Tag "Zjednoczona Prawica"
Andruszkiewicz od browara do śmieciówki
Flaszka piwka w łapie i żłopanie browara z gwinta na plaży. Tak pokazał się bywalcom Sopotu Adam Andruszkiewicz. Trudno uwierzyć, że ten gość robi u Morawieckiego za ministra. Choć Grajewo ciągle przeprasza za tak kompromitujący dar, to PiS wierzy, że za Andruszkiewiczem stoi młodzież narodowa. Ale żeby Andruszkiewicz miał na koncie tylko publiczne chlanie? Wiceminister w KPRM zarabia krocie i na etacie, i na dodatkowych fuchach. Na bogato urządził też rodzinę. Za to pracowników traktuje z buta i zatrudnia na śmieciówkach. Od początku kadencji wydał na te umowy ponad 120 tys.
Wildstein (młodszy), czyli gorliwiec
Dawid Wildstein zarabia na życie jako mediaworker dojnej zmiany. I robi to w stylu, który kiedyś nazywano bezpruderyjnym. Ma wielki kompleks opozycji, bo gołym okiem widać, że myślowo za nią nie nadąża. Tak go to irytuje, że ujada coraz głośniej. W organie Macierewicza („Gazeta Polska”, nr 19) zaczyna swój tekst tak: „Wygodnie usiąść w fotelu, wyjąć popcorn i obserwować, jak się gryzą – Platforma z Lewicą”. Prawda, że gryzą się czasem. Ale czym to jest w porównaniu z wojną, którą Wildstein (młodszy) ma pod samymi drzwiami.
Pada kartel PO-PiS
Będziemy mieli wojnę wszystkich ze wszystkimi Prof. Jacek Raciborski – kierownik Katedry Socjologii Polityki na Wydziale Socjologii UW. Ostatnio opublikował monografię „Obywatelstwo w perspektywie socjologicznej” i, wraz z zespołem, monografię „Państwo w praktyce. Style działania”. Jak to wytłumaczyć? Najpierw całymi tygodniami obserwowaliśmy konflikty w Zjednoczonej Prawicy: Gowin swoje, Ziobro swoje, prawica się dzieli. Teraz Platforma Obywatelska leci w sondażach, rozsypuje się na naszych oczach. I tak w kółko… – Te wstrząsy są sygnałem, że polska scena
Czekają na mieszkania od Jakiego
Ma to w genach czy co? Co się odezwie, to skłamie. Patryk Jaki jest jak narkoman na głodzie: uwielbia gadać, na każdy temat. Ale żeby choć trochę na czymś się znał, to nie za bardzo. Jak to u Ziobry. Ziobrowa ekipa pali się tylko do władzy. Szkoły natomiast omijała z daleka. Co widać, gdy tylko otwierają usta. I pomyśleć, że ktoś tak niedouczony jak Jaki chciał być prezydentem Warszawy. W kampanii wyborczej kłamał jak najęty. W czerwcu 2018 r. na konferencji, którą zorganizował na kolejowych terenach na Odolanach, ogłosił, że wkrótce warszawiacy
Mamy jeszcze dużo zapału do rządzenia
Tego się nie spodziewaliśmy po tym polityku. Cóż, chwila słabości dopadła nawet tak cynicznego gracza jak Adam Bielan. W rozmowie z tygodnikiem „Sieci” dumnie ogłosił: „Mamy jeszcze dużo zapału do rządzenia”. Bielan ciągle jest samozwańczym p.o. prezesem Porozumienia Jarosława Gowina. I w związku z tą samonominacją bardzo zabawną figurą. Ale też politykiem wyjątkowo bezwzględnym w dążeniu do celu. Jeśli czegoś mu brak, to refleksu. Potrzebował trzech lat, by się zorientować, że w jego partii nie było wyborów prezesa. Znosił
Nikt ci tyle nie da, ile Morawiecki obieca
Rząd PiS świetnie inwestuje na papierze, w rzeczywistości wielkie projekty premiera wcale nie powstają Jeden z najważniejszych mitów, dzięki którym Zjednoczona Prawica rządzi drugą kadencję i wygrywa kolejne wybory, to mit zrealizowanych obietnic. I zwolennicy, i zdeklarowani wrogowie Kaczyńskiego, Morawieckiego i Szydło zdają się zgadzać w jednej sprawie – oni robią to, co mówią. Rządzącym pomaga z pewnością to, że obietnice najgłośniejsze i niezwykle atrakcyjne propagandowo – takie jak obniżenie wieku emerytalnego i wprowadzenie programu 500+
KaKaO adoruje
Każdy dzień bez dowalenia Morawieckiemu ziobryści uważają za bezpowrotnie zmarnowany. Szczególnie gorliwy jest w tym chrześcijańskim dziele tercet, zwany KaKaO (Kaleta, Kanthak, Ozdoba). W przerwie zaś między knuciem i ustawianiem na posadach krewnych i znajomych KaKaO oglądają na YouTubie adorację wieczystą Najświętszego Sakramentu, transmitowaną z Niepokalanowa przez Polską Katolicką Telewizję Wiekuistego Słowa. Jak to godzą? Nie mają z tym problemu. Każdy z KaKaO ma przecież dwie półkule. Jak jedna knuje, to druga adoruje.
Potrzask
Nasz rybny sklepik jest malutki, ale świetnie zaopatrzony, też w owoce morza; są ośmiornice, są nawet raki. Prowadzą go dwie Kaszubki. Bardzo antypisowskie, więc myślałem, że rozsądne. Przede mną kupuje – mniej kupuje, a więcej gada, takie natrętne gadanie, słowotok – monstrualna osoba. Przekonuje sprzedawczynie, jak niebezpieczne są szczepienia, zabójcze dla zdrowia, chyba że pojada się węgiel jako odtrutkę – wyjmuje i pokazuje pastylki. „Ludzie to mają kapustę zamiast mózgu”, mówię, kiedy
Olsztyńskie wojny podjazdowe
Walka idzie na noże, wszystkie chwyty dozwolone – tak określa się starcie liderów Zjednoczonej Prawicy Odejście z klubu parlamentarnego PiS prof. Wojciecha Maksymowicza, który najpierw skrytykował ministra zdrowia za nieskuteczną walkę z pandemią, a potem sam stał się celem ataku za rzekome eksperymenty na ludzkich płodach, nie kończy walki między PiS a Porozumieniem. Najlepiej widać to w Olsztynie, gdzie mieszka i jako neurochirurg szpitala uniwersyteckiego pracuje poseł Maksymowicz, do niedawna wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. Do kontrataku ruszył
Bielan. Od intrygi do intrygi
Komunikat ze świata równoległego. Z kwatery głównej nadaje Adam Bielan. W historii Solidarności najbardziej groteskowy puczysta, nawet jak na to, że w post-Solidarności Bielan jest piątą wodą po kisielu. Na dodatek z omamami. Gość z poważną miną opowiada, że to Lech Kaczyński był ważniejszy od Wałęsy. Choć przykleił się do Gowina, dla niego prezes jest tylko jeden. Co zamiast skrywać, z dumą ogłasza: „Jako pełniący obowiązki prezesa Porozumienia wielokrotnie rozmawiałem z Jarosławem Kaczyńskim” („Polska The Times”). Bez efektu i większego






