Jak Ziobro upokarzał Glińskiego

Jak Ziobro upokarzał Glińskiego

Minęły cztery lata od złożenia przez PiS wniosku w sprawie konstruktywnego wotum nieufności dla rządu Tuska. I wystawienia przez PiS kandydatury prof. Piotra Glińskiego. Na premiera technicznego. Wystąpienie Glińskiego z tabletu Kaczyńskiego zaskoczyło nawet starych wyjadaczy sejmowych.

Największa krytyka spotkała wówczas Glińskiego ze strony Solidarnej Polski. Byli w niej Jacek Kurski (dziś prezes TVP) i Ludwik Dorn (teraz ulubieniec TVN 24, a zwłaszcza Moniki Olejnik). Szef tej sekty Zbigniew Ziobro mówił wówczas, że Gliński „uczestniczy w propagandowym przedsięwzięciu” i „politycznej fikcji, która ma wyłącznie PR-owskie cele”. I miał rację. Spotkanie z klubem Solidarnej Polski nazwał Gliński przesłuchaniem. I też miał rację.

Przesłuchanie i upokorzenie Glińskiego wymyślił Kurski. Ten to ma chyba wrodzony pociąg do robienia świństw. A dziś to napieprzające się wtedy towarzystwo wyrywa sobie wspólną miskę z konfiturami. Wspólną, bo są przecież drużyną „dobrej zmiany”.

Wydanie: 12/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy