TV Puls na minusie?

TV Puls na minusie?

Zapowiadany start Telewizji Puls, którą reklamowano jako długo oczekiwaną alternatywę dla ludzi zmęczonych agresją i erotyką w innych mediach, przyćmiło zamieszanie z związane jej koncesją. Zamieszanie postawiło też pod znakiem zapytania dalszy rozwój stacji, co nie podoba się AWS.
Ale nie ma się czemu dziwić. Od momentu ogłoszenia planów powstania nowej telewizji przyglądali jej się wszyscy. Po pierwsze, stworzyła ją grupa ludzi niegdyś związanych z Wiesławem Walendziakiem, tzw. pampersów. Przez to TV Puls była i jest traktowana jako medialne zaplecze AWS, która chce ją wykorzystać przed wyborami parlamentarnymi w tym roku. Po drugie, olbrzymie sumy w rozwój stacji zainwestowały spółki skarbu państwa: KGHM, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, PKN Orlen i PZU Życie.
Waldemar Gasper i jego współpracownicy zaczęli działalność od powołania spółki Telewizja Familijna, która produkuje programy na potrzeby TV Niepokalanów (na jej częstotliwościach nadaje Puls). Do szczęścia potrzeba im było jeszcze tylko zgody na zmianę nazwy i zwiększenie limitu czasu przeznaczonego na reklamę z 2% do 15%. Na cztery dni przed pierwszą, oficjalną emisją programu (18 marca) Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodziła się na podwyższenie limitu czasu, który można przeznaczyć na reklamy. W bliżej nieokreśloną przyszłość przesunął się też termin zmiany nazwy, bo okazało się, że w Łodzi już działa stacja o takiej samej nazwie.
Nie zraziło to szefostwa Pulsu. “To wypadek przy pracy” – twierdzi Waldemar Gasper i zapowiada odwołania: najpierw do Rady, a jeżeli i to nie pomoże – do sądu. Zadziwia tu spokój szefów TV Puls, którzy powinni obawiać się, że pozbawiona dochodów firma po prostu splajtuje. Nie najlepszy jest też zasięg stacji, mającej zaledwie sześć nadajników (dla porównania – Polsat ma ich 60). Puls stara się o przyznanie mu kolejnych nadajników, zwolnionych przez Polsat i Canal+. Będzie o nie walczył z TVN i można się spodziewać, że KRRiTV będzie bardziej przychylna stacji Mariusza Waltera.
Szefowie TV Puls nie mają takich obaw. I można zrozumieć, dlaczego. Z nieoficjalnych informacji wynika, że stacja posiada środki finansowe, które wystarczą na dwa lata funkcjonowania. AWS zamierza również namówić związanych z PSL członków KRRiTV do głosowania na korzyść stacji.
Dziennikarze zgromadzeni na konferencji prasowej startującej telewizji komentowali, że szefowie TV Puls w euforii jednak o czymś zapomnieli. Przychylność nawet najbardziej przyjaznych inwestorów kiedyś się skończy, jeśli stacja nie będzie na siebie zarabiać. A nie będzie, bo nikt nie zechce reklamować swoich produktów raz dziennie (bo czas na reklamy zostanie ograniczony) w stacji o tak małym zasięgu. Dzięki temu, że KRRiTV nie pozwoliła na zwiększenie limitu czasu przeznaczonego na reklamę, tort, z którego największe zyski czerpią TVN, Polsat i TVP, pozostaje nie naruszony.
Początki TV Puls nie rokują zbyt dobrze. Stacja zamierza wkrótce osiągnąć czteroprocentową oglądalność. Nie są to jedynie pobożne życzenia.

Wydanie: 12/2001

Kategorie: Media

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy