Tag "Piotr Gadzinowski"
Odrobina wrażliwości
Z gadziej perspektywy Ofiarami zamachu czarnego 11 września, zamachu na USA, będą też Palestyńczycy. Telewizje na całym świecie pokazały radość palestyńskiej ulicy na wieść o uderzeniu w najwierniejszego sojusznika Izraela. Trudno powiedzieć, na ile owa radość była podkręcona przez operatorów telewizji, na ile autentyczna. Przejaw czarno-białego widzenia świata. Na terytoriach palestyńskich do dobrego tonu należy okazywanie niezłomności i nieprzejednania wobec Izraela i jego sojuszników. Wróg naszego wroga jest naszym sojusznikiem. Dla ludzi codziennie
Wkopać w asfalt
Z gadziej perspektywy Będąc młodym, jeszcze, kandydatem na posła, podlegam różnorakiej procedurze lustracyjnej. Można zajrzeć mi do kieszeni, bo majątek mój jawny jest. Do serca, a czasem nawet i umysłu. Niestety, ogół wystawionych niczym modelki na wybiegu kandydatów jawi się często jak kabaretowy skecz. Aby ułatwić potencjalnemu elektoratowi wybór, często jestem odpytywany: czy lubię zwierzątka i czy kocham swą małżonkę? Czasem, czy legalną małżonkę w ogóle posiadam, podobnie jak i dzieci z legalnego związku zrodzone. Czy mam ich
Śmierć i biskupi
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Na kogo nie głosować w najbliższych wyborach, wskazali biskupi katoliccy zebrani na jasnogórskich wałach. Tradycyjnie nie wskazali konkretnych partii politycznych. Jedynie tych, którzy są za „aborcją”, nie chronią życia od poczęcia aż po jego kres, propagują „związki partnerskie”, „eksperymenty genetyczne” i „eutanazję”. Ci nie są zgodni z „chrześcijańskimi” wartościami, zatem niewarci nawet krzyżyka na listach wyborczych. Trudno o bardziej obłudny apel. W tych wyborach parlamentarnych wymienione przez biskupów katolickich problemy nie są przedmiotem przedwyborczych debat. Nawet jeśli się pojawiają, to nie budzą społecznych
Rozjaśnić ściemę
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Partie zachowują się niczym modelki na wybiegu. Pokazują swe najlepsze strony, robiąc od czasu do czasu koleżankom kuku. Warto jednak, aby wabiąc elektorat programami, kandydujące do parlamentu ugrupowania określiły swój stosunek do pewnych parlamentarnych zwyczajów. Jakże ważnych, doświadczamy tego obecnie. Leszek Miller zadeklarował, że jeśli SLD wygra wybory, on – czyli przewodniczący – zostanie kandydatem koalicji na premiera. Nie będzie praktykowanego za czasów koalicji AWS-UW rządzenia „z tylnego siedzenia”
Pomnik anonimowego obrońcy budżetu
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Dziura budżetowa rozlała się nam już na przyszły rok. Jedni mówią „30 miliardów złotych”, drudzy „60”, ryzykanci obstawiają nawet „70”. Pewne jest jedno, czymś trzeba będzie deficyt budżetowy zapełnić. Jeśli wierzyć „Rzeczpospolitej”, gazecie rzecz jasna, w ubiegłym roku budżet państwa zasiliło 8,5 miliarda, co najmniej, złotych. Dawało to przynajmniej 6% wszystkich dochodów podatkowych. Dodatkowo, jak wyliczyli Anna Sielanko i Edmund Szot, przy produkcji
Jak rżnąć głupa?
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Kogo woli elektorat, wybierający już niebawem, bo 23 września, do parlamentu? Czy woli posła-gołodupca, który deklaruje, że przez lat dziesięć robiąc w polityce, żadnej gotówki ani nieruchomości się nie dorobił i żyje przy mamusi, ponieważ jest uczciwy? Czy pana posła, który przez lat parę zgromadził majątek paromilionowy? W nowych złotych licząc, rzecz jasna, gdyż jest to aktywny poseł nowych czasów. Ponieważ kampania wyborcza trwa, każde z ugrupowań robi deklaracje majątkowe pod publiczkę, czyli pod elektorat. Takim
Cud medialny
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Na telewizję publiczną można patrzeć przez pryzmat trupów, wyrwanych bebechów. Bebechów metafizycznych i podrobowych oraz organów licznie pokazywanych na ekranie. Organów płciowych wywołujących u prawicowych polityków przedwyborczą furię. No i organów konstytucyjnych, furię jeszcze większą wywołujących. Kiedy prawa strona sceny politycznej chce uderzyć w telewizję, zwłaszcza w publiczną, bo jest ona uznawana przez prawą stronę za „lewą”, to od razu wyciąga organy płciowe. Pośrednio, bo wyciąga rejestry wynikłe z pilnego monitorowania. „Niech przemówią gołe fakty“,
Murzyn parlamentarny
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Marzy mi się Murzyn w naszym parlamencie. Czarny jak Olisadebe, o niekoniecznie tak czarnych poglądach, jakie posiada pan poseł Ryszard Czarnecki. Murzyn z orzełkiem na legitymacji poselskiej lub senatorskiej. Równie skuteczny jak czarny reprezentant biało-czerwonej reprezentacji w piłkę kopaną. W polskim parlamencie jedynie mniejszość niemiecka ma osobną, dwuosobową reprezentację. A gdzież inne mniejszości narodowe? Co z tego, że wiadomo, iż ów parlamentarzysta jest Ukraińcem, tamten Białorusinem, zaś jeśli chodzi o tzw. żydów, to,
Kobieta – tak, kobiety – nie
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Uwielbiałem kobiety przychodzące do pracy w redakcji, zwłaszcza panie młodsze. Wówczas redaktorzy częściej wpadali do pracy i myli się częściej. „Kobiety nie mogą w naszym kraju narzekać”, powtarzają monotonnie niczym mantrę działacze prawicy, zwłaszcza tej narodowo-katolickiej. Kobiety nie tylko mogą świecić pełnym blaskiem w domu i zagrodzie. Pełnią też ważne funkcje państwowe, zadając kłam lewicowej tezie, iż na prawicy kobiety ukrywane są w garach. Bo przecież jest pani marszałek Senatu, Alicja Grześkowiak. Kobieta,
Gra w numerki
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Przełom czerwca i lipca to niebezpieczna dla Polaków pora. Wtedy raz na cztery lata układane są listy wyborcze do parlamentu. Wiara w potęgę numerka na liście potrafi czynić cuda, naładować liderów partii politycznych przekonaniem, iż wybory wygrać każdy może. Ważne, aby miał tylko odpowiedni numerek. Oczywiście, najbardziej prestiżowy jest numer jeden na każdej liście. Dla każdego kandydata na parlamentarzystę to już pasowanie na lidera. Do tego całkowita pewność, że pierwszeństwo daje automatycznie mandat.







