Kolejna przegrana Lidii Staroń

Kolejna przegrana Lidii Staroń

Sąd Najwyższy oddalił kasację wniesioną przez Zbigniewa Ziobrę w sprawie byłego prezesa SM Pojezierze

Res iudicata pro veritate accipitur (prawomocny wyrok przyjmuje się za prawdę) – ta sentencja zdaje się nie robić wrażenia na Lidii Staroń, niefortunnej kandydatce na rzecznika praw obywatelskich. Nic dziwnego, skoro z wykształcenia jest inżynierem budownictwa. Od lat za nic ma wyroki sądowe, nawet te zatwierdzone przez Sąd Najwyższy, i walczy z sędziami jako „nadzwyczajną kastą”, ręka w rękę z PiS, która to partia wysunęła ją na funkcję rzecznika.

To Staroń inspirowała nagonkę na Zenona Procyka, byłego prezesa SM Pojezierze w Olsztynie, o czym kilkakrotnie pisaliśmy w PRZEGLĄDZIE. Miała swój prywatny powód – zarząd Pojezierza domagał się od niej czynszu w odpowiedniej wysokości za lokal użytkowy i działkę na terenie spółdzielni. Lidia Staroń opierała się, uznając prezesa Procyka za głównego wroga. Pod pretekstem walki z patologią w spółdzielczości zarzucała mu samowolę, fałszowanie dokumentów członkowskich, a nade wszystko sprzedaż tanich mieszkań prominentnym osobom, w tym sędziom. Za tę walkę z „mafią spółdzielczą” chwalił ją sam Donald Tusk, gdy kandydowała do Sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej. Mówiono wtedy, że wjechała do parlamentu na plecach Procyka. Kiedy działacze PO poznali się na niej, cofnęli jej poparcie i wówczas wystartowała do Senatu jako kandydatka niezależna. Do tego czasu dała się poznać jako bojowniczka o prawa „prostych ludzi”, występując np. w programie Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera”, więc na zasadzie „ciemny lud to kupi” zwyciężyła bez problemów.

Od początku bezpardonowo walczyła z Procykiem, o czym 11 czerwca br. dziennikarz „Polityki” Piotr Pytlakowski tak pisał na Facebooku: „Umiejętnie nakręcała spiralę oskarżeń i montowała medialną koalicję, aby prezesa skompromitować. Ściągnęła do Olsztyna ekipę TVN, chodziła po redakcjach różnych gazet. Była także u mnie. Przedstawiała siebie w roli ofiary Procyka, wzbudzała współczucie. W końcu trafiła do ówczesnego zastępcy prokuratora generalnego Kazimierza Olejnika i przekonała go, że w Olsztynie ma miejsce niesłychana afera spółdzielcza. Ten nakazał wszczęcie śledztwa prokuraturze w Elblągu. Procyka aresztowano, w areszcie spędził kilka miesięcy…”. Dalej Pytlakowski potwierdza, o czym wspominaliśmy wcześniej, że był świadkiem spotkania Lidii Staroń z funkcjonariuszami CBŚ, z którymi prowadziła „narady wojenne” i którzy dzielili się z nią zebranymi w śledztwie dowodami, m.in. stenogramami z podsłuchów. CBŚ nachodziło też zastępcę prezesa, by zeznawał przeciw Procykowi. Wiceprezes nie wytrzymał presji i popełnił samobójstwo w pobliżu lokalu należącego do Lidii Staroń.

Po kilkuletnim procesie Procyk został uniewinniony. Sąd Najwyższy odrzucił kasację złożoną przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę na wniosek Lidii Staroń, która nawet w takiej sytuacji nie chciała się pogodzić z oczyszczeniem Procyka i zasądzeniem mu odszkodowania za ośmiomiesięczny areszt oraz zadośćuczynienia za doznane krzywdy – w kwocie 1,8 mln zł! Senator Staroń stwierdziła, że sąd „karygodnie się pomylił”, i nadal nie chciała przepraszać Procyka. Z jej inspiracji Ziobro po raz drugi wniósł kasację, tym razem w sprawie tak wysokiego zadośćuczynienia. I znów poniosła klęskę, bo Sąd Najwyższy i ten wniosek odrzucił. Sędzia SN Piotr Mirek zwrócił uwagę, że Procyk cieszył się szacunkiem społecznym, pracował zawodowo, miał rodzinę, a na skutek tymczasowego aresztowania spotkała go „nieprzeciętna krzywda”, którą należało zrekompensować, słusznie więc taką kwotę mu przyznano.

Zenon Procyk gotów byłby Lidii Staroń jej niegodziwości po chrześcijańsku wybaczyć, gdyby go najpierw przeprosiła. – Chciałbym już ten temat zakończyć, ale bardziej wolałbym, żeby ona tej sprawy w ogóle nie zaczynała – wyznał z gorzką satysfakcją. – Ona jednak chyba bez tego nie może żyć.

Ostatnio razem z żoną Krystyną przypomnieli swój dramat w kilku wywiadach, za co Lidia Staroń chce ich pozwać do sądu. Z kolei Procyk złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez senator Staroń przestępstwa ujawnienia stenogramów z podsłuchów CBŚ. Zanosi się na ciąg dalszy.

Wydanie: 28/2021

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy