Archiwum

Powrót na stronę główną
Wywiady

Ile mięsa w mięsie? – rozmowa z prof. Ewą Cieślik

Wszystkie mielonki i parówki omijam. To jest za bardzo rozdrobnione. Nigdy nie wiem, co tam jest w środku… – mówi prof. Ewa Cieślik, kierownik Katedry Technologii Gastronomicznej i Konsumpcji na Uniwersytecie Rolniczym im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. – Cieszymy się, że są drobiowe, więc mają mało tłuszczu. Jest go od 20% w drobiowych do 40% w wieprzowych, a białka pochodzenia zwierzęcego tylko 10%. Do tego im bardziej mięso rozdrobnimy, tym więcej wody będzie wchłaniało. W tym celu są dodawane sól, pirofosforany, otręby, mączki sojowe, hydrolizaty…

Kultura

Sezon bez Beczały

Czy w polskiej operze dzieje się dobrze? Czy tegoroczny sezon zakończył się sukcesem? Najkrótszym jego podsumowaniem byłoby stwierdzenie, że żadnemu z teatrów nie udało się sprowadzić choćby na jeden spektakl tenora Piotra Beczały, który stał się gwiazdą światowego formatu i święci ogromne sukcesy w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, co mogli oglądać uczestnicy transmisji internetowych w technologii HD salach kinowych Multikina. W tym sezonie w głosach żeńskich mamy nowe ciekawe soprany, w głosach męskich prym wiodą barytony. Na polskich scenach bardziej jednak pasjonujemy się grami personalnymi w operach niż ich rzeczywistym poziomem wykonawczym.

Kraj

Erupcja bieli i czerwieni – rozmowa z prof. Joanną Kurczewską

Mistrzostwa Europy całkowicie zmieniły dzień powszedni w naszym kraju, daliśmy się porwać atmosferze piłkarskiego święta, zachłysnęliśmy się nią, i to bez względu na wykonywane zawody, wyznawane poglądy i przynależność klasową. Polskie ulice nagle stały się w całości biało-czerwone. – Patriotyzm przestał być domeną gali państwowych. Teraz to ludzie decydują, kiedy i jak będą okazywać miłość do ojczyzny. Każdy może sam wybrać, jak się chce identyfikować z narodem, i bardzo często wybiera machanie flagą na Euro – zauważa socjolożka, prof. Joanna Kurczewska. Gorzej, gdy do sportu miesza się politykę i ideologię. – My nie znamy innej niż militarna poetyki relacjonowania pojedynków sportowych z Rosją – dodaje medioznawca prof. Wiesław Godzic. Atmosferę podgrzewają media. – Supermilitarne tytuły: „Bronić się i zwyciężyć” czy „Na Moskala!” – to wyraźne nawoływania: Polacy, do broni! To znaczy, że u nas jest wojna. Każda nasza konfrontacja z Rosjanami podszyta jest ich dawnymi przewinami. O naszych na czas igrzysk zapominamy.

Wywiady

As polskiego wywiadu. Miałem Bin Ladena – rozmowa z płk. Aleksandrem Makowskim

Polski oficer wystawił Bin Ladena Amerykanom jak na dłoni. Nie zdecydowali się na zamach. Niedługo potem był atak na WTC Płk Aleksander Makowski, były oficer polskiego wywiadu Rozmawia Andrzej Dryszel Czy mógł pan zapobiec atakowi

Pytanie Tygodnia

Dlaczego tak mało cudzoziemców chce zalegalizować pobyt w Polsce?

EWA PIECHOTA, rzecznik prasowy Urzędu ds. Cudzoziemców, organizatora akcji „Bądź Legalnie – Abolicja 2012″ Jeszcze za wcześnie, aby mówić, że akcja skończyła się niepowodzeniem, chociaż słyszy się takie opinie. Wnioski można składać do 2

Felietony Piotr Żuk

Wolne media w niewoli

Już żadnych odniesień do Euro. Reprezentując cichą większość, mam już dość newsów dotyczących tego, co jedli na obiad polscy piłkarze, kiedy poszli spać, gdzie siusiali i co mają lub raczej czego nie mają do powiedzenia na różne tematy. Koniec. Nie interesują mnie losy milionerów biegających od niechcenia po boisku.
Polskie media elektroniczne, które, kierując się wyłącznie wskaźnikiem oglądalności, popadają na co dzień w brukowe klimaty „Faktu”, w czasie turnieju piłki kopanej pobiły wszelkie rekordy infantylizmu i kretynizmu. Za wszelką cenę chcąc wywołać euforię i stan zbiorowego podniecenia, nie pokazywały już dosłownie nic poza zbieraniną plotek związanych z Euro. „Fantastycznie”, „absolutnie doskonałe”, „niesamowite”, „wspaniałe” to zaklęcia, które miały opisywać nie tyle sam turniej, ile polską rzeczywistość i stan ducha Polaków.

Felietony Jan Widacki

Wojna polsko-ruska pod biało-czerwonym szalikiem

Najpierw przez całe tygodnie media i politycy rozważali, jak zachowają się „ruscy kibole” w Warszawie. Roztaczano różne fantastyczne wizje, zgadywano, co będą mieli napisane na koszulkach, jakie będą mieć czapki na głowach i co będą krzyczeć. Sugerowano konieczność zmiany miejsca zakwaterowania ekipy rosyjskiej, bo hotel Bristol stoi za blisko obszaru, gdzie Jarosław Kaczyński lubi palić znicze.
Krótko mówiąc, zrobiono wiele, aby z meczu piłkarskiego Polska-Rosja uczynić wydarzenie polityczne.

Felietony Jerzy Domański

Kibole z mediów

Przez kilka dni było jak w szpitalu psychiatrycznym. Sfiksowanych polityków zastąpili dziennikarze. Z głupoty bądź z wyrachowania dali pokaz szowinizmu i histerii. Ruskie nie przejdą. Zróbcie im drugi Cud nad Wisłą. Na Moskala. Rosjanina goń, goń, goń. Smuda w mundurze z 1920 r. To tylko skromny wycinek tego, co nadaje się do zacytowania z szaleńczej szarży mediów przed meczem z Rosją. W jednym szeregu stanęli redaktorzy gazet adresowanych do publiczności mającej kłopoty z czytaniem dłuższych tekstów i redaktorzy pism, które chcą być opiniotwórcze. Jak „Newsweek”, od niedawna redagowany przez Tomasza Lisa. Nie ustępowali im dziennikarze telewizyjni, którzy, zapowiadając nadciągającą nad stolicę nawałnicę bolszewicko-stalinowską, sięgali do czasów rozbiorów i rzezi Pragi.

Przebłyski

Rzecznik w teledysku

Rzecznik prezydenta Świnoujścia Robert Karelus zaszalał: zagrał w teledysku będącym pracą dyplomową jego kolegi. Gra tam sędziego, do którego przychodzi kobieta, aby oferować swoje ciało w zamian za wolność dla ukochanego. Sędzia skwapliwie korzysta

Przebłyski

Strategia

Wpływ firmy konsultacyjnej Ernst & Young na edukację wyższą w Polsce jest coraz większy. Kiedyś opracowali strategię dla całego szkolnictwa wyższego, teraz za 200 tys. zł przygotowali taki dokument dla UMCS w Lublinie. A tam