Tag "SPD"
Niemiecka koalicja ciepłej wody w kranie
Jeśli rząd chadeków i socjaldemokracji faktycznie powstanie, będzie to kres sceny politycznej funkcjonującej w powojennych Niemczech „Gdy myślisz, że straciłeś już wszystko, dowiadujesz się, że zawsze możesz stracić więcej”. Ten wers jednej z piosenek Boba Dylana jak ulał pasuje do sytuacji niemieckich socjaldemokratów (SPD). Na tę najstarszą partię Niemiec, po wojnie wielokrotnie tworzącą silne rządy i dokładnie rok temu z 32-procentowym poparciem doganiającą w sondażach chadeków (CDU/CSU), głosowałoby teraz, według sondażu z 19 lutego,
SPD przed zmianą lidera?
Olaf Scholz uchodzi za pierwszego kandydata na następcę Martina Schulza Korespondencja z Berlina Hamburg, 30 października. Olaf Scholz siedzi w swoim biurze w alei Kurta Schumachera i ostrzy ołówek. W Berlinie negocjatorzy z CDU, FDP i Zielonych właśnie zaczynają rozmawiać o przyszłej koalicji. Pierwsze konsultacje przebiegają pomyślnie, niemal cały naród – łącznie z burmistrzem Hamburga – jest przekonany, że Jamajka dojdzie do skutku. Miesiąc wcześniej jego partia SPD poniosła historyczną klęskę w wyborach do Bundestagu.
Najlepszym rozwiązaniem byłby rząd mniejszościowy
Jamajscy negocjatorzy przez dwa miesiące robili istny show, a teraz SPD ma służyć jako koło ratunkowe? Prof. Werner J. Patzelt – politolog i historyk, komentator polityczny miesięcznika „Cicero”, wykładowca Uniwersytetu Technicznego w Dreźnie Korespondencja z Berlina Panie profesorze, dlaczego negocjacje w sprawie koalicji CDU, FDP i Die Grünen zakończyły się fiaskiem? – My obaj nie uczestniczyliśmy w tych rozmowach, ale można przypuszczać, że głównymi punktami spornymi były: polityka azylowa, łączenie rodzin imigrantów oraz kwestie finansowe,
Pierwsza jaskółka dla Schulza
SPD wygrała wybory w Dolnej Saksonii i utrzyma tam władzę. Ale czy władzę w partii utrzyma Schulz? Korespondencja z Berlina Socjaldemokraci jednak nie oduczyli się wygrywać – trzy tygodnie po wyborach do Bundestagu, w których ponieśli historyczną klęskę, SPD wygrała wybory w Dolnej Saksonii, stając się po raz pierwszy od 1998 r. pierwszą siłą w hanowerskim landtagu. Partia Martina Schulza uzyskała 36,9% głosów, prawie o 4,3% więcej niż w 2013 r. Szef SPD mówił o „wspaniałym zwycięstwie”, wskazując, że po czterech porażkach
Niepewna wyprawa jamajska
Jak mocno trzeba być najaranym – tak lewicowe media komentują przymiarki do czarno-zielono-żółtej koalicji Korespondencja z Berlina Mimo nieustającego huku prawicowych armat i wbrew rozbudzonym wiosną przez lewicowe media nadziejom na czerwono-czerwono-zieloną koalicję, opartym zresztą na realnych przesłankach, Angela Merkel niedługo rozpocznie czwartą kadencję jako szefowa niemieckiego rządu. Sondaże już od wielu tygodni zwiastowały, że pierwsza kanclerka w historii Niemiec przedłuży swój mandat, dorównując w panteonie chadeków dawnemu mentorowi Helmutowi Kohlowi.
Jedyną różnicą jest broda
Z debaty Merkel-Schulz wyborcy nie dowiedzieli się niczego nowego Korespondencja z Berlina Starcie głównych kandydatów na stanowisko kanclerza RFN, Angeli Merkel i Martina Schulza, odbyło się 3 września. Był to jedyny telewizyjny pojedynek między urzędującą kanclerz a jej głównym przeciwnikiem z SPD, ale wyborcy nie dowiedzieli się niczego nowego. Dyskusję emitowały na żywo cztery stacje telewizyjne. Z ankiet przeprowadzonych przez ARD i ZDF tuż po debacie wynika, że wygrała ją Merkel. W badaniu ARD przekonanych o przewadze szefowej chadeków
Niedyplomatyczny szef dyplomacji
Sigmar Gabriel wbrew wymogom stanowiska szefa MSZ nie zamierza się wyciszyć Korespondencja z Berlina W połowie maja do Sigmara Gabriela zadzwoniła minister obrony Ursula von der Leyen. „Czy to prawda, że Erdoğan nie chce wpuszczać niemieckich deputowanych do bazy w İncirlik? Poinformował mnie o tym niemiecki ambasador w Ankarze”, twierdziła. „Coo, nic nie wiedziałeś?”, dopytywała wiceszefowa CDU, nie kryjąc nuty zadowolenia. Gabriel nie wiedział. Szef niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych otrzymał tak istotną wiadomość nie od swoich współpracowników,
Schulz pod prysznicem
Były szumne hasła o niesieniu Niemcom rewolucji, jest tylko odrabianie strat Korespondencja z Berlina 18 czerwca, plac im. Bertolta Brechta w Berlinie. Na scenie słynnego teatru Berliner Ensemble Martin Schulz właśnie przedstawił swoją książkę „Co dla mnie ważne” i od godziny odpowiada na pytania publiczności. Kandydat SPD na kanclerza powtarza anegdoty o niespełnionej karierze piłkarskiej, o bardziej już spełnionym życiu jako burmistrz nadreńskiego miasteczka i o swoim alkoholizmie. Wreszcie ktoś pyta: – Jak pan
Zawał serca lewicy
Po trzeciej klęsce wyborczej socjaldemokratów Martin Schulz planuje wielką ofensywę. Czy to wystarczy? Korespondencja z Berlina Kiedy w powyborczy poniedziałek ustępująca premier Nadrenii Północnej-Westfalii, Hannelore Kraft, wystąpiła przed partyjnymi kolegami w stołecznej centrali SPD, sprawiała wrażenie, jakby przyszła na swój pogrzeb. – Niestety, przegraliśmy, biorę na siebie całą odpowiedzialność – mówiła wyraźnie wstrząśnięta Kraft, która zrezygnowała ze wszystkich stanowisk. Kandydat na kanclerza tej partii, Martin Schulz, silił się na odrobinę nadziei. – Hannelore prowadziła
Polityczny maratończyk
Frank-Walter Steinmeier – prezydent Niemiec na ciężkie czasy Korespondencja z Berlina Zgodnie z oczekiwaniami Zgromadzenie Federalne wybrało Franka-Waltera Steinmeiera na prezydenta Niemiec. Politolog Werner Patzelt opowiedział mi ostatnio dykteryjkę zdradzającą znamienny rys charakteru prezydenta elekta. W sierpniu 1997 r. premier Dolnej Saksonii Gerhard Schröder, który niebawem miał zostać kandydatem SPD na kanclerza, natknął się w prasie na wywiad z byłą żoną Hiltrud. „Gerd jest ambitny, ale jeśli chce zostać szefem rządu, musi jeszcze






