Tag "sądy"

Powrót na stronę główną
Historia

Sądy polowe w III powstaniu śląskim

Przywódcy powstania podkreślali poszanowanie praw jednostki, zakazując nadużycia władzy w stosunku do ludności polskiej i niemieckiej Zarówno w fazie postępowania przygotowawczego, jak i w postępowaniu przed sądem polowe sądy w III powstaniu śląskim przestrzegały tych wszystkich gwarancji, które znajdowały odbicie w przyjętych przez władze powstania normach procesowych niemieckiego prawa karnego tudzież w normach prawnych wydanych przez Naczelną Władzę na Górnym Śląsku. W pierwszej fazie powstania – gdy działalność sądów polowych wynikała z postanowień „Manifestu” Wojciecha Korfantego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Buntownik z ludu

Dziesięć lat od śmierci Andrzeja Leppera. Jego mit wciąż żyje 5 sierpnia 2011 r. w warszawskim biurze Samoobrony znaleziono powieszonego w łazience, na sznurze od snopowiązałki, Andrzeja Leppera. Okoliczności jego śmierci do dziś nie zostały do końca wyjaśnione. W gronie jego byłych współpracowników wciąż zresztą dominuje pogląd, że nie popełnił samobójstwa, że ktoś wszedł do jego biura i go zamordował. Polityczny upadek Andrzeja Leppera (może chwilowy, tego też się nie dowiemy) był dziełem tajnych służb i wielkiej intrygi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Poczta Polska atakuje PRZEGLĄD

Piszecie o naszych błędach, to popamiętacie! „Fundacja Oratio Recta, wydawca tygodnika »Przegląd«, informuje, że w numerze 20 (1114) tygodnika »Przegląd«, na stronie 13, dwukrotnie, bez zgody Poczty Polskiej S.A., w celu reklamy prenumeraty tygodnika »Przegląd« posłużyła się słowno-graficznym znakiem towarowym »Poczta Polska«, przez co naruszyła przysługujące Poczcie Polskiej S.A. prawo ochronne na ten znak, o numerze R.263935. Fundacja Oratio Recta przeprasza za zaistniałą sytuację Pocztę Polską S.A. oraz wszystkich Czytelników”. Opublikowania oświadczenia o takiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zabójstwo Jaroszewiczów. Kolejny raz pudło? – cz. II

Gdyby nawet sprawa anińska nie została wyjaśniona, wyrok dożywocia i tak wisi nad głową przynajmniej jednego z oskarżonych Już w 1994 r. śledczy trafili na czterech włamywaczy z Mińska Mazowieckiego: Krzysztofa R. „Faszystę”, Henryka S. „Sztywnego”, Jana K. „Krzaczka” i Wacława K. „Niuńka”. Mieli oni sporą kartotekę karną. Żaden nie przyznał się do zamordowania Jaroszewiczów, ale wsypała ich Jadwiga J., konkubina „Faszysty”. Powiedziała, że podsłuchała rozmowę kochanka z kumplami, gdy umawiali się „na robotę w Aninie”. Dwóch podejrzanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kolejny raz pudło? – cz. I

Zabójstwo Jaroszewiczów Nowi oskarżeni przed sądem. Ale szanse na skazanie są wątpliwe Toczy się proces w sprawie zamordowania 29 lat temu małżeństwa Jaroszewiczów. Już raz postawieni przed sądem rzekomi zabójcy zostali uniewinnieni. Obecne prognozy co do skazania oskarżonych również trzeba opatrzyć wielkim znakiem zapytania. Ci, którzy w śledztwie wskazali zabójcę, wycofują zeznania. – Składałem takie wyjaśnienia przed prokuratorem, ale nie do końca było tak, jak mówiłem. Te momenty, gdzie się przyznaję do różnych dziwnych rzeczy, są dziś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kolejna przegrana Lidii Staroń

Sąd Najwyższy oddalił kasację wniesioną przez Zbigniewa Ziobrę w sprawie byłego prezesa SM Pojezierze Res iudicata pro veritate accipitur (prawomocny wyrok przyjmuje się za prawdę) – ta sentencja zdaje się nie robić wrażenia na Lidii Staroń, niefortunnej kandydatce na rzecznika praw obywatelskich. Nic dziwnego, skoro z wykształcenia jest inżynierem budownictwa. Od lat za nic ma wyroki sądowe, nawet te zatwierdzone przez Sąd Najwyższy, i walczy z sędziami jako „nadzwyczajną kastą”, ręka w rękę z PiS, która to partia wysunęła ją na funkcję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Wildstein (starszy) lamentuje

Dla cierpiących na bezsenność mamy co prawda mało komfortowy, ale za to skuteczny sposób na drzemkę. Lektura wynurzeń Wildsteina seniora, czyli Bronisława, uśpi każdego. Autora też. Bo swoje teksty pisze chyba w czasie drzemki. Z refleksem też już słabiutko. Niedawno dotarło do W., że nie ma reformy wymiaru sprawiedliwości. Ocenia więc ministra sprawiedliwości: „Sześć lat w polityce to epoka. Tymczasem wymiar sprawiedliwości działa, delikatnie mówiąc, nie lepiej niż przed przejęciem przez niego resortu. Czas szumnych deklaracji powinien się skończyć”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Trzy razy neo

Prof. Michał Romanowski, pełnomocnik sędziego Pawła Juszczyszyna, w liście do pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej opisał ją w sposób, który pokazuje, jak głęboki jest kryzys w tym środowisku. Romanowski drogę zawodową Manowskiej skwitował słowami: „Uważam Panią za osobę, która uzyskała neo nominację na neo sędziego Izby Cywilnej SN i neo nominację na funkcję I Prezesa SN z rażącym naruszeniem prawa”. Prezes Manowska ma swoiste podejście do prawa. Zwłaszcza gdy wyroki nie są po jej myśli. Na przykład postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak Lidia Staroń szanuje wyroki

Rekomendowana przez PiS na rzecznika praw obywatelskich senator Staroń nie uznaje niewygodnych dla siebie orzeczeń sądów Dlaczego formalnie niezwiązana z żadną partią senator Lidia Staroń została wytypowana przez Prawo i Sprawiedliwość jako kandydatka na rzecznika praw obywatelskich, dosadnie wyjaśnił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki: „Bo bardzo chce”. Już od pewnego czasu jej nazwisko pojawiało się w kontekście tego zaszczytnego i odpowiedzialnego stanowiska, ale raczej jako ciekawostka polityczna. Zwłaszcza że taki pomysł rzucił np. Michał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Transakcja pozorna

Policjanci na ławie oskarżonych – przestępcy czy ofiary wewnętrznej rozgrywki? Jeśli polski sąd ma mnie skazać za ściganie bandytów, to jestem ostatnią osobą, która będzie zachęcała innych, by wiernie służyli ojczyźnie – wyznaje Marcin Miksza, były funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji. Proces jego i jego dwóch kolegów toczy się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe. Policjantom zarzuca się zaangażowanie w operację pod przykrywką handlarza narkotyków, czym naruszyli ustawę o policji. Jak „prawdziwy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.