Tag "Trybunał Przyłębskiej"

Powrót na stronę główną
Kraj

Leć, Jurko

Krążę wokół niepołączonych, wydawałoby się, spraw, zdarzeń, kwestii z rosnącą bezradnością. Najpierw poczytam o złudzeniach merytokracji: „Sandel pisze, że problem z mitem merytokracji – z przekonaniem, że sukces zależy od naszej pracy i umiejętności – jest dwojaki. Nie chodzi tylko o to, że przy bliższym wejrzeniu okazuje się fałszywy. Kłopot polega również na tym, że ten mit służy do wywyższania garstki zwycięzców rynkowej gry i poniżania całej reszty. (…) Najwyższa pora zacząć mówić o merytokracji nie jako spełnieniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Jaja wielkanocne

Kilka scen i parę fraz z ostatnich dni zostanie ze mną na dłużej. Zasadniczo, jeśli nasz przeciążony mózg decyduje się coś przechowywać dłużej, winno to dobrze albo bardzo dobrze świadczyć o materiale źródłowym; taka pamięć to jakby uhonorowanie, nagroda, docenienie. Ale w przypadku tych kilku historyjek chyba tak nie jest. Zwycięża ich potencjał negatywny, przesłanie-ostrzeżenie, raczej dzwonek alarmowy niż szczypta zachwytu. Na początek krótka historia przesłuchania dziennikarza dokumentalisty Roberta Kowalskiego, od kilku lat pracującego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Z dnia na dzień

Informacja (nie)publiczna

Obecna I prezes Sądu Najwyższego dr hab. Małgorzata Manowska kwestionuje ustawę o dostępie do informacji publicznej. Złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek, który może całkowicie zablokować obywatelom dostęp do informacji m.in. o działalności polityków. 62 organizacje próbują temu zapobiec –

Z dnia na dzień

Białostocka prokuratura na tropie aborcji

Opublikowanie orzeczenia Trybunału Przyłębskiej w Dzienniku Ustaw rozpoczęło prawne szykanowanie kobiet za aborcję embriopatologiczną. Prokuratura w Białymstoku wystąpiła do jednego z miejskich szpitali o przekazanie danych kobiet, które miały aborcję  po 22 października, czyli po ogłoszeniu orzeczenia Trybunału

Felietony Roman Kurkiewicz

Prawdziwy Polak, jeszcze albo już, nie żyje

Historia polskiego obywatela, pana Sławomira, mężczyzny w średnim wieku, mieszkającego od kilkunastu lat w Wielkiej Brytanii. W wyniku zawału serca doznał nieodwracalnych, niszczących zmian mózgu. Jego najbliżsi (żona, dzieci) byli za odłączeniem go od aparatury podtrzymującej wegetację, a mieszkające w Polsce i nieutrzymujące z nim kontaktów (za to wierzące katoliczki) matka i siostra – przeciw. Sprawa przeszła przez sądy brytyjskie i polskie, była nieudana próba interwencji w Strasburgu. Brytyjczycy, lekarze i sąd, sprzeciwiali się zarówno sztucznemu podtrzymywaniu funkcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Aborcja i polityka

Kapitał występuje za zaostrzeniem prawa aborcyjnego w imię zwiększenia korzyści ekonomicznych, a nie „prawa do życia” Kwestia aborcji w Polsce postrzegana jest głównie jako problem światopoglądowy, ideologiczny. Nie negując tego aspektu, warto zwrócić uwagę na inne, znacznie głębsze usytuowanie tego problemu w życiu społecznym, a mianowicie na aspekt polityczny i ekonomiczny. Od dziesięcioleci politycy krajów rozwiniętych straszą wyborców dwiema tezami, podszytymi myślą o walce pokoleń i nacjonalizmem: Jesteśmy społeczeństwami starzejącymi się, pracujący będą stanowili mniejszość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Grzeczne już byłyśmy

Bunt także językowy, czyli jak protestują kobiety Dr hab. Rafał Zimny – profesor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, członek Rady Języka Polskiego Wiele osób zarzuca protestującym kobietom szczególną wulgarność. Czy język buntu, zwłaszcza ulicznego, nie jest z definicji mocny, dosadny, wulgarny? Przecież ludzie nie buntują się językiem literackim. – Język wiecowy rządzi się swoimi prawami. Hasła wiecowe, po pierwsze, powinny dać się skandować. Po drugie, mają najczęściej formę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Dziaderstwo i dziadostwo

Historia lubi się powtarzać jako farsa, ale cieszmy się i z tego, bo wybór mamy dziś cokolwiek ograniczony: Kołakowski poza partią! Co prawda Lech, a nie Leszek, i nie został wyrzucony, lecz sam wystąpił, no i nie z partii, lecz z klubu poselskiego, ale z grubsza wszystko się zgadza – partia niby inna, lecz ta sama, nawet jakby bardziej. Wystąpienie Kołakowskiego też wynika nie z krytycznej refleksji nad bolszewickimi metodami ugrupowania rządzącego, lecz z tego, że pan poseł prezesowskiej litości dla zwierząt nie podziela, ale co tam – ważne,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Andrzej Romanowski Felietony

Pięciolecie hańby

Wybory z maja 2015 r., w wyniku których dr Andrzej Duda uzyskał prezydenturę, były uczciwe. Choć można było się dziwić, że prezydentem Rzeczypospolitej zostaje człowiek, który prywatne wyjazdy zarobkowe rozliczał oszukańczo jako działalność poselską. Wybory z października 2015 r., w których PiS zdobyło większość parlamentarną, też były uczciwe. Choć można było się zdumiewać, że kilkanaście lat wcześniej sąd państwa demokratycznego dokonał rejestracji partii o charakterze wodzowskim. Natomiast wybory parlamentarne z jesieni 2019 r. oraz wybory prezydenckie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Z policją na kobiety

Poziom władzy, która rządzi Polską pod szyldem Zjednoczonej Prawicy, coraz bardziej przypomina grę naszej reprezentacji z Włochami. Z tą różnicą, że piłkarze uderzyli się w piersi i nie ukrywają, że był to blamaż. A władza? Nieudolna i bezradna. Skupiona na własnej propagandzie, którą próbuje zaklinać problemy. O skali kłopotów, z którymi władza sobie nie radzi, przekonujemy się już codziennie. Protesty, które sprowokował trybunał Przyłębskiej, uruchomiły lawinę. Do szerokiej opinii przebiło się przede wszystkim główne żądanie. Jedno słowo, a kłopot

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.