Tag "Przegląd"
Czy klienci prostytutek powinni być karani tak jak w Szwecji?
Pro Andrzej Dera, prawnik, poseł PiS Jest wiele rzeczy nagannych moralnie, które mimo wszystko nie podlegają penalizacji z powodu nierealności wprowadzenia takiego przepisu. W Polsce mamy w kodeksie karnym prawo do ścigania za czerpanie korzyści materialnych z nierządu, natomiast nie bardzo sobie wyobrażam zastosowanie tego do klientów korzystających z takich usług. W każdym razie nie ma u nas takiej prawnej możliwości. Kontra Prof. Marian Filar, prawnik, poseł SD Boję się takiego myślenia. Obrona moralności,
Harry Potter i gliwicka kuria
Młody czarodziej nie ma lekko – nie dość, że musi walczyć ze swoją nemezis, Lordem Voldemortem, to jeszcze kłody pod nogi rzuca mu Kościół. Ks. Adam Spałek, diecezjalny wizytator katechizacji, przesłał naczelnikowi wydziału oświaty w Zabrzu opracowanie „Niebezpieczne przesunięcia kulturowe” z prośbą o rozesłanie ich do wszystkich szkół w mieście. Naczelnik Andrzej Gąska, nie wnikając w treść, opracowanie porozsyłał. W treści potteromanię kapłan nazywa „permanentnym wdrukowaniem magicznej mentalności” (cokolwiek by to miało znaczyć). Dostaje się także wróżbom andrzejkowym, bo „rodzice
Wyzyskiwacze RP
Pracodawcy RP, których prezydentem jest Andrzej Malinowski, skarżą się na kolejną opresję, jakiej doświadczają w naszym państwie. Otóż niezmiernie przeszkadza im, że w Polsce obowiązuje ustawowy czas pracy. „To archaizm, który nie uwzględnia potrzeb danego przedsiębiorstwa”, twierdzą, domagając się możliwości „skracania dobowego i tygodniowego wypoczynku” pracownikom. Ustawowy czas pracy w Polsce to osiem godzin dziennie i 40 tygodniowo. Oczywiście przedsiębiorcy mają na ogół w nosie te normy i każą pracować tyle, ile uważają za stosowne. Teraz
Błąd na błędzie
Po bolesnej wpadce ortograficznej prezydenta ożywiła się dyskusja na temat standardów językowych narodu i jego reprezentantów. Jacek Żakowski na łamach „Wyborczej” zaapelował nawet do Komorowskiego, aby dokonał dyslektycznego coming outu. Tymczasem błędy trzymają się także twórców smoleńskich tablic pamiątkowych. W zeszłym roku odkryto błąd w nazwisku posłanki Jarugi-Nowackiej na tablicy z Katedry Polowej Wojska Polskiego. Teraz okazało się, że w katedrze w Kwidzynie zamiast „ziemi” widnieje „ziemii”. Niedługo oprócz orderu dla tych,
Czy podwyższenie dozwolonej prędkości było błędem?
Pro Wiesław Kotowski, autor komentarzy prawnych do kodeksu drogowego Podniesienie dopuszczalnej prędkości na polskich autostradach do 140 km/godz. i na drogach ekspresowych do 120 km/godz. nie jest dobrym posunięciem. Nie można dopasowywać prędkości do mentalności kierowców, którzy tę prędkość nagminnie przekraczają. Może to jedynie zmniejszyć statystykę wykroczeń. Najpierw trzeba rozwiązać sprawę jakości dróg i dbać o nie, wtedy prędkość 140 km/godz. będzie optymalna. Obecny przepis jest kryminogenny. Dążymy do poprawy bezpieczeństwa, jednak nie osiągniemy tego przez poluzowanie
Polskie chomiki
Popularny w RFN dziennik „Bild” doniósł: „Polacy chomikują niemiecki cukier na Łużycach”, znacznie tańszy niż polski. Ekspedientka z marketu w Görlitz opowiada: „Polacy masowo taszczą stąd cukier. Nie wiemy, co z nim robią i dlaczego potrzebują aż tyle”. W sklepie wprowadzono racjonowanie. Napisy po polsku i niemiecku informują, że klient może nabyć najwyżej 10 opakowań cukru. Jak widać, Ordnung muss sein.
Spis 121-latków
W internetowym formularzu Spisu Powszechnego przygotowano gotowe odpowiedzi dla samodzielnie wypełniających ten dokument. Obok pytania o datę wyjazdu z Polski – jeśli ktoś przebywał na emigracji – otwiera się zestaw dat i pierwszą z nich jest rok 1890. Zakładając, że ktoś, kto w tym roku opuścił kraj, musiał się najpierw urodzić, miałby dzisiaj co najmniej 121 lat. Ilu takich sędziwych emigrantów żyje jeszcze na terenach objętych Spisem Powszechnym Ludności i Mieszkań,
KGHM na ratunek Kanadzie
Nareszcie ktoś w Polsce zaczął się cenić. I to jak! Prezesi KGHM powiedzieli: basta. Dość szukania nowych złóż miedzi w jakimś zapyziałym afrykańskim buszu czy niewiele lepszej południowoamerykańskiej prerii. Dobrego hotelu tam nie uświadczysz, a i o rozrywkę też trudno. Zwłaszcza dla menedżerów z Lubina i Legnicy. Koneserów galerii i sal koncertowych. Na szczęście koniec z dziadowaniem. KGHM ma na oku lepszego partnera. Nową miłością naszych ludzi miedzi stała się Kanada. Piękna i bogata. A będzie jeszcze bogatsza,
Dziczyzna w natarciu
Zaimponować Francuzom, i to w samym Paryżu na światowych Targach Książki Kulinarnej, w ich narodowej specjalności, to wielka sztuka. Wielka dosłownie, bo wydawca Jan Janusz Akielaszek (wrocławska Oficyna Wydawnicza „W Kolorach Tęczy”) ma na koncie takie giganty jak 102-kilogramowy pasztet i ponaddwumetrowy zraz z dziczyzny. Na szczęście ma też pomysły kulinarne na mniejsze apetyty. Lata więc z polską dziczyzną po świecie. I nawet w Hongkongu musieli posmakować jego pomysłów na dzika i karpia z Milicza. Po Francuzach i Chińczykach zawziął się na nas, więc piszemy. A może
Czy pielęgniarki powinny być zatrudniane również na kontraktach?
Pro Elżbieta Wrona, przewodnicząca Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Kontraktowych Kontrakty nie są niczym nowym w służbie zdrowia, funkcjonują od 1989 r. Pielęgniarki są ludźmi wolnymi, dorosłymi i same decydują o formie zatrudnienia. Czy to w szpitalu, czy w przychodni mogą wybrać zatrudnienie na etacie lub w systemie kontraktowym. Niepokoją mnie słowa przedstawicieli związku zawodowego twierdzących, że pielęgniarki kontraktowe pracujące w szpitalu zagrażają pacjentom. To krzywdzi wiele z nas. Jestem tym oburzona. Kontra Dorota Gardias, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Uważamy,







