Tag "Marcin Ogdowski"

Powrót na stronę główną
Kraj

Centralne Biuro Śledcze bez nadzoru

Czy sprawa starachowickiego przecieku to pokłosie wojny o cywilną kontrolę nad policją? W sprawie afery starachowickiej padło już wiele pytań. W minionym tygodniu w większości dotyczyły one gen. Antoniego Kowalczyka. Zastanawiano się, czy i w jakich okolicznościach komendant główny policji przekazał Zbigniewowi Sobotce informacje o planowanej przez Centralne Biuro Śledcze akcji w Starachowicach. Równie często rozważano, czy minister Sobotka podzielił się tą wiedzą z posłem SLD, Henrykiem Długoszem. Opierając się na szczątkowych danych, które wydostały się z kieleckiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wrabianie Mazura

Zleceniodawcy zabójstwa generała Marka Papały nadal pozostają nieznani To nie było spektakularne posiedzenie. 29 września br. na sali Sądu Rejonowego w Gdańsku oprócz składu sędziowskiego znajdowały się tylko dwie osoby – prokurator i adwokat. Dziennikarza „Przeglądu” ostentacyjnie wyproszono, ad hoc i bez wyjaśnień utajniając przebieg posiedzenia. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie przedmiot sprawy – powiadomienie o przestępstwie popełnionym przez Artura Zirajewskiego, ps. „Iwan”, skazanego dwa miesiące wcześniej w głośnym procesie „klubu płatnych zabójców

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Terrorysta w potrzasku

Zatrzymany pod Krakowem Algierczyk chciał kupić broń za naszą wschodnią granicą Mourada A. nie speszył widok funkcjonariuszy straży granicznej. Algierczyk z brytyjskim paszportem pewnym krokiem przemierzał salę odpraw lotniska w podkrakowskich Balicach. Czy liczniejsi niż zwykle mundurowi nie wzbudzili jego zaniepokojenia? A może wiedział już, co się kroi, lecz postanowił do samego końca zachować zimną krew? W każdym razie gdy poproszono go na bok i skuto kajdankami, jego twarz wyrażała na zmianę zdziwienie i oburzenie. Tyle wiemy z relacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gangster chory na głowę

Lekarze z Rybnika wystawiali przestępcom fałszywe opinie psychiatryczne. Wydał ich dyrektor szpitala – Wiem, że środowisko lekarskie toczy rak korupcji. Mam świadomość tego, że w oczach lekarzy, którzy biorą, stałem się wyrodnym bydlakiem. Ale mówiąc szczerze, tzw. opinia środowiska w ogóle mnie nie rusza – mówi dr Stanisław Urban, dyrektor Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku, jedna z najczęściej przywoływanych w zeszłym tygodniu osób. Dyrektor ujawnił bowiem, że dwaj jego podwładni –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czarni do zadań specjalnych

Kim są antyterroryści z Wrocławia? To jak czekanie w ciszy na dźwięk pociąganego cyngla – skarżyła się żona Szymona, antyterrorysty od dziesięciu lat. I ciągle prosiła, by zmienił pracę. Gdy kiedyś dowiedziała się o kolejnej akcji, w środku nocy w kapciach i szlafroku przejechała całe miasto i niemal wdarła się do koszar. – Gdy przekonałem ją, że jestem cały i zdrów, rzuciła mi się na szyję – wspomina Szymon. – A następnego dnia wniosła pozew o rozwód… Potężne uderzenie wdziera się w ciszę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Drań w ławce

Do niedawna uczeń znosił potulnie tyranię nauczyciela. Dziś odkrywa, że pedagog wcale nie jest taki silny. Że można go zastraszyć i wygrać… Toruń od kilkunastu dni jest w głębokim szoku. Powód? 47-minutowy film nagrany 19 maja br. przez uczniów tamtejszego technikum budowlanego. A na nim zarejestrowane dwie lekcje angielskiego, podczas których anglista wystawiał uczniom oceny końcowe. Ujawniony przez dziennikarzy materiał zwala z nóg. Uczniów bowiem jakby w ogóle nie interesowały zabiegi nauczyciela. On sam zaś – jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na hajowym biegu

Po polskich drogach jeżdżą tysiące odurzonych narkotykami piratów Był wczesny majowy wieczór. 22-letniego Mariusza G. zatrzymano w centrum Człuchowa, niewielkiej miejscowości w Pomorskiem. A właściwie chłopak sam się zatrzymał. Na latarni, po uprzednim zaliczeniu kilku innych lamp. Policyjny patrol z trudem wyciągnął mężczyznę z rozbitego auta. Gdy ten znalazł się na zewnątrz, policjanci nie kryli zdumienia – młodzieniec nie odniósł nawet najmniejszych obrażeń. Jednak w większą konsternację wprawił funkcjonariuszy wynik badania na alkoteście –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prezes w ataku

Zdaniem Grzegorza Wieczerzaka, jednym z powodów jego aresztowania była obawa AWS przed ujawnieniem kulis prywatyzacji PZU Rozpoczęty w maju proces byłego prezesa PZU Życie, Grzegorza Wieczerzaka, przybrał nieoczekiwany obrót. Oskarżony o spowodowanie milionowych strat Wieczerzak sam zaczął oskarżać. Jak zeznał przed warszawskim sądem rejonowym, jego sprawę sfabrykowano w 2001 r. z powodów polityczno-biznesowych. – Osoby, które wywołały postępowanie, przekonały decydentów od Jerzego Buzka, że aresztując mnie, wygrają wybory, bo wyjdą na jaw

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przełamując fale

– Jesteśmy tacy sami jak wy, zdrowi – mówią niepełnosprawni uczestnicy wokalnego festiwalu w Ciechocinku. – Tyle tylko, że mamy pewne kłopoty fizyczne Ania Szklarz z niewielkiej miejscowości Wężyska w województwie lubuskim od urodzenia cierpi na zanik nerwów wzroku. 24-letnia dziś dziewczyna na jedno oko nie widzi wcale, drugie pozwala jej dostrzec zaledwie kontury przedmiotów i ludzi. Mimo rozbieganych oczu jej ładna buzia z miejsca budzi sympatię. Ale nie zawsze i nie wszędzie. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tajemnice na sprzedaż

Skąd i do kogo wypływają przecieki, czyli… Déja vu? Tym razem nie. Obrazki z posiedzenia sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, które oglądaliśmy w ubiegłym tygodniu, tylko z pozoru przypominały minione czasy. Owszem, znów mieliśmy aferę wywołaną przeciekami, dziennikarzy koczujących pod salą posiedzeń i szefów tajnych służb idących na przesłuchanie. Ale to był pozór, bo tym razem posłowie – i opinia publiczna – interesowali się nie aferą, którą ujawniły przecieki prasowe, ale samymi przeciekami, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.