Tag "Robert Walenciak"

Powrót na stronę główną
Kraj

Bliscy, a jednak obcy

Dlaczego mamy tak złe stosunki z  Rosją, Litwą, Białorusią i Ukrainą? Ambasador Polski w Mińsku Leszek Szerepka został 28 lutego poproszony do białoruskiego MSZ, gdzie zaproponowano mu wyjazd do Warszawy na konsultacje. Podobną propozycję nie do odrzucenia otrzymał ambasador Unii Europejskiej. Taka była odpowiedź prezydenta Łukaszenki na zaostrzenie sankcji unijnych, będących reakcją na kolejną falę prześladowań działaczy opozycji. Efekt jest taki, że Polska nie ma w Mińsku ambasadora, nasza ambasada praktycznie jest sparaliżowana, a wzajemne relacje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nierówności w Polsce są olbrzymie- rozmowa z prof. Jackiem Raciborskim

Partie przestają być koniecznym łącznikiem między ludźmi. Są zdemoralizowane, niewrażliwe i niekompetentne Prof. Jacek Raciborski, socjolog, kierownik Zakładu Socjologii Polityki Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Autor lub współautor 12 książek i kilkudziesięciu artykułów naukowych. Ostatnio opublikował książki poświęcone problematyce elit rządowych III RP i praktykom obywatelskim Polaków. Rozmawia Robert Walenciak Podobała się panu awantura o ACTA? – Bardzo. Wywołała osobiste dylematy, jak do tej sprawy mam się odnieść. A jest ona

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Panie premierze, jak rządzić?

Donald Tusk chciał ruszyć z kopyta i właśnie drepcze w błocie Wystarczyło sto dni, by zmieniła się polska scena polityczna. Jesienią, po zwycięstwie wyborczym PO, jej niepodzielnym władcą był Donald Tusk. Premier mógł praktycznie wszystko. Mógł ignorować prezydenta, co też robił. Wybrał Ewę Kopacz na marszałka Sejmu i nikt nie powiedział ani słowa. Jej poprzednika, Grzegorza Schetynę, nazwał liderem wewnątrzpartyjnej opozycji – i to oznaczało niełaskę i partyjną zsyłkę. Premier ułożył też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Palikot walczy o partię, Miller walczy o władzę

Wyborcy stają się coraz bardziej lewicowi. Tylko czy liderzy lewicy są do tego przygotowani? Jeżeli utrzyma się obecna tendencja, to na naszych oczach dokonuje się w polskiej polityce decydujący zwrot: główną siłą opozycji staje się nie – jak dotychczas – narodowa prawica, tylko proeuropejska lewica. Wskazują na to sondaże – w jednym z ostatnich, zrealizowanym przez SMG/KRC, Platforma miała 27% poparcia, natomiast PiS – 22%, a Solidarna Polska – 5% (czyli obie partie prawicy zanotowały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

100 najbardziej wpływowych Polaków

Kto jest wpływowy, a kto nie? Czy jesienne wybory uporządkowały scenę polityczną, wytworzyły nowy układ sił? Jak duży jest obszar władzy – ekonomicznej, religijnej, kulturowej – który nie zależy od werdyktów politycznych? Kto ile może? Już po raz 12. „Przegląd” przygotował listę 100 najbardziej wpływowych Polaków. Mimo że teoretycznie w Polsce niewiele się zmieniło, nasza lista dość znacznie różni się od tej sprzed roku. Musieliśmy uwzględnić w niej wzrost znaczenia premiera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rewolucji nie było

Kto zyskał, kto stracił, a kto rozczarował w 2011 roku? To był rok, który miał przynieść trzęsienie ziemi, a nie przyniósł. Światowy kryzys miał zmieść z powierzchni Donalda Tuska i jego sojuszników, Polska miała być jedną z jego ofiar. Nic takiego się nie stało, na razie, Polska przed kryzysem uciekła. Trzęsienie ziemi miały też przynieść wybory. O, byli tacy, którzy wieszczyli zmianę władzy i nowego premiera – Jarosława Kaczyńskiego. Nic z tych rzeczy, PiS przegrało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Urok Tuska, gasnący SLD i Palikot, który zaczyna… – rozmowa z prof. Karolem Modzelewskim

Wciąż istnieje możliwość powrotu Jarosława Kaczyńskiego do władzy. Otworzyć ją może, i on na to słusznie liczy, kryzys. Z prof. Karolem Modzelewskim rozmawia Robert Walenciak Zaskoczył pana rok 2011? – Chodzi panu o kryzys? O kryzys, o wybory… – Wybory nie bardzo mnie zaskoczyły. Irytowało mnie to, że Platforma, czyli partia, na którą z rozsądku głosowałem… Przepraszam, głosował pan na Platformę Obywatelską? – Tak. Nie głosowałem według upodobań ideowych, tylko według rozsądku politycznego. A wybór był między Platformą a jakąś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Koniec świata inżynierów dusz – rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim

W ostatnich 20 latach Steve Jobs czy Bill Gates mieli większy wpływ na świat niż nawet najwybitniejsi politycy Rozmawiają Jerzy Domański i Robert Walenciak Panie prezydencie, kim w dzisiejszym świecie są politycy? Przewodnikami? Kapitanami wielkich państwowych statków? Demiurgami? – Świat się zmienia. Ale w ostatnich 20 latach to nie politycy są główną siłą zmieniającą go. Nawet ci najbardziej znani i wpływowi. Steve Jobs ważniejszy niż prezydenci A co zmienia świat? – Na głównym miejscu są nowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Co robili generałowie po ogłoszeniu stanu wojennego

Adm. Piotr Kołodziejczyk Przed kim chroniliśmy Wybrzeże? W 1981 r. byłem dowódcą 3. flotylli okrętów w Gdyni. Czy zaskoczył mnie stan wojenny? I tak, i nie. Nie wiedziałem, czy zostanie ogłoszony i kiedy, nie było żadnych w tej sprawie przecieków ze Sztabu Generalnego, choć zwykle bywają. Z drugiej strony, atmosfera była podminowana, wysyłano nas na nieustające ćwiczenia, po prostu czuliśmy określone napięcie i że wszystko może się zdarzyć. O stanie wojennym dowiedziałem się w swoim domu od gońca alarmowego. To było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Byłem w tym czołgu

Bardziej baliśmy się rosyjskiej interwencji niż „Solidarności” Gen. rez. Waldemar Skrzypczak Rozmawia Robert Walenciak Jakie stanowisko zajmował pan jesienią i zimą 1981 r.? – Byłem dowódcą plutonu czołgów w 5. kompanii 16. pułku czołgów 8. dywizji. Pułk stacjonował w Słupsku. W sierpniu 1981 r., po poligonie, cała kompania wyjechała na likwidację wiatrołomów. Do 11 grudnia mieszkaliśmy w lesie, w namiotach, żołnierze wycinali drzewa połamane przez wiatr. Nie mieliśmy telewizji, żadna prasa do nas nie docierała.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.