Wartościowy przeciek

Wartościowy przeciek

Andrzej Modrzejewski, b. szef PKN Orlen, oskarżony o ujawnienie poufnej informacji giełdowej

Grzegorz Wieczerzak mnie pomawia – oświadczył Andrzej Modrzejewski w piątek na sali sądowej.
Modrzejewski, były szef PKN Orlen, jest oskarżony o ujawnienie poufnej informacji giełdowej, dzięki której można było zarobić grube pieniądze. Podczas rozprawy w warszawskim sądzie podtrzymał wyjaśnienia złożone w śledztwie i nie przyznał się do winy.

Co powiedział Modrzejewski?

Chodzi tu o aferę z grudnia 1998 r. Modrzejewski był wtedy prezesem IX Narodowego Funduszu Inwestycyjnego im. E. Kwiatkowskiego. Wieczerzak, ówczesny szef PZU Życie, któremu później postawiono zarzuty malwersacji i wyprowadzenia z tej firmy milionów złotych – jego znajomym i partnerem w transakcjach biznesowych.
IX NFI zarządzał m.in. spółką giełdową Izolacja ze Zduńskiej Woli, której akcje kosztowały średnio po 70 zł. Ale spółkę tę postanowiła nabyć duńska firma Icopal. Duńczycy, chcąc szybko zostać właścicielami Izolacji, ustalili, że zapłacą aż po 300 zł za akcję. Ci, którzy wcześniej się dowiedzieli o planach Icopalu, mogli zarobić krocie. Wśród poinformowanych był oczywiście szef IX NFI Modrzejewski, który wiadomość o tym, że akcje Izolacji wkrótce bardzo podrożeją, a ich cena, jak powiedział, „przekroczy 270 zł”, miał przekazać Wieczerzakowi. Naturalnie Modrzejewski twierdzi, że Wieczerzakowi nic nie mówił. W sprawie tej jako świadkowie wystąpią wkrótce ważne osoby z ekipy AWS – b. minister finansów, Jarosław Bauc, b. członek RPP, Bogusław Grabowski, oraz b. wicemarszałek Senatu, Andrzej Chronowski.

Przyjaciele z boiska

Ujawnienie podobnej wiadomości, stawiającej niektórych inwestorów giełdowych w uprzywilejowanej sytuacji, jest przestępstwem, za które można dostać nawet trzy lata więzienia oraz milion złotych grzywny – i właśnie taki wyrok grozi Modrzejewskiemu. Śledztwo wszczęto na podstawie informacji uzyskanych z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Doniesienie na Modrzejewskiego złożył sam Wieczerzak, dla którego skorzystanie z tej informacji nie stanowiło czynu zabronionego, bo prawo złamał ten, kto ujawnił, a nie ten, kto usłyszał.
Dlaczego sypnął swego znajomego? Przecież nieraz ze sobą współpracowali. Spółka PZU NFI Management podpisała umowę o zarządzaniu majątkiem z IX NFI im. Kwiatkowskiego, PZU Życie było akcjonariuszem IX NFI, fundusz ten kupował też obligacje upadającej spółki Majewski, które należały właśnie do PZU Życie.
W sprawie transakcji dotyczących spółki Majewski toczy się zresztą odrębne postępowanie. Prokuratura zarzuca Andrzejowi Modrzejewskiemu niegospodarność, która doprowadziła do tego, że z funduszu im. Kwiatkowskiego wyprowadzono co najmniej 11 mln zł. IX NFI poręczył bowiem kredyt zaciągnięty przez spółkę Majewski, który oczywiście nie został spłacony i pieniądze musiał wyłożyć fundusz.
– Sprawa przeciwko Andrzejowi Modrzejewskiemu o niegospodarność w IX NFI jest w przygotowaniu. Termin pierwszej rozprawy jednak nie został jeszcze ustalony – mówi prok. Maciej Kujawski

Wiedza popłaca

Do dziś nie wiadomo, czemu Wieczerzak złożył doniesienie na Modrzejewskiego.
Sam Modrzejewski uważa, że Wieczerzak jest z nim skonfliktowany, bo był przeciwny objęciu przez niego stanowiska szefa Orlenu w 1999 r. Wieczerzak należał bowiem do tzw. spółdzielców ówczesnego wicepremiera Janusza Tomaszewskiego, podczas gdy jego przeciwnicy, Marian Krzaklewski i poseł AWS, Andrzej Szkaradek, popierali właśnie Modrzejewskiego.
Spekulacje związane z donosem Wieczerzaka są jednak rozmaite – od przypuszczeń, że Wieczerzak uczynił to, by w zamian za pogrążenie Modrzejewskiego zostać łagodniej potraktowany w aferze PZU Życie, do sugestii, iż chodziło o nieporozumienia we wzajemnych rozliczeniach finansowych. Doświadczenie uczy bowiem, że w Polsce na transakcjach w sposób oczywisty chybionych, przynoszących straty spółkom, konkretne osoby mogą zarabiać bardzo duże pieniądze.
Trzeba wyraźnie podkreślić, że ani w sprawie niefortunnego poręczenia kredytu dla spółki Majewski, ani w kwestii ewentualnych korzyści mogących płynąć z ujawnienia poufnych informacji giełdowych, nikt nie stawiał ani nie stawia Andrzejowi Modrzejewskiemu jakichkolwiek zarzutów o charakterze korupcyjnym.
Informacja o tym, że Icopal kupi spółkę Izolacja, okazała się jednak bardzo wartościowa. Grupa tajemniczych, zapewne podstawionych inwestorów zaczęła kupować papiery Izolacji. Wprawdzie cena jej akcji wzrosła do ponad 100 zł, ale w porównaniu z 300 zł, płaconymi przez duńskich inwestorów, przebicie było gigantyczne. Ci, co wiedzieli, mieli za co dziękować…

 

Wydanie: 16/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy