Tag "NIK"

Powrót na stronę główną
Kraj

Służby wiedziały wszystko

Kto krył Mariana Banasia? Szef ABW? Mariusz Kamiński? Jarosław Kaczyński? 30 sierpnia 2019 r. Marian Banaś został wybrany przez Sejm na prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Była to manifestacja siły PiS. Gdy posłowie opozycji próbowali protestować, mówiąc, że są wobec niego podejrzenia, wyłączono im mikrofony. 21 września 2019 r. magazyn śledczy „Superwizjer” TVN 24 wyemitował reportaż, w którym pokazano krakowską kamienicę należącą do Mariana Banasia. Działał w niej hotel na godziny, którym zarządzali ludzie ze świata przestępczego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

NIK oskarżyła Banasia już w 2017 r.

„Niespotykanie uczciwy członek”, czyli Marian Banaś, to ten sam gość, o którym Andrzej Sikorski pisał już w 2017 r. Tygodnik „NIE” tropił wtedy tzw. aferę spirytusową. Banaś między listopadem 2005 r. a styczniem 2008 r. był wiceministrem finansów i szefem Służby Celnej. I to za jego rządów do Polski wjechały tysiące cystern rzekomo wypełnionych płynem do spryskiwaczy szyb samochodowych, a faktycznie spirytusem. Straty szacuje się na 65 mld zł. To wszystko działo się pod bokiem Banasia. I za jego wiedzą.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pokazówka „Kołnierza”

Ulubiony komendant wiceministra spraw wewnętrznych i administracji w sądzie i z naganą „Kołnierz” chce walczyć przed sądem z komendantem głównym policji Jarosławem Szymczykiem, żeby go w przyszłości zastąpić na tym stołku. To pokazówka, by udowodnić, że nikogo się nie boi – tak białostoccy policjanci komentują ostatni ruch komendanta wojewódzkiego Daniela Kołnierowicza, ulubieńca wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Jarosława Zielińskiego. Zieliński po okrojeniu mu kompetencji przez Mariusza Kamińskiego, superszefa MSWiA i koordynatora ds. służb specjalnych, stracił wprawdzie nadzór nad policją, ale nadal pozostaje formalnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Leczą dobrze, karmią marnie

Ponad 30% pacjentów opuszczających szpital było niedożywionych Jeden z warszawskich szpitali. Niedzielne przedpołudnie. Kobieta czeka na windę. – Jadę do męża – mówi niepytana, bo pewnie doskwiera jej samotność. – Jeszcze zdążymy pospacerować przed obiadem. Ha, ha, ha… co to za obiad? Tu jest takie wyżywienie, że szkoda gadać. Kiedyś było inaczej, naprawdę przyzwoicie karmili pacjentów. A teraz? Catering. A jak catering, to wiadomo, że musi być gorzej, bo firma musi zarobić. Wczoraj byłam przed kolacją.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Nie ma systemu

Alarmujący raport Najwyższej Izby Kontroli Według raportu NIK w Polsce brakuje wypracowanego modelu leczenia i opieki nad osobami z chorobą Alzheimera, a w szczególności standardów postępowania diagnostycznego – w tym wczesnej, kompleksowej diagnozy, placówek opieki dziennej i całodobowej, kadr medycznych i opiekuńczych. Niemal cały ciężar opieki nad chorymi przerzucony został na ich rodziny i opiekunów. Ryzyko zachorowania po ukończeniu 65 lat praktycznie podwaja się z upływem każdych kolejnych pięciu lat. Oznacza to, że na alzheimera zachoruje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Gospodarka

Smutek Krzemowych Dolin

Wydaliśmy ponad 1 mld zł na stworzenie sieci parków technologicznych. Efekty są skandaliczne W roku 2013 Najwyższa Izba Kontroli opublikowała informację pt. „Wdrażanie innowacji przez szkoły wyższe i parki technologiczne”. Dowiedzieliśmy się z niej, że na utworzenie ośmiu objętych kontrolą parków technologicznych (z istniejących wówczas 54) wydano 808,1 mln zł. Parki miały wyprowadzić naszą naukę i przemysł na szerokie wody. Nie wyprowadziły. Miały umożliwić start naukowcom, studentom i tym wszystkim, którzy mają innowacyjne pomysły. Nie umożliwiły.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Najczęściej zabija głupota, nie drzewa

NIK domaga się zakazu sadzenia przy drogach nowych drzew, bo zwiększają one niebezpieczeństwo Żory, 5 marca 2015 r., godz. 2 nad ranem. Citroen, którym podróżowało czterech nastolatków, z dużą prędkością wjechał w drzewo. Auto zostało doszczętnie zniszczone, ale pasażerom nic się nie stało. Po przybyciu policji okazało się, że cała czwórka jest pijana. W organizmie prowadzącego samochód 19-latka stwierdzono 1,5 promila alkoholu. Na dodatek nie miał prawa jazdy. Mniej szczęścia miał pasażer volkswagena golfa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.