Pada kartel PO-PiS

Pada kartel PO-PiS

Warszawa 07.01.2020 r. Jacek Raciborski – socjolog, wydawca, profesor UW. fot.Krzysztof Zuczkowski

Będziemy mieli wojnę wszystkich ze wszystkimi Prof. Jacek Raciborski – kierownik Katedry Socjologii Polityki na Wydziale Socjologii UW. Ostatnio opublikował monografię „Obywatelstwo w perspektywie socjologicznej” i, wraz z zespołem, monografię „Państwo w praktyce. Style działania”. Jak to wytłumaczyć? Najpierw całymi tygodniami obserwowaliśmy konflikty w Zjednoczonej Prawicy: Gowin swoje, Ziobro swoje, prawica się dzieli. Teraz Platforma Obywatelska leci w sondażach, rozsypuje się na naszych oczach. I tak w kółko… – Te wstrząsy są sygnałem, że polska scena polityczna wchodzi w okres wielkich zmian, w okres rekonfiguracji. W politologii ten proces nazywa się realignment. Następuje zmiana dwóch zasadniczych podziałów, które przez lata definiowały polską politykę. Pierwszy, do którego przywykliśmy i który nam stłumił inne, to podział na PiS i anty-PiS – jest on efektywny od 15 lat. Proszę zwrócić uwagę, że to mniej więcej tyle, ile trwał tzw. podział postkomunistyczny. Czyli na tzw. postkomunę i post-Solidarność – SLD kontra AWS i UW. – Podział na PiS i anty-PiS wyłonił się w roku 2005 i organizował nam życie aż po ostatnie wybory prezydenckie. Ale ten podział przysłania jeszcze inny twór, który chyba też pęknie. Mianowicie załamuje się partyjny kartel PO-PiS. To jest trochę inny fenomen, opisali go Richard S. Katz i Peter Mair – że oto dwie partie, lub więcej, tworzą nieformalny układ, swoisty kartel, i kolonizują państwo, ograniczają konkurencję, całkowicie formatują rywalizację polityczną. Pojęcie kartelu partyjnego w zasadzie więc odnosi się do systemu partyjnego, w którym teoretycznie walczące ze sobą partie wzajemnie się budują. Ich konflikt jest głównym elementem polityki. – Układ PiS i anty-PiS to ogólniejsze zjawisko. Ten podział jest bardzo silny na poziomie elektoratów. A PO-PiS to partyjny kartel działający na poziomie czysto politycznym, parlamentarnym, rządowym i może jeszcze regionalnym. Kartel ten blokował dostęp innym partiom i ruchom politycznym do mediów, podtrzymywał korzystną dla dużych partii ordynację wyborczą oraz reguły finansowania partii i kontrolował inne zasoby państwa, chociaż oczywiście w nierównym stopniu, bo rola partii rządzącej była zawsze większa. Sposobem działania kartelu było przede wszystkim zagospodarowanie konfliktu politycznego. Cała polityka jest organizowana przez kwestie, które wnoszą obie te partie. I tylko one. Teraz wiele wskazuje, że oba te mechanizmy się załamują. Oni nienawidzą PiS nawet za 500+ Skończy się podział na PiS i anty-PiS? Nie wierzę. – Ten podział uzyska nowe formy organizacyjne. Bo oczywiście na poziomie wyborczym nie widać żadnej zmiany. Nie ma żadnego rozkładu obozu anty-PiS. Ale spójrzmy głębiej – łatwość przepływów wyborców między PO a Hołownią świadczy o tym, że tak naprawdę dla wyborców jest mało ważne, czy to PO, czy Hołownia, czy nawet Lewica… Wciąż o poparciu decyduje silna niechęć do PiS. Uzasadniana tym, że jest to partia bardzo groźna – antydemokratyczna, antywolnościowa, obskurancka, represyjna wobec kobiet itd. Wszystkie możliwe epitety można wymyślić, tutaj nic się nie zmieniło! Jak wskazuje ostatni raport Sadury i Sierakowskiego, PiS można nienawidzić nawet za 500+. Chociaż tych, co PiS kochają za 500+, jest chyba więcej. A wyborcy PiS? – Trwają, jak trwali. Ale widać tam przesłanki erozji, wyodrębnia się formacja Zbigniewa Ziobry. Gdyby pojawił się inny lider – bo Ziobro za dużo na siebie wziął i zwyczajnie się zużył – ale wsparty przez niego i przez jego aktywistów, ten ruch mógłby się rozwinąć, bo wnosi wcale nie egzotyczne problemy. Podejmuje próby oporu wobec procesu federalizacji Europy. Wysuwa argument nie od rzeczy, że skoro zaciąga się wspólne pożyczki, wprowadza podatki bezpośrednio idące na konto Brukseli, jest to przejaw tendencji federalizacyjnej. Bo jest! – A on jest temu przeciwny. Argumentuje, że to zagraża tradycyjnie rozumianej suwerenności. W pewnym sensie ma rację. Ale zasada suwerenności państwa ma też aspekt pozytywny – suwerenność to zdolność państwa do dobrego wykonywania jego zadań i efektywnego odpowiadania na potrzeby obywateli. Otóż Polska dzięki Unii i tym transferom będzie silniejsza, jej moc będzie większa. W tym sensie państwo będzie bardziej suwerenne, gdyż będzie lepiej, skuteczniej wykonywać swoje zadania. Ale klasyczne rozumienie suwerenności jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2021, 24/2021

Kategorie: Kraj, Wywiady