Tuskuland

12.11.07 Zaczynają mnie już martwić ci nowi. Wyczytałem przed chwilą w internecie, że Platforma już kombinuje, jakby tu odpuścić niektóre komisje śledcze, a szczególnie tę związaną z rozrywkowym CBA, i że dogadała się już z PSL na temat podatku liniowego, czyli jego nieobecnosci w naszym życiu gospodarczym. Mnie taka wiadomość za każdym razem załamuje i wkurza jednocześnie, ponieważ podatek liniowy przyciąga przede wszystkim zagranicznych inwestorów, a co za tym idzie, zwiększa się liczba miejsc pracy i tym samym ubywa bezrobotnych i biednych, a poza tym i nasi bogaci nie uciekaliby z kasą do podatkowych rajów. W Poznaniu, mieście ludzi bardzo zamożnych największe podatki podobno płacił kompozytor Krzesimir Dębski, bo on od świtu do nocy myślał tylko o tym, co by tu nowego skomponować, kiedy inni kombinowali, co zrobić z tymi pieniędzmi, żeby ich jak najwięcej zostało w kieszeniach, ale kraj nasz nie składa się z samych nawiedzonych i bogatych artystów oraz twardych i dobrze liczących biznesmenów. Ale politycy, ci, co myślą, że są „na misji”, jak coś już wkują w swoje niereformowalne łby, jakąś wyimaginowaną „sprawiedliwość społeczną albo jeszcze gorzej, dziejową”, to później nic nie robią, tylko chodzą i na okrągło bez sensu, i na okrągło, przekonując po drodze kilku naiwnych, że to jest dla dobra kraju, samemu w międzyczasie zarabiając po kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie i jeszcze nie wiadomo, ile biorąc pod stołem.
13.11.07 Wiecie, dlaczego pan premier Jarosław i pan prezydent Kaczyński – nie łączę ich razem, bo to jest obelga – tak nie cierpią pana Radka? Ponieważ Piłsudski też nie lubił Sikorskiego.
14.11.07 Prawdopodobnie pan Paweł Zalewski, któremu Platforma zaproponowała przewodniczenie Komisji Spraw Zagranicznych, zostanie usunięty z partii za to, że myślał, że to będzie pożyteczne dla jego partii, czyli PiS. Wygląda w takim razie na to, że i myślenie w tej partii też jest jednoosobowe.
15.11.07 Pani poseł Nelly Rokita wymyśliła nową myśl, mówiąc na swojej konferencji „znam prawdziwą plotkę”.
16.11.07 Pan Jarosław zachowuje się w ostatnich dniach jak NRD-owska miotaczka, miota, czym popadnie, byle tylko doleciało do Tuska, nie przekazując mu urzędu, a tylko pisząc podobno uroczy list, podobno, bo jeszcze nie znam jego treści.
Ta cała sytuacja i sposób zachowania się pana byłego już premiera pasuje mi jak ulał do meneliku, który usłyszałem od pewnej pani z Dobrodzienia, jeżeli pomyliłem miasto, to przepraszam. Pani jest z zawodu nauczycielką; wracając któregoś dnia wieczorem do domu, mija trzech meneli siedzących na ławeczce i jeden z nich mówi:
– Dobry wieczór ,pani profesor.
– Dobry wieczór – odpowiada i słyszy, jak jeden z nich, ten co się ukłonił, mówi do pozostałych:
– To moja najukochańsza nauczycielka, ona mnie wyprowadziła na ludzi.

Wydanie: 47/2007

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy