Podlaska wojenka na prawicy

Podlaska wojenka na prawicy

W mateczniku wiceministra Zielińskiego lokalni pisowcy sprzeciwili się centrali

O Bielsku Podlaskim było swego czasu bardzo głośno przy okazji powiatowych obchodów Dnia Strażaka. Na Podlasiu tego typu imprezy nie mogą się obyć bez udziału Jarosława Zielińskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, z powodu licznych wizerunkowych wtop obiektu cichych drwin koleżanek i kolegów w rządzie „dobrej zmiany”. Najsłynniejsza historyjka to ta z sypiącym się z nieba na dostojną głowę biało-czerwonym konfetti, w którego przygotowaniu brali udział policyjni rekruci.

19 maja z ust zastępcy burmistrza Bielska Bożeny Zwolińskiej wiceminister Zieliński usłyszał coś, co inni włodarze miast i miasteczek Podlasia baliby się nawet pomyśleć, a co dopiero rzucić mu publicznie w twarz: „Samorządy to ogromny sukces polskiej transformacji. Zmieniły oblicze polskich miast i wsi. Dopuściły do głosu mieszkańców, bo to spośród nich wybiera się włodarzy samorządów różnych szczebli. Spośród osób, które znamy, na które możemy liczyć, które nie obiecywały lojalności partiom założonym na drugim końcu Polski. Mówimy stanowcze NIE wpływaniu na nasze samorządy. PiS, partia będąca u władzy, robi wszystko, by je zawłaszczyć”.

Jarosław Zieliński na krótką chwilę zaniemówił, ale gdy mowę odzyskał, wysyczał, że przeprasza strażaków za Zwolińską w dniu ich święta. Wiceburmistrz triumfowała i niesiona sukcesem swojego antyrządowego wystąpienia postanowiła wystartować w wyborach na burmistrza Bielska Podlaskiego z ramienia umiarkowanej lokalnej prawicy pod nazwą Nasze Podlasie. Za konkurentów ma obecnego szefa w urzędzie Jarosława Borowskiego, popieranego przez Koalicję Obywatelską, Arkadiusza Waszkiewicza, którego wystawił Sojusz Lewicy Demokratycznej, oraz aż dwoje kandydatów obozu Zjednoczonej Prawicy.

Tomasza Hryniewickiego, radnego miejskiego, popierają sam wicepremier Jarosław Gowin i Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. Natomiast lokalne PiS w ostatniej chwili na stołek burmistrza Bielska zgłosiło Agnieszkę Gierasimiuk-Chomicką.

Hryniewicki, bądź co bądź, jest trochę otrzaskany w samorządzie. Gierasimiuk-Chomicka, kierowniczka w przedsiębiorstwie rybnym, to typowy no name, o którym nawet miejscowi dziennikarze niewiele potrafią powiedzieć. 39-latka, jak napisano na lokalnym portalu, raczej nic o polityce municypalnej nie wie.

Hryniewickiego po cichu popiera wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk, senator PiS, urlopowany na czas zaszczytnej służby państwowej prezes spółdzielni mleczarskiej. Mleczarnia w czasie wyborów otwiera swoje podwoje i często gości dwór Gowina oraz publiczne media, które konferencje Hryniewickiego chętnie relacjonują.

Przy tej prawicowej wojence rosną szanse 26-letniego lewicowego Waszkiewicza, tym bardziej że tutaj młodzież mocno rozczarowała się do prawicy z Kukizem włącznie, bo ta coraz bardziej flirtuje z nacjonalistami, a miejscowe latorośle uprawnione do głosowania mają w większości rodziców, którzy chodzą do cerkwi.

I nic nie pomogą deklaracje wicepremiera Gowina, jakie składał ostatnio w Bielsku, że rząd sypnie groszem na Chrześcijańską Akademię Teologiczną w Warszawie, która kształci m.in. prawosławnych teologów. Ostatnie dzieło Wojciecha Smarzowskiego spowolni i tak już wolny pęd po stanowiska kleru również w Kościołach mniejszościowych.

Fot. TV Podlasie

Wydanie: 42/2018

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy