Polityczny maratończyk

Polityczny maratończyk

Zgodnie z oczekiwaniami Zgromadzenie Federalne wybrało Franka-Waltera Steinmeiera na prezydenta Niemiec. Steinmeier pragnie być prezydentem ponadpartyjnym. Styl sprawowania nowego urzędu nie będzie raczej odbiegał od dotychczasowego sposobu bycia wybitnego dyplomaty. Częste podróże, mediacje, długie przemowy, być może mniej kryzysowych negocjacji – i tym samym stresu. Za to więcej symbolicznych przekazów. Reszty nauczy się, zanim w połowie marca obejmie urząd. Bez wątpienia będzie głową państwa na ciężkie czasy. Brexit, kryzys migracyjny, terroryzm, wojna na Ukrainie, populistyczne zapędy elit we Francji, w Holandii i w Turcji. Jako prezydent prawdopodobnie skoncentruje się bardziej na sprawach niemieckich, na zmniejszaniu podziałów w swoim społeczeństwie. A przeprowadzka Steinmeiera do Zamku Bellevue otworzyła w Niemczech gorący rok wyborczy, przywołując zapomniane już prawie zwycięstwo socjaldemokratów w 1998 r.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 8/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy