Tag "Zbigniew Ziobro"
Polecą czy nie?
Wiemy, że to może być uznane za perwersję, ale przyszła taka chwila, że musimy się zgodzić z Matthew Tyrmandem. No bo jak polemizować z jego oceną ustawy o IPN: „Nie ma lepszego sposobu niż zdymisjonowanie ministrów Ziobry i Jakiego, którzy w oczach Amerykanów stanowią głównych odpowiedzialnych za promowanie i obronę ustawy, z której teraz rakiem by się chcieli wycofać” („Do Rzeczy”). Może na początek nie dać im wiz i zakazać wjazdu do USA?
Tyrmand o Jakim
„Patryk Jaki nie powinien być prezydentem Warszawy. Ci ludzie (Jaki plus Ziobro) powinni odejść”. I kto to mówi? Matthew Tyrmand. I to w ultraprawicowym „Do Rzeczy”. Co się z tą prawicą porobiło? Tyrmand wypomniał Jakiemu, że kluczy w sprawie kamienicy, w której udziały miał mąż Gronkiewicz-Waltz. Kiedy Onet ujawnił, że mieszkanie kupiła tam za 2,5 mln zł Grażyna Krupińska, zainteresowanie Jakiego tą kamienicą spadło do zera. Bo jakże to interesować się sprawami „swoich ludzi”? Pani Krupińska to matka Michała Krupińskiego, byłego
Prezent z pola walki
Po raz pierwszy dostaliśmy prezent od tego rządu. Minister Ziobro obdarował nas księgą sukcesów. Jak zwykle porażających. I jak zwykle opisanych skromnie – w albumie na kredowym papierze z kilkunastoma zaledwie zdjęciami. Księga Ziobry to właściwie raport z pola walki. Co strona, to walka. MON by się nie powstydziło. Dwa lata wystarczyły Ziobrze, by „sprawna i skuteczna prokuratura” przekazała kogo trzeba „uczciwym i profesjonalnym sędziom”, którzy w „uczciwych i sprawnych procesach” wydadzą „szybko i tanio kary dla skazanych”. Cytujemy
Tropiciel
Zbigniew Ziobro na kolegach ze studiów wypróbowywał własne metody śledcze Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro w czasie studiów na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego nie był orłem, o czym świadczy średnia ocen 3,84. W czerwcu 1994 r. oblał w Krakowie egzamin na aplikację prokuratorską. Zdał go rok później w Katowicach, tam też odbył praktykę w prokuraturze wojewódzkiej, ale pracy w wymiarze sprawiedliwości nie dostał. Nigdy nie był prokuratorem ani sędzią. Gdzie więc zdobywał prawnicze doświadczenie, aby dzisiaj
Perwersja prezesa Jarosława
Żniwa na polu i żniwa u prezesa Kaczyńskiego. W pokazowy sposób używa swoich wrogów do najbrudniejszej roboty. Przed wyborami zatkał nos i przygarnął zdrajców z Solidarnej Polski. Przygarnął, ale nie zapomniał, jak Ziobro, Kurski i Mularczyk jeździli po nim jak po łysej kobyle. Wrócili, ale chyba tylko po to, by po szyję unurzać się w bagnie. Kurski w TVP bije rekordy służalczości i obciachu. Ziobro utopi się na wojnie z sądami. A Mularczyka, który odstaje od nich myślowo, prezes wysłał na wojnę z Niemcami. Ma takie szanse jak perukarz
Jak Ziobro upokarzał Glińskiego
Minęły cztery lata od złożenia przez PiS wniosku w sprawie konstruktywnego wotum nieufności dla rządu Tuska. I wystawienia przez PiS kandydatury prof. Piotra Glińskiego. Na premiera technicznego. Wystąpienie Glińskiego z tabletu Kaczyńskiego zaskoczyło nawet starych wyjadaczy sejmowych. Największa krytyka spotkała wówczas Glińskiego ze strony Solidarnej Polski. Byli w niej Jacek Kurski (dziś prezes TVP) i Ludwik Dorn (teraz ulubieniec TVN 24, a zwłaszcza Moniki Olejnik). Szef tej sekty Zbigniew Ziobro mówił wówczas, że Gliński
Ujawnione stenogramy pogrążają Ziobrę
Za co miał stanąć przed Trybunałem? Stenogramy prac Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej kompromitują Zbigniewa Ziobrę i jego metody To było jedno z ostatnich głosowań w Sejmie poprzedniej kadencji. 25 września Sejm głosował nad wnioskiem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej o postawieniu Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Większość kwalifikowana wynosiła 276 posłów. Za było 271. Zabrakło pięciu głosów. Ziobrę uratowała frekwencja. Nieobecnych było dziewięciu posłów PO, m.in. Ewa Kopacz i Radosław Sikorski, i ośmiu PSL, m.in. Waldemar Pawlak i Janusz







