Tag "Tatry"
Wolność w Zakopanem
Złośliwi mówią, że zamiast sylwestra marzeń będziemy mieli sylwestra zakażeń Krótkie listopadowe dni nie zatrzymały spragnionych gór turystów. Mimo późnej jesieni szlaki, restauracje i hotele pełne były gości. Dopiero pierwszy weekend grudnia okazał się dużo spokojniejszy. Spadł śnieg, przyszedł silny wiatr i TOPR ogłosił drugi stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach. Krupówki wypełniły się zakopiańczykami, ludzie się znają i pozdrawiają z uśmiechem, czasem zatrzymują, żeby porozmawiać. – Każdy już
Tatry – mekka patoturystów
Mimo kiepskiej pogody mamy jeszcze wakacje. Od początku lata trwa szturm na Zakopane, a turyści jak zwykle nie zaskakują kulturą. W ostatnich dniach na Youtubie pojawiło się kilka filmów, na których widać, jak tatrzańskie lasy zamieniły się w wielką
Dzień Ojca
Nie wiedziałbym, gdyby dzieci nie przypomniały; ojcu nigdy nie składałem życzeń, choć wiedziałem, że na nie czekał, przecież darliśmy koty przez cały rok, to była moja słodka, milcząca zemsta. Nie pamiętam o tej dacie, tym razem Dzień Ojca przypadkiem spędzam u starszego syna, który jest przystojnym, wysportowanym mężczyzną przed trzydziestką, ostatnio mieszka po kawalersku, więc budzi nieustające ożywienie wśród atrakcyjnych sąsiadek, niektóre spać przez niego nie mogą. Poszedł na noc do kolejnej narzeczonej, zostawił mi „wolną chatę”, przed północą wysokopienna blondynka w kusej koszuli
Księstwo deweloperów
Zakopane zmieniło się w ogromny plac budowy – Bierzemy tego urzędnika, prowadzimy w błoto po kolana, a on mówi: tu na mapach jest las. Panie, jaki las? Tu żadnego lasu nikt nie pamięta, przecież tu nigdy nie było drzew, macie jakiś błąd w mapach – opowiadają góralscy robotnicy po zrealizowaniu inwestycji w lesie. Są z niej bardzo dumni, to akurat nie dom ani hotel, lecz wyciąg narciarski. A przy wyciągu, ale innym, nielegalnie postawiona karczma i barwna opowieść o wściekłym góralskim chłopie, który wparował
Zabytki w ogniu
Wszyscy w Zakopanem wiedzieli, że pensjonat Chata spłonie, nie znano tylko daty To, że pożar strawi zabytkowy budynek pensjonatu Chata przy ul. Witkiewicza 19b w Zakopanem, z pięknym widokiem na Tatry, było jasne jak słońce, nikt tylko nie znał daty. Dwa lata temu zamieściliśmy w PRZEGLĄDZIE (nr 9/2019) zdjęcie tego domu z podpisem: „Rozbiórka Chaty została wstrzymana, tylko czy ktoś nie podpali starej willi?”. W piątek, 19 marca, o godz. 15 rozmawiałem o pożarach zakopiańskich drewnianych willi z Jarosławem Kośmińskim, zastępcą komendanta
Czego nie słychać w Zakopanem?
Kiedy Tatry zamknięto dla turystów, w góry ruszyli zakopiańczycy Posterunki policyjne na drogach prowadzących w Tatry zniknęły, można już chodzić w góry, hotele zostały otwarte, przewodnicy mogą pracować, choć nie wiadomo, z iloma osobami. Tak obecnie wygląda życie pod Giewontem w czasie epidemii. • Kolejka do kolejki na Kasprowy ustawiała się codziennie i w godzinach południowych sięgała do drugiej latarni na drodze do Kuźnic. Wagonik zabierał ok. 60 osób, bo w zimie taka liczba jest dopuszczona. Któregoś dnia
Tatrzański (Luna)park Narodowy
To, co się dzieje w Tatrach, jest kpiną z idei ochrony przyrody Niedawno jeden z portali poświęconych tematyce tatrzańskiej donosił z zachwytem, że na zamarzniętej tafli Morskiego Oka miała miejsce niezwykła rywalizacja sportowa. Zawodnicy drużyny hokejowej z Nowego Targu rozegrali pokazowy mecz. W pierwszej chwili potraktowałem to jak żart, ale tekstowi towarzyszyła bogata dokumentacja fotograficzna. I podziękowania organizatora imprezy Mariusza Jarzębskiego, adresowane do dyrekcji TPN: „Bardzo przychylnie do naszego pomysłu podeszły władze Tatrzańskiego Parku
Grzmot to sygnał do ucieczki
Tragedia na Giewoncie obnażyła słabość działań mających zapobiegać takim nieszczęściom Zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci, 157 poszkodowanych trafiło do szpitali – to fatalny bilans, ale gdyby akcja ratownicza nie przebiegła tak sprawnie, liczba ofiar byłaby większa. Z pewnością jednak byłaby mniejsza, gdyby turyści po usłyszeniu grzmotów zrezygnowali z wejścia na Giewont. Minęło ponad pół godziny, nim pioruny uderzyły w krzyż. Tyle że mało kto, widząc już wierzchołek, rezygnuje. Myśli się wtedy, że burza jest
Spotkania z czasem
Budzę się zawsze rano ze smutnym zdumieniem – jaki ja jestem stary. Nie mam już innych przebudzeń. Potem to uczucie z biegiem czasu topnieje jak bryłka lodu na dłoni. Teraz doszedł jeszcze poranny niesmak, że zatruta jest nasza wolność. Krajobraz po przegranej bitwie nie napawa optymizmem, przegrani nie tylko liżą rany, ale też je rozdrapują. Tak jednak często bywa po klęsce, szczególnie w kraju, który ma tradycję porażek, co wcale nie uczy przegrywać. Przegrane się kumulują. Czuję, że tracimy energię, coraz
Drogi widok na Tatry
Deweloperskie zakusy na zakopiańską Równię Krupową Równia Krupowa, choć zakopiańczycy mówią częściej Rówień Krupowa, wielka łąka w samym centrum miasta, pomiędzy aleją 3 Maja i ulicami Henryka Sienkiewicza, Stanisława Witkiewicza i Nowotarską, przecięta tylko ulicą Tadeusza Kościuszki, to miejsce, gdzie można się położyć na kocu i podziwiać panoramę Tatr, szczyt Giewontu, a nawet znajdującą się po przeciwnej stronie Gubałówkę. Właśnie na terenie tego zakopiańskiego Central Parku, porównywalnego chyba tylko do krakowskich Błoń, odbywają







