Tag "Przegląd"

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Czy branie kredytu na urlop jest przejawem lekkomyślności?

Pro Małgorzata Niepokulczycka, prezes Federacji Konsumentów Oczywiście, zwłaszcza jeśli się nie ma pokrycia. Urlop to sprawa, którą można zorganizować w inny sposób. Rozumiem pęd rodaków, aby wyjeżdżać daleko i bawić się luksusowo, ale to sporo kosztuje. Jeśli nas nie stać na wypoczynek na Bahamach ani na Lazurowym Wybrzeżu, to organizujemy go tak, aby przeżyć i nie czekać po powrocie na windykatora. Kontra Piotr Utrata, rzecznik ING Banku Śląskiego Polacy nie są lekkomyślni w tym względzie, tylko, tak jak w Europie kontynentalnej, racjonalnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kasperczak z kibolami pod rękę

Niedawno pisaliśmy o kibolach Górnika Zabrze, którzy zachęceni przez trenera Kasperczaka i sponsora Muellera z Allianz Polska zmusili piłkarzy do założenia koszulek hańby „Nie wystarczy tylko biegać lub trochę się starać! Z naszym herbem na sercu trzeba zapier…”. Kasperczak, który mimo bardzo godziwej gaży i wielu kosztownych transferów spuścił ten zasłużony śląski klub z ekstraklasy, nie tylko wówczas nie zareagował, ale jeszcze trzymał stronę kiboli. No i bezkarni bandyci jeszcze raz pokazali, kto w Zabrzu rządzi. Po przegranym meczu z Polonią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jarek obyty w Europie

PiS swoją ostatnią wyborczą konwencję uświetnił wizytą gości z zagranicy. Do Polski przybyli przywódca brytyjskich konserwatystów David Cameron i Mirek Topolanek, były premier Republiki Czeskiej z ramienia konserwatywnego ODS. Jarosław Kaczyński postanowił powiedzieć coś ŕ propos w temacie europejskim i stwierdził, że wielkim problemem Europy jest to, że Unia Europejska jest antykatolicka. Trzeba mieć wyjątkowe wyczucie, aby w towarzystwie liderów protestanckich torysów i wybitnie zlaicyzowanych czeskich konserwatystów grzmieć o antykatolickim charakterze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jan Maria Pracujący

Jan Maria Rokita złożył na łamach „Dziennika” ciekawe wyznanie. Stwierdził mianowicie, że w roku 1989, kiedy po raz pierwszy został posłem „poza kilkumiesięcznym epizodem bycia »sekretarką« w zespole adwokackim” nigdy nigdzie nie pracował. Na szczęście po odejściu z polityki premiera z Krakowa postanowił przygarnąć Axel Springer. I dzisiaj Jan Maria Rokita, mężczyzna pracujący, jest – jak słusznie zauważył publicysta „Krytyki Politycznej”, Krzysztof Tomasik – najbardziej przepłacanym publicystą roku (niezależnie od tego, ile

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy możliwy jest udany związek bez seksu?

Pro Prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog Jest możliwy taki udany związek. Tylko po co? Uprawia się w nim miłość typu platonicznego, rodzaj głębokiej przyjaźni. W takim związku partnerzy albo mają bardzo mały temperament seksualny, jest im dobrze i tak się dobrali, albo ich seksualność się wypaliła, a oni nadal są ze sobą i chcą tego. Kontra Robert Biedroń, prezes Kampanii Przeciw Homofobii Ja sobie tego nie potrafię wyobrazić. Znam sytuacje, gdy w związku nie ma seksu, ale te związki są wtedy nieudane. Jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Bohaterski partyzant Dudek

Wreszcie wiemy, po co Lechu skakał przez płot, Mazowiecki mdlał w Sejmie, a Michnik pisał „wasz prezydent, nasz premier”. To są postacie drugoplanowe. Tło dla prawdziwego bohatera lat 80. A imię jego Antoni. Doktor Antoni Dudek. Za przeproszeniem, z IPN. Skąd wiadomo, że to Dudek jest faktycznym demiurgiem zmian? Ano wiadomość jest z najlepszego źródła, bo od samego Dudka. Świąteczne dni były w mediach wypełnione Dudkiem. Od rana do wieczora wszędzie Dudek. Główny komentator. Nieustraszony pogromca komuny. Sumienie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Filmowe życie CBA

Kto pracuje w służbach specjalnych? Nie trzeba jakichś sekretnych ustaleń, by się dowiedzieć. Wystarczy oglądać telewizję. Nie ma bowiem drugiego kraju, gdzie do służb trafiłoby tylu niewyżytych aktorów i niespełnionych reżyserów. Tworzą co prawda dzieła nie za wielkiego lotu, ale w jakiej ilości! Stachanowcy XXI w. Scenariusz mają zawsze ten sam. Blady świt, huk, kajdanki i filmowanie zatrzymanego delikwenta. Widownię też mają dużą, bo film trafia od razu do wszelkich możliwych stacji telewizyjnych. Za parę godzin najczęściej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kamiński zapomniał o Pinochecie

Kim jest Michał Tomasz Kamiński? Piękna, droga ulotka na kredowym papierze wysypuje się z gazet. Wata cukrowa przy niej ma smak piołunu. Lista popierających go osobistości, dzieci i kot. Kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego to tak niezwykle zabiegany człowiek, że zupełnie zapomniał o jakże ważnym wydarzeniu w swoim życiu. A tak był kiedyś z niego dumny… Kamiński zapomniał, ale wyborcy pamiętają pewną niezwykłą wizytę. U Pinocheta. Z ryngrafem Matki Boskiej. I z podziękowaniem dla Pinocheta za wszystko, co zrobił dla Chile

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Prześluga od setki do setki

Jacek Prześluga to ten, który ma wizytówki z napisem: magik główny. Coś go nie lubi „Dziennik”, bo mu różne grzeszki przypomina. Np. to, że robił jesienią 2007 r. kampanię wyborczą Lewicy i Demokratów, a jednocześnie pracował dla konkurencji. Dla Janusza Palikota (z PO). Gdy napisaliśmy o tym w „Przeglądzie”, Prześluga protestował i pomstował. Ulegliśmy, dając sprostowanie. Teraz wiemy, że Prześluga najzwyczajniej kłamał. W SLD została po nim najgorsza w historii kampania reklamowa i zapłacone faktury. Ciekawe, kto podrzucił SLD tego muchomora? Autora kretyńskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Woleliby pomnik Bismarcka

Springerowcy z „Faktu” bohatersko walczący ze strażą miejską w Warszawie, która nie pozwala im łamać przepisów przy parkowaniu pod redakcją i ośmiela się ich karać mandatami (!), zaatakowali radnych lewicy z Woli i wiceburmistrza dzielnicy Pawła Pawlaka za to, że doprowadził do powrotu pomnika Ludwika Waryńskiego na stare miejsce. Głupota nie boli, a znajomość historii Polski nie jest przecież w „Fakcie” wymagana. Bliższy byłby im pewnie pomnik Ottona von Bismarcka.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.