańska lubiła autoryzację rozmów z politykami, bo jak na dłoni widziała, co chcieli przed nią ukryć albo gdzie konfabulowali Zapytana w Radiu TOK FM, czy wali pięścią w stół, kiedy rozmówca chce coś wykreślić, odpowiedziała Tochmanowi: „Nie, ale czasami krzyczę”. Do legendy przeszła jej autoryzacja wywiadu z gen. Jaruzelskim. Koledzy w „Gazecie” podsłuchali, jak mówi do niego przez telefon: „Co? Dygocik, panie generale? Dygocik?”. W jej archiwum widziałem wiele kolejnych wersji wywiadu z Jaruzelskim, na każdej kolejnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Jak uciec spod szafotu?

Wszystkie opowieści o rekonstrukcji rządu mają jeden wspólny mianownik – Jarosław Kaczyński pozbędzie się przy tej okazji Witolda Waszczykowskiego. On sam też to czuje. Niedawne ataki, które przypuścił na Donalda Tuska, to przecież była forma obrony, pokazania Kaczyńskiemu, że Waszczykowski jest wierny, dyspozycyjny i wstydu nie ma. A wiadomo, w PiS jest tak jak na porządnym dworze – najważniejsze to podlizać się imperatorowi. A nie ma lepszego sposobu niż atakowanie Tuska lub Wałęsy. Waszczykowski wyskoczył więc przed szereg. Czy mu się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.