Droga daleka przed nimi

Droga daleka przed nimi

Dwa polonezy przekazane w darze przez Daewoo-FSO będą służyły potrzebującym w Irkucku, Kownie i Kosowie

Stało się już regułą, że spółka Daewoo-FSO wspiera działalność szeregu organizacji pozarządowych. Najbardziej przydatnym dobrem, jakim fabryka może służyć, są oczywiście samochody. W ostatnich dniach firma przekazała w prezencie dwa polonezy na rzecz Fundacji “Straż mogił polskich bohaterów” oraz dla Polskiej Akcji Humanitarnej.
Fundacja “Straż mogił polskich bohaterów” zajmuje się ratowaniem zabytków polskiej kultury na kresach wschodnich. Fundacja utrzymuje bliski kontakt z Polonią nad Bajkałem w dalekim Irkucku. Działa w nim Polskie Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe “Ogniwo”, które dba o to, by nie zaginęły tam polskie tradycje i polska mowa. Zadanie jest o tyle łatwe, że, jak twierdzą przedstawiciele fundacji, prawie 10% mieszkańców Irkucka przyznaje się do polskich korzeni (teren ten był tradycyjnym miejscem zsyłek Polaków, a w historii zapisali się oni m.in. powstaniem nad Bajkałem). Z drugiej jednak strony, Polonia żyje tam w niezwykle ciężkich warunkach, a codzienna walka o byt nie sprzyja krzewieniu polskości.

Nad Bajkałem czekają

– Byłem w ubiegłym roku w Irkucku, spotykałem się z Polakami. Wiem, jak im ciężko i jak trudne chwile przeżywali w minionych latach. Oni zasługują na naszą pomoc – mówił wiceprezes Daewoo-FSO, Janusz Woźniak. – Nie jest to ani pierwszy, ani jedyny samochód z Żerania, jaki trafił do Polonii na Wschodzie. Na przykład polonezy otrzymał Związek Polaków na Białorusi oraz Wyższa Szkoła Rolnicza w Wilnie, jedyna na Litwie szkoła takiego szczebla z wykładowym językiem polskim. Leganzę przekazaliśmy natomiast Czesławowi Okińczycowi, doradcy prezydenta Litwy i wybitnemu przedstawicielowi Polaków na Litwie. Samochody otrzymują także placówki lecznicze i opiekuńcze w Polsce, jak hospicja, Centrum Zdrowia Dziecka, Instytut Matki i Dziecka, Centrum Zdrowia Matki Polki. Tej ostatniej klinice przekazaliśmy np. lanosa vana ze specjalnym wyposażeniem, przystosowanego do transportu zastawek.
Fundacja “Straż mogił polskich bohaterów” dostała poloneza combi 1,6 l. Już wkrótce wyruszy on w podróż do Irkucka. Prezes zarządu fundacji, Antoni Benhard, który z regionem irkuckim związany jest poniekąd sentymentalnie, ponieważ siedział tam kilka lat w łagrze, jest bardzo zadowolony z prezentu. – W Irkucku nie ma wielu dobrych dróg, więc dosyć wytrzymały samochód, jakim jest polonez, na pewno się sprawdzi. Stowarzyszenie “Ogniwo” buduje w Irkucku Dom Polski im. Papieża Jana Pawła II. Pomoże to w krzewieniu polskości na każdej płaszczyźnie. Ten samochód bardzo się przyda we wszystkich pracach – mówił prezes Benhard. A wyrażając wdzięczność, nagrodził prezesa Dae-woo-FSO – Choon Sik Yoo, wiceprezesa – Janusza Woźniaka, dyrektora operacyjnego – Janusza M. Lacha i dyrektor – Krystynę Danilczyk medalami “Semper fidelis” oraz dyplomami za ratowanie polskich zabytków kultury materialnej na kresach wschodnich.

Wsparcie dla obu stron

Na ręce Janiny Ochojskiej, szefowej Polskiej Akcji Humanitarnej, zostały przekazane natomiast kluczyki i wszystkie dokumenty poloneza trucka 1,9 l diesel. Również i ten samochód wkrótce wyruszy w daleką podróż, wyładowany po brzegi, tyle że nieco bardziej na północ, na Litwę – do Kowna. Jest tam dom dziecka dla czeczeńskich sierot. Polska Akcja Humanitarna zawiezie wyposażenie – pościel, meble, firanki. Potem polonez pojedzie do misji Polskiej Akcji Humanitarnej w Kosowie. Akcja pomaga tam obu skłóconym narodom – i Serbom, i Albańczykom. W Strpcach mieszka izolowana społeczność serbska, która, otoczona wrogo nastawionymi Albańczykami, jest odcięta od świata. Polska Akcja Humanitarna przekaże im antenę satelitarną, by choć za pośrednictwem telewizji mogli odbierać w miarę niezależne wiadomości. Natomiast miejscowość Kacanik jest domeną Albańczyków. Dla nich Polska Akcja Humanitarna odbudowała dom kultury i odbędzie się tam pierwszy po 12 latach pokaz filmowy.
– To pierwszy polonez na stanie Polskiej Akcji Humanitarnej i sądzę, że będzie się spisywał doskonale. Bardzo się cieszymy z tego, że otrzymaliśmy to auto. Dla nas każda darowizna ma ogromne znaczenie. Mam nadzieję, że następny samochód, jaki dostaniemy od Daewoo-FSO, będzie tak wyposażony, że ja, posługując się tylko rękami, będę mogła go prowadzić – powiedziała Janina Ochojska.
To oczywiście nie stanowi problemu, bo dziś wszystkie modele produkowane na Żeraniu dostosowane są dla potrzeb osób o rozmaitym stopniu niepełnosprawności. Zakres wyposażenia samochodów wytwarzanych przez Dae-woo-FSO jest bardzo szeroki. Niezależnie więc od tego, czym zajmuje się dana placówka czy instytucja opiekuńcza, na pewno nie zawiedzie się na samochodach rodem z Żerania.

Wydanie: 40/2000

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy