Tag "Jerzy Domański"

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Jak sobie strzelić w stopę

Czas zawsze galopuje. Choć odnoszę wrażenie, że PiS ma jakiś dodatkowy czasoprzyśpieszacz. Ledwie pół roku prezydentury Andrzeja Dudy i ponad trzy miesiące rządów Beaty Szydło, a tyle się zdarzyło, że Szwajcarom wystarczyłoby na dekadę lub więcej. Furgot taki, jakby za rok lub dwa wszystko miało się skończyć i trzeba było bardzo się śpieszyć. Bo co PiS teraz wyszarpie, to jego. Albo wręcz odwrotnie, PiS buduje głębokie fundamenty pod długie rządy. Najprawdopodobniej, jak to zwykle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Skuteczne pranie mózgów

Czekali z bronią w ręku na III wojnę światową. Dla kilkunastu tysięcy młodych ludzi najkrwawsza z wojen nie skończyła się tak, jak by chcieli. Nowa Polska w 1945 r. nie była dla nich ojczyzną. Choć mogła być, bo miliony Polaków takich samych jak oni, nie patrząc na wady nowego ustroju, wzięły się do katorżniczej pracy. I zaczęły odbudowywać niemiłosiernie zrujnowany kraj. Efekty tego pełnego wyrzeczeń trudu są wielkie. Są materialną podwaliną dzisiejszej Polski. Ale nie tylko pracą żyli wówczas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kombatanci się lustrują

Ludzie nie są jednowymiarowi, a świat nie jest zbudowany z tak prostych modułów, jak to sobie może wyobrażać pewna część naszego gatunku. Najłatwiej tę grupę opisać, posiłkując się kadrą Instytutu Pamięci Narodowej i jej podobnymi wyznawcami teczkowej wersji najnowszej historii Polski. Od paru miesięcy właśnie tacy ludzie są nadreprezentowani w życiu medialnym. A wiadomo, że jak kogoś nie ma w którejś z licznych stacji telewizyjnych, to jakby nie żył. I tak jedne media lansują poglądy teczkowców w trwających wiele godzin nadzwyczajnych programach o kolejnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Histeria teczkowa

Polowanie na Lecha Wałęsę jest jak fala. Ma przypływy i odpływy. Teraz mamy kolejne wzmożenie. Histeria propagandowa, inspirowana przez IPN po kontaktach z wdową po gen. Kiszczaku, jest zbieżna z celami politycznymi obecnej władzy. Rozdęcie sprawy teczek Wałęsy ma go do końca sponiewierać i pozbawić historycznych zasług. Ale to tylko wstęp do ważniejszej operacji. Mówią o niej wprost ludzie, którzy od lat żyją ze zwalczania Wałęsy i którym chodzi o zastąpienie go w podręcznikach historii innymi osobami. Tymi najgodniejszymi oczywiście są przede wszystkim oni sami. Historia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

To trzeba było zrobić

Jestem za, a nawet przeciw. Wałęsowskie podejście do problemu odżyło. I znowu może być stosowane, bo argumenty, jakimi przerzucali się zwolennicy i przeciwnicy programu 500+, dużo więcej mówią o dzisiejszej Polsce niż wyniki ostatnich wyborów. Rzeczywistość okazała się szarobura z dziurami i zaciekami. I choć partie polityczne mówiły swoje, to poglądy upartych Polaków nie za bardzo się z tym pokrywały. Z wyjątkiem wyborców PiS, którzy czekali na swoje. No i tych rodaków, którzy wiedzą, że aby być, trzeba też co nieco

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Na celowniku komisji

Nie było gęstej mgły. Nie było bałaganu w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Nie było załogi za słabo wyszkolonej, by mogła sprostać bardzo trudnym warunkom atmosferycznym, ani presji, by lądować za wszelką cenę. Nie było ostrzeżeń strony rosyjskiej przed wyborem lotniska w Smoleńsku. Nie było rywalizujących ze sobą kancelarii prezydenta i premiera – niestety, obydwu nieprofesjonalnych i niepanujących nad organizacją lotu. Nie było kogoś, kto zdecydował, że w jednym samolocie znajdą się wszyscy dowódcy sił zbrojnych i tak wiele osób ważnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

WC przebił KPCh

Życie partyjne w Polsce pełne jest paradoksów. Bo jak logicznie wytłumaczyć, że PO, która przez tyle lat rządziła i w powszechnym mniemaniu uchodzi za potęgę, ma mniej członków płacących składki niż SLD? Partia, której pogrzeb od lat wieszczą media, zwłaszcza te – i to też paradoks – uważające się za liberalne. A to, ile kto ma pod sobą szabel, wyszło przy okazji wyborów szefów PO i SLD. Dla Grzegorza Schetyny jest to tylko potwierdzenie dość oczywistej refleksji, że partia władzy ma powab przyciągania wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Pytania bez odpowiedzi

Szału nie było. Tłumu europosłów też nie. Beata Szydło jechała do Strasburga jak na wojnę, a na miejscu okazało się, że nikt nie chce z nią wojować. Największe frakcje polityczne w Parlamencie Europejskim chciały od niej odpowiedzi na jedno dość proste pytanie: co polska premier ma zamiar zrobić z tym pasztetem, który jej partia samodzielnie i dobrowolnie wypichciła? Bo pasztet tak brzydko pachnie, że już wszyscy mają z nim kłopoty. Największe sami Polacy, którzy dość masowo protestują, ale też Parlament Europejski, który stoi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Na pasku polityków

Kubeł zimnej wody wylany na głowy dziennikarskich celebrytów w czasie stadionowych jasełek, które transmitowały ich macierzyste stacje telewizyjne, to symboliczny dowód myślowej i zawodowej mizeroty tuzów branży. Trzeba kompletnie odlecieć, by wierzyć, że tak można. I że w ogóle wypada tak postępować komuś, kto nie jest z kabaretu lub cyrku. Wiem, że słowa „nie uchodzi” są w tym światku kompletnym anachronizmem, ale tym bardziej sądzę, że dobrze opisują cały wachlarz zachowań ludzi mediów, które krok po kroku doprowadziły do tego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kaligula by tego nie wymyślił

Miały być media narodowe i są ich początki. Wyjaśniło się wreszcie, co PiS miało na myśli, zapowiadając dobrą zmianę w mediach publicznych. Poznaliśmy lidera tej dobrej zmiany, nowego prezesa TVP. Powołanie Jacka Kurskiego jest wydarzeniem tej miary, że można je porównać tylko z mianowaniem przez cesarza Kaligulę konia o wdzięcznym imieniu Incitatus senatorem Rzymu. Nie wiemy, jaką rolę w Senacie odegrał mianowaniec Kaliguli, ale możemy przewidzieć, co z mediami, do niedawna publicznymi, zrobi Kurski. Intencje tego, który podjął tę decyzję oficjalnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.