Nastolatki – łup azjatyckich sutenerów

Nastolatki – łup azjatyckich sutenerów

Gangi azjatyckich sutenerów zagrażają spokojowi społecznemu w Wielkiej Brytanii

W Wielkiej Brytanii azjatyccy sutenerzy zostali skazani na kary wielu lat więzienia. Wkrótce potem policja wykryła kolejny gang. Ofiarami przestępców padały białe dziewczęta. Ta sprawa wywołała dyskusję o rasizmie i przemocy.
9 maja sędzia Sądu Koronnego w Liverpoolu Gerald Clifton wydał surowe wyroki. Przedtem powiedział do oskarżonych: „Wszyscy traktowaliście ofiary tak, jakby były bezwartościowe i niezasługujące na najmniejszy nawet szacunek. Jednym z czynników, które do tego doprowadziły, był fakt, że nie należały one do waszej wspólnoty ani nie wyznawały waszej religii”.
„Ty rasistowski bękarcie!”, krzyknął 59-letni prowodyr bandy. Sędzia odpowiedział, że podsądnych zaprowadziły na ławę oskarżonych ich własna chciwość i żądze, a nie rasizm. Sutenerzy zostali uznani za winnych gwałtów, pomocy przy ich popełnianiu, handlu ludźmi oraz konspiracji w celu uprawiania seksu z dziećmi. Sąd uznał, że od 2005 r. w ciągu sześciu lat dręczyli, wykorzystywali seksualnie i zmuszali do prostytucji do 47 dziewcząt w wieku od 12 do 15 lat (tylko pięć ofiar zdecydowało się na złożenie zeznań przed sądem). Działo się to w Heywood i Rochdale w regionie Wielkiego Manchesteru (dlatego dziennikarze piszą o gangu z Rochdale). Według dziennika „The Times”, dwie dziewczyny zmarły w wyniku odniesionych obrażeń.

Płaczący kaznodzieja

Przywódca bandy został skazany na 19 lat więzienia, jego ośmiu wspólników dostało wyroki od czterech do 12 lat. Żaden nie okazał skruchy. Jeden z sutenerów pochodzi z Afganistanu, pozostali mają korzenie pakistańskie. Wśród skazanych znalazł się 42-letni Abdul Rauf, kaznodzieja nauczający w meczecie, ojciec pięciorga dzieci. Podczas rozprawy płakał i zapewniał, że tylko raz koledzy namówili go do uprawiania seksu w taksówce. Jedna z dziewcząt powiedziała przed sądem, że Rauf zgwałcił ją od 20 do 30 razy.
42-letni Adil Khan maltretował 13-letnią uczennicę, która zaszła w ciążę i dokonała aborcji. Przed sądem zaklinał się, że w ogóle nie znał tej dziewczyny. Badania DNA zdemaskowały jego kłamstwa.
Inny oskarżony, 40-letni Mohammed Shazad, przed rozpoczęciem rozprawy zbiegł do Pakistanu, nie zważając na wpłaconą kaucję. Shazad urządzał w swoim mieszkaniu w Rochdale orgie seksualne i płacił taksówkarzowi od 30 do 40 funtów za dostarczenie białej nieletniej.
Ofiary często pochodziły z rodzin z problemami lub były uciekinierkami z ośrodków opieki. Sutenerzy zaczepiali je w Heywood pod Tasty Bites, lokalem gastronomicznym z jedzeniem na wynos. Częstowali tanią wódką i papierosami, fundowali karty telefoniczne, zabierali na przejażdżki luksusowymi samochodami. Dziewczęta czuły się jak księżniczki.
Ale wśród ofiar znalazły się też uczennice z dobrych domów, jak Jessica, córka dewelopera, która podczas rozprawy w Liverpoolu wystąpiła jako Dziewczyna A. Z sutenerami spod Tasty Bites poznała ją starsza koleżanka. Pewnego razu 59-letni szef gangu (jego tożsamości nie ujawniono) zaprowadził ją do pokoju nad restauracją. Powiedział, że za darmowe papierosy i wódkę powinna zapłacić swoim ciałem. Gdy Jessica odmówiła, została brutalnie zgwałcona. Pamięta, że wpatrywała się wtedy w wiszący na ścianie zegar dziecięcy z wizerunkiem anioła. Sprawca zagroził, że zgwałci jej małą siostrę, a rodziców zabije lub podpali ich dom, jeśli dziewczyna komukolwiek powie o zdarzeniu. Zastraszona Jessica była gwałcona w taksówkach, samochodach rozwożących pizzę i w obskurnych mieszkaniach. Sutenerzy sprzedawali ją za 20-30 funtów, a kolegom odstępowali za darmo. Niekiedy przed drzwiami ustawiała się kolejka mężczyzn. Żaden nie założył prezerwatywy. Inne nastolatki spotkał podobny los. Wiele dziewcząt zaraziło się chorobami wenerycznymi.
W sierpniu 2008 r. Jessica zbuntowała się. Zaczęła krzyczeć i walić pięściami w ladę w Tasty Bites. Przyjechała policja, wszczęto śledztwo. Dziewczyna przedstawiła jako dowód swoją bieliznę ze śladami DNA 59-letniego sprawcy. Mimo to stróże prawa uznali, że nie ma podstaw, aby wnieść oskarżenie. Okoliczności, w jakich do tego doszło, bada obecnie specjalna komisja.
Jessica była dręczona przez sutenerów jeszcze przez dwa lata. Dopiero w ubiegłym roku Nazir Afzal, nowy prokurator dla regionu North West, polecił wznowić dochodzenie. W rezultacie dziewięciu sprawców stanęło przed sądem w Liverpoolu. Zeznania ofiar pozwoliły na wykrycie innego gangu azjatyckich sutenerów w rejonie Rochdale. Do 19 maja aresztowano kolejnych 11 podejrzanych. Niektórzy bandyci prawdopodobnie zdążyli uciec do Pakistanu.
Ta bulwersująca sprawa jeszcze raz wywołała dyskusję na temat rasizmu, przemocy wobec kobiet i wpływów islamu na społeczeństwo Wielkiej Brytanii. Zastępca głównego konstabla policji Wielkiego Manchesteru Steve Heywood oświadczył: „W tej sprawie nie chodzi o rasę. To dorośli czyhali na dzieci. Po prostu wydarzyło się to w określonym regionie i czasie – sytuacja demograficzna spowodowała, że sprawcami byli mężczyźni z Azji”.
Podobnego zdania jest Mary Doyle, nadinspektor policji Wielkiego Manchesteru: „Nie ma dowodów, że te dziewczęta zostały wybrane, ponieważ są białe. Zostały wybrane, ponieważ akurat tam były”. Liberalni komentatorzy podkreślali, że zawinił nie islam, lecz cały system – domy opieki, które nie potrafią upilnować wychowanek, policja, służby socjalne, rodzice i sąsiedzi.

„Powiesić ich!”

Keith Vaz, parlamentarzysta Partii Pracy i przewodniczący komisji spraw wewnętrznych Izby Gmin, ostrzegł, że podkreślanie rasowego aspektu sprawy stanie się wodą na młyn skrajnej prawicy. Rzeczywiście, podczas procesu w Liverpoolu szowinistyczne organizacje – Brytyjska Partia Narodowa, Angielska Liga Obrony i inne, organizowały manifestacje, podczas których wznoszono hasła: „Powiesić ich!”, „Pedofilskie szumowiny”. Skrajnie prawicowi aktywiści twierdzili, że islam wręcz zachęca do pedofilii. Ok. 100 młodych mężczyzn zaatakowało restaurację Tasty Bites. Niektórzy muzułmanie wyprowadzili się z Heywood i Rochdale w obawie o zdrowie lub życie. Komentatorzy ostrzegają, że skandale wokół band azjatyckich sutenerów zagrażają spokojowi społecznemu w kraju.
Wielu Brytyjczyków doszło do wniosku, że rasa odegrała w tej sprawie niemałą rolę. Dziennik „The Telegraph” zauważył, że imigranci wnieśli do liberalnego, przesyconego seksem społeczeństwa Wielkiej Brytanii azjatyckie obyczaje, „a tam, gdzie barbarzyństwo spotyka się z dekadencją, zazwyczaj cierpią kobiety”. Konserwatyści zwrócili uwagę na rozpad życia rodzinnego wśród rodowitych Brytyjczyków. 80 tys. dzieci przebywa w domach opieki, cztery razy tyle wychowuje się w rodzinach problemowych, państwo niemal zachęca małoletnich do uprawiania seksu. Białe dziewczęta włóczą się po mieście do późnej nocy, podczas gdy muzułmanie pilnują swoich córek i sióstr.

Łatwy łup

Cieszący się autorytetem historyk David Starkey wyraził pogląd, że sprawcy działali zgodnie z własnymi normami kulturowymi – nikt im nie powiedział, że kobiety należy traktować inaczej.
Sayeeda Warsi, minister bez teki w rządzie Davida Camerona wyznająca islam, stwierdziła, że „niewielka mniejszość” pakistańskich mężczyzn w Wielkiej Brytanii uważa białe dziewczęta za łup seksualny. Min. Warsi wezwała duchownych z meczetów, aby przeciwstawili się temu. Mężczyźni, którzy traktują białe kobiety jak „istoty trzeciej kategorii”, powinni być w społecznościach islamskich izolowani – stwierdziła.
Trudno odmówić temu racji. Ze statystyk wynika, że 95% sprawców przestępstw seksualnych w regionie Wielkiego Manchesteru to biali. Ale sutenerstwo uprawiane na ulicach jest domeną Azjatów. Od 1997 r. odbyło się 18 procesów w takich sprawach – w Derby, Leeds, Blackpool, Blackburn, Rotherham, Sheffield, Rochdale, Oldham i Birmingham. Ofiarami były dziewczęta w wieku od 11 do 16 lat, przeważnie białe. Spośród 56 skazanych 53 pochodziło z Azji, a 50 było muzułmanami, najczęściej pakistańskiego pochodzenia.
Czy więc miał rację były minister spraw wewnętrznych Jack Straw, gdy w ubiegłym roku powiedział, że niektórzy mężczyźni o pakistańskich korzeniach uważają białe dziewczęta za łatwy łup (dosłownie: za łatwe mięso, easy meat)? Wypowiedź Strawa wywołała wtedy kontrowersje.
Nie ma prostego rozwiązania tego problemu. Z pewnością konieczna jest większa czujność policji, która często w imię poprawności politycznej przymyka oko na takie sprawy. Niezbędne są działania służb socjalnych. Także rodzice nie powinni dawać za dużo swobody córkom. Wreszcie przywódcy i duchowni muzułmańscy muszą dobitniej uświadamiać swojej społeczności, że seks z nieletnimi i zmuszanie ich do prostytucji to zbrodnia.

Wydanie: 22/2012

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy